Prezes Juventusu i ECA o Legii i el. europejskich pucharów

09-10-2019 / 18:43 Piotr Kamieniecki

– Byłoby świetnie dla takich klubów jak Ajax, Celtic czy Legia Warszawa, gdyby wiedziały, że nie muszą przechodzić przez kwalifikacje krajowe, by grać w Europie – stwierdził Andrea Agnelli, prezes Juventusu Turyn i szef Europejskiego Stowarzyszenia Klubów (ECA).

– To logiczne, że jeśli występujesz na arenie międzynarodowej, to na niej pozostajesz . Byłoby świetnie dla takich klubów jak Ajax, Celtic czy Legia Warszawa, gdyby wiedziały, że nie muszą przechodzić przez kwalifikacje krajowe, by grać w Europie – ocenił. Chciałby, aby liczba klubów z jednego kraju wynosiła nie cztery, a trzy. Zamiast ośmiu grup po cztery zespoły proponuje sześć sześciozespołowych.

– Przyznanie czterech stałych miejsc czołowym klubom z krajów powinno zostać zakwestionowane, ponieważ to ogranicza szanse innych drużyn. Lepiej byłoby mieć trzy stałe miejsca dla krajów z najwyższych miejsc w rankingu, a czwarty musiałby walczyć w eliminacjach – przyznał.

– Jeśli nie myślimy o systemie progresywnym, to po prostu chronimy system złożony wyłącznie z krajowych gier, którego już nie ma. Nie będzie się to cieszyło zainteresowaniem naszych dzieci – prognozował. Reformy, o których mówił Agnelli mają wejść w życie w 2024 roku. Wszelkie zmiany wciąż są konsultowane z klubami, ligami, ECA oraz UEFA.

Źródło: sport.tvp.pl

Komentarze (13)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Zaloguj

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Starszy kapral
  • 0 / 1
Jak można Legię stawiać w jednym szeregu z Ajaxem czy Celtikiem? Przecież te kluby mają dużo lepszych piłkarzy i dużo większe budżety.
Pułkownik
  • 1 / 1
Najlepszym rozwiązaniem byłyby rozgrywki klubowe nawiązujące do założeń Ligi Narodów,

Tworzymy kilka lig wg. europejskiego rankingu klubowego i gramy rozgrywki europejskie,

Najlepsi awansują, najgorsi spadają - czyli standard, ale gramy z ciekawszymi przeciwnikami niż (z całym szacunkiem) Raków czy ŁKS - choć może to akurat złe przykłady, bo akurat z nimi wygraliśmy, a to rzadki widok w tym sezonie (tak jak i w poprzednim)...
~Kamil_lwo
  • 0 / 0
Kedziol , a byłeś kiedyś na tym Gibraltarze?
Owszem, byłoby świetnie ale UEFA prędzej się zapluje ze śmiechu niż da nam premiowane miejsce w LE, tymbardziej w LM.
Sierżant
  • 3 / 3
pod rządami Miodka staliśmy się Ekstraklapowymi średniakami więc o czym mowa , w tym roku zremisowaliśmy z klubem z z Giblartaru gdzie w całym kraju gra w piłkę ze 150 osób!!! na tą chwilę faza grupowa LE to za wysokie progi a i tak nikt tego typa z Juventusu nie poprze...
Czytanie wypowiedzi prezesów najlepszych klubów Europy odnośnie ich "troski" o dobro klubów ze słabszych lig powoduje u mnie jedynie politowanie, bo już nie gniew.
To oczywiste że prezesowi Juventusu chodzi o to, żeby dla Juventusu było jak najlepiej. I niech nie ściemnia że chce najlepszego dla innych.
I jeszcze: gdzie są ludzie którzy mają dbać o rozwój piłki w całej Europie (UEFA czy jakoś tak to się nazywa). Za co biorą pieniądze i jak robią swoją robotę? Bo najbogatsi biorą wszystko, a im słabsi tym mniejsze ochłapy dostają.
Pułkownik
  • 2 / 3
Ale przecież o to samo chodzi naszemu Pseudo-prezesowi na naszym swojskim polskim grajdołku...

My mamy brać wszystko jako najbogatsi, a dla reszty ochłapy - wtedy będzie sprawiedliwie,

Niestety u nas w klubie nikt nie potrafi zrobić właściwego pożytku z pieniędzy i "największego budżetu w lidze"...
Pułkownik
  • 0 / 2
idą minusy - od razu widać, że "prawda w oczy kole" jak mawiała moja ś.p. prababcia...
Kapitan
  • 3 / 0
ale prawdziwego sportu w tym coraz mniej - w prawdziwym sporcie nie ma niczego "zapewnionego"
Kapitan
  • 1 / 1
Trzeba obiecać biednym marchewkę, za rok dwa zrobi się kolejną,mniejszą reformę i z trzech klubów z najbogatszych lig zrobi się cztery może pięć.
Europa jest już nie dla nas, zostaną wspomnienia, 2×LM, dwa wyjścia z grupy.
Ja się nie mogę doczekać prawdziwej ligi europy - scentralizowanych ogólnoeuropejskich rozgrywek ligowych (a nie pucharowych). Mimo że i tak wbędziemy pewnie w jednej z niższych klas rozgrywkowych.
Tyle że wyjazdy będziemy mieli do Drezna i Oviedo a nie Sosnowca i Niecieczy ;)

Tego typu wypowiedzi dają nadzieję że wszystko idzie w tym kierunku.
Kapitan
  • 3 / 0
A ja się boję że piłka przestanie być sportem masowym i że chciwość doprowadzi ją do upadku. Mecze z drużynami z mniejszych miast to dla nas fajny folklor a dla niech wielka frajda.
Kapitan
  • 1 / 0
zgadzam się - to nie jest towarzystwo wzajemnej adoracji - to sport dla wszystkich

Logowanie

Zarejestruj