Liga Narodów. Polska przegrała z Holandią

22-09-2022 / 22:30 Maciej Ziółkowski, Jakub Waliszewski

Reprezentacja Polski przegrała na PGE Narodowym 0:2 z Holandią w meczu Ligi Narodów. Bramki dla rywali zdobyli Cody Gakpo i Steven Bergwijn. Powołania na obecne zgrupowanie kadry narodowej nie dostał żaden zawodnik Legii Warszawa.

Moment po rozpoczęciu meczu doszło do niebezpiecznego zderzenia Karola Linettego z Teunem Koopmeinersem, w którym najmocniej ucierpiał piłkarz Atalanty. Holender miał problemy z utrzymaniem równowagi i w 6. minucie został zniesiony z boiska na noszach, zmienił go Steven Berghuis. Po wznowieniu gry zarysowała się przewaga "Oranje". Świetnej okazji nie wykorzystał Daley Blind, ale po chwili goście cieszyli się już z prowadzenia. Denzel Dumfries płasko dograł z prawej strony, a akcję strzałem z bliska sfinalizował Cody Gakpo

Biało-czerwoni mieli kłopoty z zatrzymaniem kolejnych ataków. Rywale z dużą swobodą wymieniali podania na połowie reprezentacji Polski i kreowali kolejne okazje. Groźnie było m.in. po strzałach Memphisa Depaya i Berghuisa, ale w obu przypadkach piłka nieznacznie mijała bramkę Wojciecha Szczęsnego. Sytuacji gospodarzy było natomiast jak na lekarstwo i żadna z nich nie była realnym zagrożeniem dla Holendrów. Dopiero w końcówce pierwszej połowy niezłą szansę miał Nicola Zalewski, lecz uderzył zdecydowanie zbyt lekko, by zaskoczyć Remko Pasveera. Do przerwy przeciwnicy prowadzili 1:0.

Zarówno początek pierwszej, jak i drugiej połowy stał pod znakiem kontuzji. Kilka minut po rozpoczęciu gry Depay doznał urazu mięśnia dwugłowego i z pomocą medyków opuścił boisko. Po chwili świetną okazję zmarnował wprowadzony w przerwie Arkadiusz Milik. Piłkę z prawej strony podał Przemysław Frankowski, a napastnik Juventusu, choć nie był pilnowany, uderzył wysoko nad bramką. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, co zaledwie kilka minut po pudle Milika potwierdził Steven Bergwijn. Holendrzy w swoim stylu przeprowadzili szybką, składną akcję na 1-2 kontakty, którą wykończył piłkarz PSV.

W kolejnych minutach gra nieco się uspokoiła, lecz wciąż przewagę mieli goście. Piłkarze Czesława Michniewicza mieli duży problem, by zagrozić bramce Pasveera – w zasadzie nie przedostawali się pod pole karne przeciwnika. Dobrze obrazuje to fakt, że golkiper Holandii w ciągu 45 minut ani razu nie musiał interweniować. W końcówce szansę debiutu w koszulce z orłem na piersi otrzymali Michał Skóraś (rocznik 2000) i Mateusz Łęgowski (rocznik 2003). Po bardzo słabym i bezbarwnym spotkaniu biało-czerwoni przegrali na PGE Narodowym z Holandią 0:2.

Autor: Jakub Waliszewski

Liga Narodów: Polska – Holandia 0:2 (0:0)
Gakpo (14. min.), Bergwijn (60. min.)

Żółte kartki: Szczęsny – Ake, Gakpo, Weghorst

Polska: Szczęsny – Bednarek, Glik, Kiwior – Frankowski (79' Bereszyński), Krychowiak, Linetty (46' Milik), Zalewski (79' Skóraś) – Szymański (70' Klich), Zieliński (86' Łęgowski) – Lewandowski

Holandia: Pasveer – Timber, van Dijk, Ake – Dumfries, Koopmeiners (6' Berghuis; 75' Taylor), de Jong (46' de Roon), Gakpo, Blind – Bergwijn (75' Weghorst), Depay (52' Janssen).

TABELA:

  1. Holandia  5 13 13- 6
  2. Belgia    5 10 11- 7
  3. Polska    5  4  5-12
  4. Walia     5  1  6-10

Źródło: Legia.Net

Komentarze (246)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Zaloguj

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
Z poważaniem zespołem jesteśmy jak dziecko w mgle..
Generał broni
  • 0 / 0
Ciekawe co dzisiaj pokaże repa...
Generał broni
  • 0 / 0
Lewadoskiemu nie na kto dograć kilku sensownych piłek.
Generał broni
  • 0 / 0
Jeśli nic Czesław nie zmieni to do Kataru jedziemy na wycieczkę..
Podporucznik
  • 1 / 1
pseudotrener czesio711 zostaje selekcjonerem, wyniki nie powinny nikogo dziwić szczególnie jak spojrzy się jaki piach grała Legia przez niego prowadzona do degradacji
Przy całej antypatii do Handlarza-Zadaniowca, nie zgodzę się, że to pseudotrener. To trener przeciętny, o czym świadczą liczby. Dość powiedzieć, że są trenerzy uważani za średnich lub wręcz słabych, którzy mają od Tłustego Bajeranta lepszą średnią punktów na mecz albo osiągnięcia w Pucharach. A to już jest sztuka, bo nie wszyscy trenowali Legię, Lecha czy podobne zespoły, na których obiektywnie łatwiej podbić sobie statystyki. Skorumpowany Strateg to ta sama półka co Probierz, tylko za telefon więcej płaci.
Generał
  • 2 / 0
Dziadostwo!!!
Generał broni
  • 5 / 1
Zenujacy poziom gry repy
Pietrek odpowiedz mi na pytanie. Jak Ci sie podobala nasza gra wczoraj ?
Pietrek Ty tak sie nie wychylaj. Piszesz wszedzie ze Sousa przej***l Euro ale co Ty biedaku bedziesz pisal jak Czesiu 711 przep*****li MS z zerowym kontem punktowym. Bo tego jestem pewien po wczorajszym meczu.
Musisz zaśmiecać stronę jednym wątkiem w piętnastu miejscach? Masz wątek poniżej to się go trzymaj. Czy podobała mi się gra? Nie, nie podobała. Co bedzie jeśli Polska wróci z zerowym dorobkiem punktowym? Też nie będzie mi sie podobać. Cel minimum to 3 punkty z Arabią Saudyjską. Z Argentyną nie mamy szans. A z Meksykiem możemy powalczyć. I tu upatruję szans właśnie w skupieniu się na wynik a nie płaczu że nie mamy stylu po 7 meczach z czego 4 mecze z drużynami z TOP10 na świecie a szczególnie z Belgią która jedzie tam po medal.
A co do wczorajszego meczu podobała mi sie jedna akcja w ktorej Zieliński jednym podaniem złamał dwie linie obrony Holendrów. To jest wlasnie piłka którą Michniewicz chce grać a mówił o tym wielokrotnie posługując sie przykładem z meczu młodzieżówki z okupantami w którym Klimala strzelił bramkę po podobnym podaniu Bogusza.

1:49

https://youtu.be/yNEuSCIGI_U
PietrekLegia Węgry też grały mecze z zespołami z TOP10 i zobacz gdzie są...
Węgry idą jak burza i to chyba wyjątek. Bo Austrii, Szwacjarii, Czechom i Walii jakoś nie idzie gra z zespołami z TOP 10.
Widze ze Pietrek juz sie zagalopowal i przypisuje awans do MS Michniewiczowi. Troche to na wyrost nieprawdaz ? Zagral JEDEN mecz eliminacyjny . Troche malo nie sadzisz?
Gdzie tu widzisz zagalopowanie się? Wygrał najważniejszy mecz barażowy bo Sousa uciekł. A ze Szwecją mieliśmy juz okazję grać niecały rok wczesniej. Po tamtym meczu ze Szwedami Sousa sie pakował i wracał do domu, a Michniewicz też się pakował ale do Kataru.
@Mario: Usiłujesz dyskutować z trollem. To nienajgorsze ćwiczenie cierpliwości (wiem z doświadczenia), ale nic więcej. Trolla nie przekonasz, choćbyś miał najlepsze argumenty, bo trolla nie obchodzi dociekanie prawdy. Nie poćwiczysz rzeczowej dyskusji, bo Templariusze Zakonu Tłustego Handlarza nie wojują logiką. Nawet erystyki nie podszkolisz, bo zabiegi fanów 7-Eleven to poziom rozpieszczonego przedszkolaka.

Repertuar lokalnych trolli to tanie, niewyszukane manewry: wybiórczość (staranne wybieranie pojedynczych meczów z korzystnym wynikiem a pomijanie wszystkich niewygodnych), podwójne standardy (dla Handlarza 711 zawsze znajdzie się wymówka, ale podobny argument nie zadziała w przypadku innego trenera), prymitywne kłamstwa (czasem takie, które można zweryfikować w 15 sekund jak "CM711 nie przegrał pierwszych ośmiu meczów w Legii"), auto-sabotaż (serio, nie wiem czemu, ale czasem sami linkują do materiałów, które przeczą ich teoriom) i oczywiście obelgi (jak już im udowodnisz, że opowiadają bzdury albo zwyczajnie kłamią).

Tak tylko ostrzegam. Ja sobie poćwiczyłem, uodporniłem się, udowodniłem sobie, że mogę się długo kopać z wielbłądem i nie mam potrzeby inwestować więcej czasu. Lepiej gadać z ludźmi, którzy mają coś do powiedzenia, a kilku takich tutaj mamy.
"staranne wybieranie pojedynczych meczów z korzystnym wynikiem a pomijanie wszystkich niewygodnych"

Czyli dokładnie coś takiego co ty robisz udając, że pucharów europejskich w ogóle nie było? No tak... to jest przykład logiki
;)))))
Zagralismy totalne DNO. Tlusty Czesiu z taka gra to dostanie 3 razy wp*****l i do domu. Na c**j my gramy 3 obroncami ? Wczoraj gdyby ktos Holandii kazal wygrac 6.0 to tyle by wygrali
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Czasem korci zadać pytanie, kto - choćby spośród ostatnich 10 selekcjonerów reprezentacji Polski - w ogóle się sprawdził i znalazł jakiekolwiek uznanie trenerów.

Przypomnijmy tę dziesiątkę (obejmującą 20 lat historii kadry narodowej):

1. Czesław Michniewicz
2. Paulo Sousa
3. Jerzy Brzęczek
4. Adam Nawałka
5. Waldemar Fornalik
6. Franciszek Smuda
7. Stefan Majewski
8. Leo Beenhakker
9. Paweł Janas
10. Zbigniew Boniek
Marszałek Polski
  • 0 / 0
* uznanie kibiców, rzecz jasna
Sprawdziłem sobie statystyki meczów za Czesia - poza barażem ze Szwecją oddajemy w meczu 2-3 celne strzały, nie więcej.
Dla porównania, u Sousy zdarzały się takie mecze, ale nie były regułą. Zespół prezentował się zupełnie inaczej. Gdybym ja miał wybierać to:
1. Beenhaker - zmienił myślenie naszych piłkarzy, jak na potencjał wycisnął więcej niż miał
2. Nawałka - za udane Euro, choć niedosyt pozostał
3. Sousa - widać było jakiś pomysł i odejście od schematów PMS
Sousa zagrał 3 mecze z poważnymi drużynami, żadnego nie wygrał, 2 zremisował i 1 przegrał.

Hiszpania- Polska 1-1 ( 5 strzałów w tym 2 celne)

Anglia- Polska 2-1 ( 4 strzały w tym jeden 1 celny)

Polska- Anglia 1-1 ( 11 strzałów w tym 4 celne)

Może i nabił sobie statystyki w meczach z San Marino czy Andorą. Michniewicz z takimi drużynami nawet nie miał okazji grać bo poza Szkocją każdy mecz był o coś. Ze Szwecją najważniejszy mecz w roku a pozostałe w Lidze Narodów by utrzymać się w dywizji A m. in. z Belgią która jest jednym z głównych kandydatów do medalu na MŚ.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Pewnie łatwiej o trójkę najgorszych.
Tu nie ma konkurencji Smuda.

Z tymi lepszymi robi się ciekawie, bo w mniemaniu całkiem sporej chyba liczby osób Sousa urasta do rangi jednego z najważniejszych selekcjonerów reprezentacji Polski na przestrzeni XXI wieku. To dość osobliwe.
Też nie rozumiem tego zachwytu nad Sousą.
Ja nie rozumiem zachwytow nad Michniewiczem
Dla Was pewnie w najlepszej trójce byłby Janas ale przecież poza kompromitacją na mundialu w Korei i Japonii niczego z kadrą nie osiągnął.
To zobacz na jego osiągnięcia w Legii, w kadrze młodziezowej i teraz w pierwszej kadrze wygrywając mecz barażowy o MŚ, i porównaj do osiągnięć Sousy który dostał Euro za darmo i koncertowo spi3rdolił.
Adriano, bo Sousa próbował wprowadzić coś innego do naszego archaicznego grania o czym w innym wątku zdążyłeś już poczytać z komentarzy Borasa. Zabrakło cierpliwości, czasu a swoje dołożyli pismaki. Nawet w sytuacji kiedy Sousa kadrę porzucił to Kulesza dając sobie tak wiele czasu na wybór nowego selekcjonera wybrał chyba najgorzej. Zamiast kontynuacji mamy powrót do rodzimych tradycji murowania bramki i lagi na napastnika.
PietrekLegia piszemy o kadrze a nie o klubach. Co zdobył w piłce klubowej jako trener Didier Deschamps zanim zdobył z Francją mistrzostwo Świata i Europy? Albo co zdobył Czesiu jako piłkarz? Do Sousy nie ma co porównywać. Mierzymy doświadczenie ale nie powiedziałbym, że Sousa ma mniejsze niż Czesiu.
Więc co zdobył Sousa w kadrze oprócz tego że przej3bał Euro a później utrudnił nam losowanie w barażach bo zamiast walczyć o rozstawienie i mecz u siebie to zwyczajnie to olał a poźniej spakował i uciekł.
Kapitan
  • 0 / 1
W ilu meczach Beenhaker wycisnął ten potencjał ponad stan? W 2 meczach z Portugalią?
Kapitan
  • 0 / 0
Po udanych eliminacjach (głównie dzięki wynikom z faworyzowaną Portugalią) była totalna katastrofa. Nie uważasz, że 2 mecze to trochę mało? Dodatkowo w tychże eliminacjach z taką Finlandią np. zdobyliśmy w tych eliminacjach cały 1 punkt, no i zaliczyliśmy przegraną z Armenią.
Kapitan
  • 0 / 0
to było do: shaqoore
Kapitan
  • 0 / 0
I dalej: co ten Beenhaker osiagnął więcej od Janasa? Obaj sie zakwalifikowali do turnieju rangi mistrzowskiej. Beenhaker w ME jeszcze bardziej się skompromitował niż Janasa, a eMŚ za Beenhakera, to była największa katastrofa w historii polskiej piłki nożnej.
Nie rozumiem tego jęku pismaków - a czego się spodziewali???
Młodszy chorąży
  • 3 / 0
A czego się ludzie spodziewali po Cześku? że kadrę zbawi? Hahaha... to jest trener-zadaniowiec na jeden góra dwa mecze, a nie by drużyna zrobiła krok do przodu.
Potwierdzenie? Wygrana ze Szwecją = awans na MŚ ---> zadanie wykonane, a potem coraz głębsze dno ...
Czesiek i rozwój drużyny to dwie sprzeczne kwestie!
Młodszy chorąży
  • 4 / 0
Drugi przykład (ten najgorszy dla nas):
awans z Legią do LE ---> zadanie wykonane, a potem ... wszyscy chyba wiemy ...
Albo trzeci przykład:
Mistrzostwo Polski---> awans do LE---> 6 punktów w fazie grupowej.
"Udział w niej wzięło ponad 17,5 tys. internautów i aż 87 procent z nich uznało, że prezes PZPNCezary Kulesza powinien jeszcze przed mistrzostwami świata w Katarze dokonać zmiany selekcjonera."

2 miesiące przed Mundialem zwolnić trenera, sprytne ;)
Generał dywizji
  • 2 / 1
Andrzej Twardowski

Przecież widać kto kogo rozgrywa, z kim trzyma, kto kogo chroni, kto powołuje, kto odwołuje, kto się kompromituje i dalej funkcjonuje jak gdyby nigdy nic. To jest ogólnie ohydne, ale pewnie też niespecjalnie się to różni od innych sfer życia. Taki mamy klimat".

Pzdr
Generał dywizji
  • 2 / 1
Twarowski, sorki
Major
  • 1 / 0
Z takim środkiem pola nic nie ugramy.
Super kreatywni Krychowiak, Linetty i Klich XD a na MŚ zabierzemy Jacka Góralskiego.
Jeżeli slekcjonerzy dalej będą powoływać przecinaków i boiskowych idiotów zamiast kreatywnych graczy to będziemy skazani właśnie na takie wyniki.
Naszym jedynym wybawieniem w przyszłości mogą być Moder i Kozłowski chociaż Kozłowski został pominięty a w jego miejsce powołany Łęgowski XDDD
Generał dywizji
  • 0 / 0
Zapomniałeś o Karbowniku. Przecież to wybitny gracz środka pola.

Pzdr
Major
  • 0 / 0
Oczywiście!
Jak mogłem o nim zapomnieć?
Kapitan
  • 0 / 0
Wczoraj przegraliśmy środek pola nie dlatego glównie, że rywale byli lepsi technicznie (choć to też), ale przede wszystkim dlatego, że byli szybsi, silniejsi i bardziej agresywni.

Jak wstawisz samych takich Zieliński i Zalewskich do środka pola, to wygrać będziesz mógł (i to wysoko) z San Marino, a nie Holandią.
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Michniewicz dalej w formie. Jak to mawia Kowal - "w ryj" to dla niego norma. Zabrakło Fryzjera, brakuje wyników...
Starszy szeregowy
  • 2 / 0
Przykre bardzo jest to że z przodu mieliśmy 3 piłkarzy w życiowej formie (Szymański, Zieliński ,Lewandowski) a mimo to tak niewiele udało się wykreować okazji...
Jak tu czytam niektóre "mądrości" o tym, że to źle, że selekcjoner gra na wynik to już nie wiem czy się smiać czy płakać...

Szlifujmy styl na takich drużynach jak Holandia czy Belgia. A co tam, grajmy z nimi otwarty futbol.

Ale za to siwy bajerant to był gość ;) zrobił taki styl na Andorze i San Marino, że mucha nie siada...
Generał dywizji
  • 4 / 1
Na razie to szlifujemy d**ą krawężnik

Pzdr
Narazie to awansowaliśmy na MŚ i jesteśmy o jeden remis od pozostania w dywizji A w grupie, w której jesteśmy najsłabszą reprezentacją.
Na razie*
Kapitan
  • 2 / 0
Obrona Częstochowy niczego nie uczy, jest antyrozwojowa. To taktyka, którą można zastosować wyjątkowo, a nie niemal w kazdym meczu. Szczególnie, że my NIE MAMY zaowodników do efektywnej gry z kontrataku. Błaszczykowskiego nie ma, Grosicki też jest tylko chwilę przed emeryturą i dawnej dynamiki i szybkości nie ma. Jedynie Kamiński daje jakąś nadzieję pod tym względem. Z napastników też żaden sprinterem nie jest.

Siwy bajerant, to przeciwność Michniewicza. Cóż, skrajności rzadko bywają efektywne.
Kapitan
  • 0 / 0
Pewnie masz rację co do tego, że jesteśmy najsłabszą drużyną w grupie, ale potencjał mamy na 3. miejsce. A że gramy tak mizernie, to w dużej mierze zasługa 711.
"Siwy bajerant, to przeciwność Michniewicza."

To prawda. Siwy bajerant przej3bał EURO i skończył turniej z 1 punktem (mając na rozkładzie słabą Słowację oraz Szwecję którą Czesław pokonał w barażach) a później tak rozegrał eliminacje do MŚ że Michniewicz musiał ratować sytuację.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Hulk

A co Ty kolego - z d3bilem polemizujesz? Nie ma sensu, uwierz.
Ty się, k***a, idealnie do pisowców nadajesz, idealny do siania propagandy i odwracania kota ogonem.
Wskaż, w którym miejscu napisałem nieprawdę, multikontowcu.
Pietrek gdzie k***a Michniewicz ratowal sytuacje ?????????????? Bylismy skazani na 2 miejsce za Anglia i na baraze. Co tu ratowal tlusty Czesio?
Co ratował? Ratował MŚ bo siwy bajerant zapomniał że z Wegrami gra o rozstawienie w losowaniu.
Marszałek Polski
  • 6 / 2
Jak w niedzielę uwalimy z Walią i spadniemy to uuuu żaden z 711 połączeń nie pomogą CzM.
Co do samego spotkania to w sumie 0-2 to i tak świetny wynik bo jakby Holendrom zależało na wysokim wyniku to 0-5 było by na luzie.
Zgrupowanie kadry, na którym zamiast robić cokolwiek to odbywają 1 trening plus tracą czas na nagrywanie reklam dla pelikanów. Tymczasem niemal połowa kadry pod formą lub nie gra.
Polska kadra ponownie jest niczym Titanic, który obrał kurs na górę lodową pt. wp*****l na mś i widzą to wszyscy, ale nikt ponownie nic nie zrobi, aby tego zderzenia uniknąć.
0-5? Śmiało 0-10, po co się rozdrabniać? 2 celne strzały przez cały mecz i 2 bramki. Ale GDYBY tylko im sie chciało...
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Statystyka nie oddaje różnicy klas, która wczoraj była, ale ty sobie szczekaj dalej piesku 711.
Róznica klas to nie bramki wiec gdybaj sobie dalej i zrób 5 bramek z 2 celnych strzałów.
Starszy kapral
  • 3 / 0
Vuko jeszcze wolny, więc tak na szybko morale w drużynie podniesie....
Z czym do ludzi?
Generał
  • 6 / 3
Ta sama historia od lat z nielicznymi wyjątkami. Gramy na wynik, którego prawie nigdy nie ma, bo boimy się zagrać odważniej. Ofensywa praktycznie odcięta od piłek, bo nie było podejścia wyżej. Środek pola to absolutne panowanie Holendrów. Dlaczego? Bo Glik jest naszym "zbawcą" a to właśnie on bał się wyjść wyżej i przez obniżał linię spalonego i cały blok musiał się do tego dostosować i w ten sposób powstawała pusta przestrzeń w środku pola w której rządzili Holendrzy. Kolejny zbawca to Krychowiak, który miał klopoty z grą piłką a Linetty to nie pamiętam czy grał.
Niby grali ofensywni zawodnicy, ale byli zmuszeni do wykonywania zadań w których są wyraźnie gorsi, czyli w defensywie.Ponieważ do przodu nie graliśmy, to wahadłowi więcej bronili niż atakowali. Imiejętność wyprowadzenia piłki przez obrońców jest raczej słaba a def. pomocnicy Krychowiak i Linetty też tego nie umieją, do tego lękliwe ustawienie obrony i efekt gotowy, ofensywa nie mała z kim grać i nie dostawała podań.
Uważam ,że Czesio jest lękliwym oportunistą i tak zbudował skład, żeby mu nie zarzucano, że potrafi tylko blokować. Może powiedzieć, że przecież grało wielu zawodnikó ofensywnych, czyli Lewy, Szymański, Zieliński, Zalewski, Frankowski, tylko co z tego kiedy wahadłowi robili tą część roboty w której są wyraźnie słabsi a reszta ofensywy nie miała wsparcia, bo obrona stała nisko a Holendrzy przejęli środek pola.
Kto wylansował tą tezę, że Michniewicz jest "geniuszem" taktycznym? Ten gość boi się własnego cienia i jedyne co mu przychodzi do głowy, to nie przegrać wysoko i ustawia zespół przed polem karnym a i tak przegrywamy. Z Sousą też przegrywaliśmy, ale przynajmniej graliśmy w piłkę i była nadzieja, że w końcu coś nam pyknie w DNA i oderwiemy się d**ami od pola karnego. Ale Sousa się nie podobał, wybraliśmy PMS w archaicznym wydaniu. Niech mylą nas te drony, one nie myślą, one tylko latają i nawet nie są efektem naszej myśli.
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Jedna uwaga - Sousa to raczej sam zdezerterował. Ale co do reszty - pełna zgoda.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Boras,
Michniewicz, pomny obrazu gdy z pierwszego meczu z drużyną "Oranje" w Holandii, prawdopodobnie nawet nie myślał o otwartej grze, licząc na remis, który przyniósłby Polakom gwarancję pozostania w Dywizji A Ligi Narodów (przy porażce Walii z Belgią, co nastąpiło). On już w reprezentacji młodzieżowej ewidentnie zawsze nastawiał się w pierwszej kolejności na wynik, a nie na kreowanie pewnego stylu gry, który w dalszej perspektywie mógłby poskutkować satysfakcjonującymi rezultatami. Tylko czy to rzeczywiście zaskakujące?

Już najmłodsze roczniki zorientowane są przez trenerów na wynik. A może sensowniej byłoby napisać: już trenerzy najmłodszych roczników zorientowani są na wynik? Przez ten pryzmat są oceniani i zawsze powtarzają, że ewenementem pozostaje sytuacja, w której mają czas na autentyczną budowę zespołu. Dziwnie to brzmi w odniesieniu do szkoleniowców młodych drużyn, niemniej w seniorskiej piłce faktycznie tak przeważnie jest - każdy trener wie, że ma mocno ograniczony kredyt zaufania od swojego przełożonego, nawet np. w klubach które wielkich ambicji mieć zwyczajnie nie mogą i do żadnych sukcesów spieszyć się nie muszą.

Michniewicz potrzebuje punktu, by utrzymać kadrę w Dywizji A Ligi Narodów oraz prawdopodobnie minimum czterech punktów, by wyjść z grupy w finałach MŚ (w skrajnym przypadku to może być nawet mniej). Wówczas nikt w PZPN-ie nie będzie mówił o braku wypełnienia celów, a Kulesza być może kontrakt z aktualnym selekcjonerem przedłuży (obecny obowiązuje do końca bieżącego roku). Może wówczas zaczną się wymagania odnośnie do sposobu, stylu gry reprezentacji, bo teraz tylko wyniki mają dla decydentów znaczenie (Kulesza przecież także potrzebuje móc się wylegitymować konkretnymi "osiągnięciami", gdy będzie podsumowywał swoją kadencję w roli prezesa PZPN-u, każdy jego poprzednik to robił).

To wszystko trąci kunktatorstwem, ale ma swoje uzasadnienie, które nie jest wprawdzie wytłumaczeniem, ale pozwala zrozumieć, dlaczego na rychłą zmianę obrazu takich meczów jak wczorajszy nie ma co specjalnie liczyć.
Generał
  • 2 / 4
Jazda po Sousie zaczęła się od pierwszej konferencji prasowej. Przeszkadzało już to, że był uprzedzająco grzeczny. Potem tylko leniwy nie meblował mu składu a tzw. legendy typu Tomaszewski, Kowal, Kałużny i kilku innych robili gnój wokół niego.
To co Sousa wiedział o piłce było tak odległe od tego co się o niej wie w Polsce, że ja bym na jego miejscu też poczuł frustrację.
Niekończący się festiwal, że nie ogląda eklasy, że nie mieszka w Polsce, że powołuje nie tych. W pracy ważne są pieniądze, ale też otoczenie. Kulesza to kolejny populista na stołku prezesa i bardziej dba o własny piar, niż o mądre decyzje. On musiał zaliczyć spektakularne otwarcie i efektownie rzucić na pożarcie Sousę, któremu wcześniej dorobiono gębę. Sprawa śmierdziała benzyną od początku. Sousa dostał propozycję i pojechał.
Potem jego pracę w Brazylii, też komentowano z tezą. Czytałem wywiad z facetem, który zajmuje się piłką brazylijską i tam również panuje zwyczaj zwalniania trenerów seriami, zwalania na nich winy. Sousa miał za zadanie odmłodzenie zespołu a jednocześnie miał w kilka tłustych kotów piłkarskich, starych, wypalonych ale za to z układami w mediach i oni robili mu koło pióra. Tym nie mniej Sousa odmłodził skład i może nie robił wyników na boisku, chciaż nie był gorszy od poprzednika, ale przynajmniej wprowadził młodych zawodników, którzy dawali klubowi możliwość zarobku. Trudno robi się jedno i drugie, tym bardziej jak masz w zespole dywersantów.
Mediów parada nie interesuje, interesuje ich jazda, bo ona daje klikalność, ale z drugiej strony rozpowszechnia kłamstwa i półprawdy a ogólnie głupotę.
Generał
  • 2 / 1
Err. Mediów prawda nie interesuje
Generał
  • 2 / 1
Adriano
Słusznie piszesz o motywacjach kieującymi ludźmi z PZPN, ale to wszystko trwa od lat i od lat oglądamy to męczenie buły. Poruszamy się od "celu" do "celu" wynikowego a na zmianę sposobu myślenia nie ma czasu. Tkwimy w tej archaice i przy takim podejściu nie mamy szans na wyjście z tego zamkniętego koła.
Kulesza wybrał na trenerów najważniejszych reprezentacji, dwóch najbardziej zachowawczych ludzi, Michniewicza i Probierza. No może wygramy jakąś lagą i obroną jakieś mecze, tylko co dalej?
Te wszxystkie mądrości promieniują na piłkę młodzieżową i tak się kręcimy jak g.wno w przeręblu. To jest nużące i frustrujące dla kibica. Przecież piłka jest dla kibiców a nie po to żeby prezesi z trenerami mogli udawać, że coś robią.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
"Przecież piłka jest dla kibiców a nie po to żeby prezesi z trenerami mogli udawać, że coś robią."

Nie jestem pewien.
Generał
  • 1 / 1
Adriano
O tym co jest nawet nie piszę, bo to widać. Ja się zastanawiam jak powinno być. Jesteśmy takim krajem, że nie potrafimy myśleć z perspektywą dłuższą. To dotyczy niemal wszystkiego. Drukowanie pieniędzy, jest działaniem które podnieść dobrobyt. Naukę i technologie trzeba rozwijać, ale potem, bo teraz trzeba zatkać gęby różnym roszczeniowcom, których jest coraz więcej i ich przybywa. Szkolenie trzeba zreformować, ale potem, bo teraz wynik jest ważniejszy. To jest system myślenia, na tyle powszechny, że tracę nadzieję na zmiany.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Boras,
jeśli nawet polityka państwa nie zakłada żadnej długofalowej doktryny, ponieważ realizowana jest po linii partyjnej na zasadzie: od wyborów do wyborów, to trudno wierzyć, że w dziedzinie sportu będzie inaczej (na szczeblu centralnym czy lokalnym, obojętne). Nie sposób tym samym tkwić latami w naiwności, że coś się przełomowo zmieni.

Na szczęście są jeszcze ludzie, o których często piszesz - z wizją, z wiarą, z pomysłem. Kilku nawet działa w polskiej piłce, choć nie przebojowo, bo etos ich poczynań wyrasta z pozytywizmu, a Polacy ogółem wolą przecież romantyczne uniesienia, ekscytacje, egzaltacje i szybkie efekty. Szybko też oceniają, niezależnie zresztą od tego, czy mają większe pojęcie o danej sprawie, czy nie. O tym również piszesz często, np. nawiązując do forumowych komentarzy na Legia.Net.

Pozostając przy sporcie, przy piłce nożnej, można tylko zastanowić się, na ile całościowej sytuacji pomógłby ewentualny wstrząs - bo to zazwyczaj po jakimś krachu do wielu głów dociera, że potrzeba systemowych zmian. Tymczasem w futbolu np. reprezentacyjnym Polska robi kolejne awanse na duże turnieje, gra w najwyższej dywizji Ligi Narodów, zajmuje w obecnym rankingu FIFA 26 miejsce... To dla mnóstwa działaczy wystarczająco, by mówić o wynikach na miarę możliwości. Na systemowe zmiany nie ma nawet pomysłu, nie ma zresztą i chęci, ani ochoty. Odgórnie nic się sługo nie zdarzy. Nadzieją mogą być li tylko kluby, w których wdraża się nowoczesne rozwiązania. Ale tu znów - za tymi rozwiązaniami stoją konkretni ludzie - z wizją, z wiarą, z pomysłem. Oraz z cierpliwością, bo tej potrzeba tak samo mocno im, jak też kibicom w tym wszystkim ciągle się czymś łudzącym....
Boras
oddajmy to co się komuś należy - ani więcej ani mniej. Zgodzę się, że drużyna Sousy wyglądała lepiej z drużynami topu niż kadry Brzęczka i Michniewicza, ale ostatecznie wyniku ponad stan nie zrobiła - ani na euro ani na eliminacjach. Dodatkowo w obu rozgrywkach przegrała z reprezentacjami, z którymi powinniśmy się mierzyć pod względem siły piłkarskiej tj. Słowacją i Węgrami. W eliminacjach wygrywała ze słabeuszami i Albanią, z tą drugą zresztą w Warszawie niezasłużenie, albo niezasłużenie tak wysoko. Mecz z Węgrami w Warszawie był sabotażem jeśli chodzi o skład. Sousa nie miał więcej przeciwników w polskim świecie piłkarskim na starcie niż miałby inny zagraniczny trener, część przeciwników dorobił sobie swoją postawą poza boiskiem, siedząc w Portugalii i nawet nie udając zainteresowania futbolem w Polsce jako takim. Generalnie fachura do wynajęcia, w tym zawodzie w którym liczą się też emocje nie mogło się to spotkać z aplauzem. Dla mnie Sousa jest produktem współczesnego rynku piłki, musi mieć świetnego, dobrze ustosunkowanego menedżera, bo znaczącego sukcesu trenerskiego nigdzie nie osiągnął, nigdzie nie zagrzał też dłużej miejsca a nadal kręci się wokół dość znacznych firm w tym biznesie (ostatnio słychać było o Juventusie). W każdym razie jego kadra nie zanotowała takiego postępu jak kadra Benhakkera a on sam kończąc kontrakt tak jak to zrobił pokazał pełnię swojego obrazu - co najwyżej średniej klasy fachury do wynajęcia na krótkie okresy. I nie ma potrzeby gloryfikowania jego obrazu. To pisząc nie mam na celu podbudowania PMS, jej stan jest taki jak mina Cześka po wczorajszym meczu. Inną sprawą jest natomiast to jak Liga Narodów urealniła obraz kadry po wyskoku Nawałki. W latach 2013 - 2018 poza meczami z Niemcami dzięki kombinacji dobrych wyników, szczęścia w losowaniach i kunktatorstwa (dobór przeciwników do meczów sparingowych) unikaliśmy spotkań ze ścisłym światowym topem. Dopiero mecze z Kolumbią, Włochami. Holandią, Portugalią w Lidze Narodów pokazały, że jak nie potrafiliśmy wygrywać z najsilniejszym tak nie potrafimy.
Generał
  • 0 / 0
" Nadzieją mogą być li tylko kluby,"
Zgadzam się i z nadzieją śledzę wszelkie zmiany na lepsze. Żeby nie być malkontentem, top jednak zauważam zmiany w kluibach. Pojawia się sporo trenerów chcących grać bardziej ofensywnie. Tworzą w ten sposób zapotrzebowanie na określonych piłkarzy. Sprowadzanie Hiszpanów też jest takim sygnałem, że już nie chcemy tylko p[rzepychania i lagowania, ale też trochę piłki. Ja tylko się niecierpliwię, że tak wono to idzie, że tak słabo kumamy bazę. Wprowadzono kursy dla dyr. sportowych i zarządzających klubami, ale dlaczego tylko centralnie? Przecież największą potrzebą jest zmiana mentalności na dole, w małych klubach, bo jest ich najwięcej. To samo jest z trenerami, dlaczego tak mało aktywne są związki wojewódzkie. Ja wiem że to musi potyrać, ale najpierw musi się zacząć. Jask mawiają Ruscy, wcześniej siądziesz, wcześniej wyjdziesz. A ja wciąż widzę te same gęby, powtarzające, że Polacy nie gęsi ....itd a potem, że zmienili jakiś regulamin, kiedy niemal wszystko trzeba zmieniać. To frustruje.
Generał
  • 1 / 0
Stan
Ja gloryfikuję Sousy, tylko porównuję wprost SPOSÓB MYŚLENIA o piłce. Ten w którym funkcjonujemy jest ślepą uliczką. Ja upatrywałem w Sousie impulsu do zmiany myślenia o piłce. Sam piszesz że jego drużyna wyglądała lepiej z trudnymi rywalami, takimi którzy wiecznie nas gonią po boisku jak stado baranów. Wydawało by się, że to świetny impuls do zmiany myślenia, że my z nimi możemy tylko stać w głuchej obronie i polować na kontrę.
Ale nie. Całe środowisko chciało Souse wcisnąć w koleiny naszego myśleniai go dziobali bez przerwy.
Czy Sousa się mylił? No jasne, przecież próbował zmienić sposób gry i myślenia piłkarzy. Musiał popełniać błędy.
Trafił w zabetonowane środowisko, jak wcześniej Leo, który widział tą zgrzebność naszej piłki i chciał ją zmieniać od podstaw, ale obraził "majestat" Piechniczka, Laty i innych, bo powiedział że jesteśmy archaiczni. Minęło kilkanaście lat a my zaczynamy podejżewać, że jesteśmy archaiczni. Co za refleks w myśleniu. Teraz będziemy potrzebowali jeszcze wielu lat, żeby się przekonać, że nasza PMS też będzie błądzić w poszukiwaniu NMG i wtedy wrócimy do Double Pass, które już wiele lat temu chciało zreformować nasze szkolenie.
Ja nie oczekuję natychmiastowych rezultatów, tylko zmiany sposobu myślenia i dostaję sygnał w postaci Michniewicza i Probierza.
Nie lubię oglądać tego bicia po ryju, które regularnie fundują nam przeciwnicy pokroju Holandii, występów okraszonych naszym wkładem do spektaklu w rodzaju sań Góralskiego. Meczów, w których wychodzą wszystkie braki piłkarskie, w których przyspieszenie tempa gry nie powoduje przyspieszenia myślenia lecz strach i grę na alibi. Te mecze za Sousy z Anglią i Hiszpanią były lepsze, bo tam oddawaliśmy ciosy, próbowaliśmy zabierać piłkę wysoko, byliśmy słabszym bokserem, który próbuje się bić a nie próbuje przetrwać do końca rundy. Ale osoba nauczyciela też się liczy i nie wiem, czy nie popełniasz błędu generalizacji przenosząc nastroje z epoki Benhakkera na Sousę. Temu pierwszemu było ono niechętne z samego faktu bycia człowiekiem z zewnątrz. Tego drugiego natomiast środowisko rozgryzło szybko a pogardliwy przydomek uzyskał nie tyle ze względu na bycie Portugalczykiem ile ze względu na stosunek do wykonywanej pracy, który do wzorcowych nie należał. W środowisku jest to jednak jakaś zmiana jakościowa, a że Janek Tomaszewski się zapluwał to nic nowego, on tak robi bez względu na to, kto jest selekcjonerem.
Generał
  • 0 / 0
" nie wiem, czy nie popełniasz błędu generalizacji przenosząc nastroje z epoki Benhakkera na Sousę. "
Każda próba generalizacji jest opatrzona błędami dotyczącymi szczegółów, ale mnie chodzi o wnioski generalne. Te są takie, że jesteśmy niechętni nowościom, strasznie uczuleni na krytykę, nawet słuszną, idziemy w zaparte mimo faktów a te wypieramy jak są niewygodne.
Polecam książkę Polska myśl szkoleniowa Michała Zachodnego, tam jest to fajnie pokazane w przekroju historycznym.
Sukcesy Górskiego nie wzięły się znikąd. Były poprzedzone pracą Vejvody w Legii i węgra w Górniku a również naukami jakich nam iudzielali w latach 60-ych Francuzi. Górski był "wychowankiem" szkoły lwowskiej i uczył się od Węgró i Austriaka, które to nacje piłkarskie miały ogromny wpływ na rozwój naszej piłki. To były przekonania do ofensywy i taką piłkę chciał grać Górski i ją grał.
Doszukiwanie się przyczyn takiego a nie innego stanu rzeczy wykracza poza kwestie czysto piłkarskie. Jest ileś jeszcze przywar rozprzestrzenionych na całe środowisko piłkarskie, czy wręcz ogólnospołecznych, utrudniających (bo nie uniemożliwiających jak pokazuje przykład siatkówki) budowę efektywnego systemu szkolenia piłkarskiego w kraju. I te cechy, trochę jak w teorii poznania Kanta czas i przestrzeń, narzucają ramy myślenia. Te ramy mogą złamać czy poszerzyć ludzie z zewnątrz (jak Kalocsay czy Vejvoda właśnie) ale robota taka jest benedyktyńska i wymaga właśnie jednej z tych cech, której w Polsce brakuje najbardziej - cierpliwości. Ale z drugiej strony - skuteczność działań nauczyciela zależy także od autorytetu, który on sam sobie zbudował. Sousa nie dał nikomu na to szansy.
Porucznik
  • 0 / 0
Może bez balonika będzie lżej
Generał
  • 1 / 1
To jest polski rodzaj ulgi. Jesteśmy słabi, więc możemy wyluzować i zbierać ślinę na "konstruktywną krytykę". Potem się wypróżnimy z emocji, zaraz o nich zapomnimy i znowu będziemy "wielcy". Czyli typowe od ściany do ściany a środek pusty. Jak to napisałem, to skojarzyłem, że to kopia naszej gry.Niska obrona i laga, bez środka pola. To rzeczywiście nasze DNA.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Boras

Na razie to ludzie odpowiedzialni wypróżniaja się na konstruktywną krytykę.

Pzdr
W meczu z Walia to bym powiedział że będzie presja na zawodnikach raz za słaba gra przeciwko Holendra dwa jeżeli przegramy spadamy do drugiej dywizji
Podporucznik
  • 6 / 0
Szykuje się podtrzymanie wspanialej tradycji: mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor. Wielki taktyk vel dron vel 711 wprowadził jedynie wielki chaos oraz strach we własnych szeregach. W pierwszej połowie piłkarze bali się przejść linię środkową na połowę przeciwnika i komentator musiał utworzyć nową myśl taktyczną. Poprzednio był niski pressing, a teraz był atak pozycyjny rozgrywany na własnej połowie.
Marszałek Polski
  • 4 / 0
"Szykuje się podtrzymanie wspanialej tradycji: mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor".

Mistrzostwa w Katarze mogą być w pewnym sensie porównywalne dla Polaków z mistrzostwami w Niemczech w 2006 roku.
Wówczas było jasne, że mecz otwarcia polskiej reprezentacji (z Ekwadorem) będzie zarazem meczem o wyjście z grupy obok gospodarzy turnieju, którzy pozostawali poza zasięgiem wszystkich swoich grupowych rywali. Podobnie można mówić teraz o meczu otwarcia z Meksykiem i o Argentynie jako pewniaku do awansu do 1/8 finału.

Tegoroczny mundial rozpocznie się 20 listopada, a już dwa dni później może stać się jasne, że polska drużyna narodowa jeszcze przed końcem tegoż miesiąca odbierze bilety na niepyszny powrót do kraju. Jedyna nadzieja, że mówimy o futbolu, w którym jak rzadko w jakiej dyscyplinie zdarzają się wyniki mocno zaskakujące (co ciekawe, z Meksykiem bilans reprezentacji Polski jest równy: 3 - 2 - 3).
@gggfx129
- PRZYJMUJEMY wszytskich afrykańskich imigrantów, ich zadaniem będzie masowa produkcja przyszłych POLSKICH szybkich skurczybków, którzy wskoczą później na miejsce wcześniej znaturalizowanych Afrykanów.

- Jesli masz więcej niż 40 lat, NIE MOŻESZ pracować w PZPN.

XD XD Ja uważam że lepsi będą południowy ameryki XD
Może raczej zabierzmy się do przemyślanej pracy przy tej całej piłce, jesli chcemy ja mieć na poziomie
Generał
  • 0 / 1
Przemyślenia są. Na razie mamy Lewego i jest się czym podniecać, czyli wszystko jest ok.
No i zniesiono zapisywanie wyników meczów dziecięcych, czyli tera będzie z górki. A za 10-15 lat, będziemy wciąż się zastanawiać, dlaczego inni lepiej grają w piłkę?
Generał dywizji
  • 0 / 0
Ja bym bardziej widział jako reproduktorów
Jamajczykow. Przynajmniej szybkościowo bylibyśmy niedoscignieni.

Pzdr
Generał dywizji
  • 1 / 0
Dobrze mi się przysnęło podczas tego meczu. Od dłuższego czasu nie ma emocji na meczach repry
Od bardzo dawna nie oglądam meczy reprezentacji. Wystarczy, że sprawdzę wynik, ewentualnie skrót zobaczę. Niczego nie tracę. Drużyna narodowa skoczyła się po MŚ Espana 82, no może po żenującym występie z Finlandia na stadionie "Dziesięciolecia" wiosną 1983r.,w eliminacjach do Euro 84.
Podpułkownik
  • 2 / 0
Ja myślę, że jednak meczem z Brazylią (0:4) na Mexico 86.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
ajsberg,
pamiętam ten czerwcowy dzień, ponieważ byłem wówczas śmiertelnie obrażony na postawę reprezentacji i po golu, który strzelił Careca odszedłem sprzed telewizora. Nikt wówczas nie przypuszczał, że na kolejny udział polskiej drużyny narodowej w finałach MŚ przyjdzie czekać aż 16 lat...
Podpułkownik
  • 0 / 0
Adriano, prawda? Tak naprawdę to nie był jakiś straszny mecz naszej reprezentacji. Nasz Jan Karaś obił poprzeczkę potężną bombą z prawie 30 metrów. Wcześniej chyba też był jakiś słupek. Rozmiary zwycięstwa nie odwzorowywały tego, co było na boisku. A po meczu w studiu była pamięta klątwa Bońka na temat perspektyw jeśli idzie o kolejne imprezy.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
W słupek trafił wcześniej Tarasiewicz. Mecz w wykonaniu drużyny narodowej nie był gorszy niż ten osiem lat wcześniej na MŚ w Argentynie z pamiętną kanonadą Brazylijczyków po słupkach i poprzeczce, zakończony przegraną tylko 1 : 3.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Pamiętam ten mecz z Finlandią na Stadionie X-lecia; miałem wątpliwą przyjemnośc oglądać go z trybun. Paździerz okrutny. Któż mógł przypuszczać, że samobójcze trafienie Janasa przy wydatnym współudziale Młynarza zapisze się w annałach jako ostatnie trafienie polskiej reprezentacji na płycie tego historycznego stadionu?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
PS. Nie skończyła się natychmiast po MŚ '82, zdążyła jeszcze pojechać trójkolorowych chyba w Paryżu 4 : 0.
Co ciekawe, spotkanie to było ustalone jeszcze przed MŚ, gdy naturalnie nie wiedziano, iż będzie stanowić swoisty rewanż po meczu o brąz w Alicante...
A Czesiowi się marzy zagrać 7 meczy na mundialu...podobno cuda się zdarzają
Podpułkownik
  • 2 / 1
A no zdarzają się. Grecja na Euro 2004 (mistrzostwo), Walia - Euro 2016 (półfinał).
Meczy... Meczy to on juz teraz
Generał
  • 6 / 1
PZPN prowadzi król disco polo który ma marne pojęcie o futbolu.To on wybrał 711 dla którego kierowanie kadrą to zbyt wysokie progi.Taktycznie uparł się na trójkę w obronie a Zieliński,Szymański byli totalnie zgubieni bo nie tak grają w klubach i w 5min się nie przestawia.Sam Lewandowski z trzema obrońcami na karku nic nie mógł. O innych wyborach 711 nie ma co pisać bo widzieliśmy jak grał np.Frankowski.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Nic się nie stało Polacy,nic... XD
Major
  • 0 / 0
Jak słyszę, że na MŚ dojdziemy do 1/4 lub 1/2 to się tylko uśmiecham. Pojedziemy do kraju, w którym jest ciepło, grać z przeciwnikami, którzy nam zazwyczaj nie leżą bo grają inną piłkę. Niestety ale Argentyna w plecy, Meksyk w plecy i max to 3 punkty z Arabią Saud.
Major
  • 3 / 0
Jeszcze gdybyśmy mieli ze 3-4 Lewandowskich w kadrze na każdej pozycji. Ale nie mamy. Euro 2021 pokazało, że Lewandowski sam nam z grupy nie wyjdzie.
To nic nie da. Pilka nożna nie jest grą polegającą na sumowaniu induwidualnych umiejętności poszczegolnyvh graczy. Gdyby tsk było, to trenerzy nie byliby potrzebni
Generał dywizji
  • 6 / 3
Ten mecz potwierdził jedno. Lewy jest wart tyle, ile ludzie, którzy na niego pracują.

A co do reszty. Naprawdę nie uważam Sousy za wybitnego trenera. Ale przypomnijmy sobie oba mecze z Anglią. Niebo, a ziemia.

To jest właśnie wynik dłuższego działania PMS.

Naprawdę nie wiem, kto mógłby to teraz wziąć.
Obiektywnie, najlepszy byłby Skorza. I moim zdaniem nie ma co czekać. Prezesie Kulesza. Już czas!

Pzdr
Marszałek Polski
  • 3 / 0
misiekw,
piszesz, że "Lewy" wart jest tyle, ile piłkarze na niego pracujący. Ale może należałoby raczej podkreślić, że piłka nożna to po prostu sport zespołowy, w którym żadna indywidualność nie zastąpi nigdy drużyny, nawet jeśli ogólnie przydaje jej jakości.

Wczoraj reprezentacja Michniewicza zagrała bardzo słabo, ale naiwnością byłoby oczekiwać zmiany selekcjonera jeszcze przed finałami MŚ. Co więcej, jeśli Polska jakimś cudem nie przegra w Katarze z Meksykiem i po ograniu Arabii Saudyjskiej wyjdzie z grupy, Kulesza będzie być może gotów przedłużyć umowę z CM. Argumenty znajdzie, zwłaszcza jeżeli dodatkowo za kilka dni reprezentacja nie ulegnie Walii i obroni swój byt w Dywizji A Ligi Narodów. Taki scenariusz jest realny.
Generał dywizji
  • 0 / 2
Adriano
Co do Lewego to nie ma sporu.

Co do Michniewicza to się nie zgadzam. Nie jestem guru w zakresie taktyki, ale nie mamy ludzi do grania 3-4-3. Pomijam już wybory personalne. W tej chwili MS są już przegrane, bo nie ma postępu. Po przegranych mistrzostwach Michniewicz poleci Na wyjście z grupy nie ma co liczyć. Po co więc czekać i pozwolić im wszystkim jechać na wycieczkę i wziąć za to grubą kasę?
Tu potrzeba wstrząsu, ciężkiego o******lu, wyrzucenia 4-5 ludzi. Po co dalej wąchać to gówno. Niech Michniewicz zajmie się swoim telefonem.

Pzdr
Nie. Szybkie zmiany, zwalnianie ludzi - tosa zachowania chsotyczne, konwulsyjne i do niczego nie prowadza. Jak sie powiedzialo A to trzebs powiedzieć B, biorac na siebie tego kosxty i konsekwencje. Jaki Czesio by nie był, to TY proponujesz algorytm pt. "rozwałka wpolowie drogi". To jest jeszcze gorsze niż EWENTUALNE cięgi e kolejnych 4 meczach. Nie wliczam tu sparingu z Chile
Marszałek Polski
  • 0 / 0
misiekw,
ja nie optuję za żadnym rozwiązaniem, natomiast próbuję nakreślić możliwy scenariusz, w tym działania Kuleszy.
Wyobrażam sobie, choć nie zakładam, że będzie on chciał pozostawić Michniewicza na stanowisku, niemniej będzie też potrzebował na to argumentów. Utrzymanie się reprezentacji w Dywizji A oraz wyjście Polski z grupy w finałach MŚ dadzą obecnemu prezesowi PZPN legitymację do podpisania nowej umowy z Michniewiczem, obejmującej eliminacje do ME (losowanie już w październiku). Zresztą, awans drużyny do 1/8 finału MŚ byłby jednak pewnym progresem względem mistrzostw z 2018 roku :) A odpadnięcie - spoglądając na drabinkę mundialową - z Francją, czyli aktualnym mistrzem globu, nie zostanie zakwalifikowane chyba przez nikogo jako rozczarowanie.

Dyskusja o tym, co reprezentacja może osiągnąć z Michniewiczem lub bez niego, tj. z innym selekcjonerem, to już z lekka osobny temat.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Koledzy

Nie będę polemizował, każdy ma prawo do swojego zdania.

Problem leży gdzie indziej i dlatego trzeba to jak najszybciej rozp*****lic.

Regularnie powtarzany jest ten sam błąd, że na turniej jadą Ci, którzy wywalczyli awans. Do czego to prowadzi widać po turniejach mistrzowskich od 2002 roku. To samo w pierwszych meczach w 1982 roku. Stajnia w zespole i lenistwo umysłowe w sztabie szkoleniowym. Turniej po turnieju to samo.
Wyjazd nie po wynik, a tylko po to, żeby pieniądze trafiły do właściwych ludzi.
Dlatego, znana w teorii zarządzania, metoda "tłuczenia porcelany" musi być zastosowana.
Któryś Prezes musi to zrobić. Powtarzam MUSI.

I tyle.

Pzdr
Porucznik
  • 3 / 0
Słabizna, nasi grali bez ładu i składu. Wygląda na to, że "Jędza" może być wzmocnieniem tej kadry!
Generał
  • 3 / 1
711 nie zadzwonił do fryzjera i mamy rezultat.Fatalne wybory personalne i do dooopy taktyka.
Jak się chłopaki przez MŚ rozkleją to pozamiatane, Czesio i zarządzanie kryzysem to 2 różne bajki.
Szczerze mówiąc liczylem, że on tą kadrę da radę sportowo pociągnąć bo mimo, że to bezczelna, arogancka, sprzedajna świnia, to sportowo się w Legii bronił do czasu kryzysu, którego kompletnie nie udźwignął. alternatywnie celowo rozmontował Legię na sezon 100lecia loga, jakie obecnie używa jego macierzysty trenersko klub. ale im dłużej patrze na kadrę pod jego wodzą tym bliżej jestem wniosku, że po prostu nie dał rady tego udźwignąć.
Widzę to dość podobnie
Generał
  • 2 / 0
Popis bezradności.
nasza repra jest za słaba na pierwszą 15 rankingu albo i lepiej, to wiadomo. dlaczego? bo mamy beznadziejną obronę i słabego barmkarza. zalewski, zieliński, lewy, i nasz chłopak to obiecujący atak, ale co z tego skoro każdy z nich musi ganiać po boisku i łatać obronę
To dlaczego z przodu zrobilismy w tym meczu ledwo trzy akcje, o których da sie cokolwiek powiedzieć?
bo graliśmy z naprawdę poukładaną drużyną...no i powiedziałem "obiecujący", może coś z tego będzie
Porucznik
  • 1 / 3
Zieliński najlepszy!!! ale to za mało. Michniewicz, bierz do repry Naszych: Jędza, Kapustka, Augustyniak od Linettego nie będą gorsi.
Major
  • 0 / 1
Kapustka to będzie gorszy od każdego zdecydowanie. W obecnej formie.
Major
  • 0 / 4
Zielińskiemu wreszcie coś przeskoczyło może. Typowy Milik. Lewy - dla Hiszpana strzela a dla Polski już nie...
z czego miał strzelać, żadnego podania nie dostał, brał się raczej za rozgrywanie
Drewno z przodu drewno z tyłu, stary Lewy plus gang przegrywów z Wronek = spadek do grupy B
Generał broni
  • 1 / 9
W takiej formie Katar trzy mecze i do domu.
Katar trzy mecze, Bronchit dwa, a Gruźlik jeden. I do zobaczenia w wytrzeźwiałce. O czym ty w ogóle rozmawiasz megafonie?
Generał broni
  • 1 / 5
Dramat wykonaniu reprezentacji
Powołał przegrywów i zdziwinie. Obrona złożona z drawli i polowa nie gra w klubach.
Generał brygady
  • 0 / 5
Wymowne zdjecie
Dwoch chlopow i chude nieszczescie

Na boisku wyglada tak samo

Na MŚ bedzie lanie za laniem
Kapitan
  • 1 / 1
Porównanie z...kapcia.. Messi też przy każdym obrońcy wygląda jak chłopaczek, to nie rugby, że liczy się siła
Stalo się, to co miało się stać. Ja już dawno pizbylem się złudzeń. A w Kararze jak zwykle, mecz otwarcia, o wszystko i o honor. Wiem, wiem będę teraz hejtowany. Ale rzeczywistości nie da się oszukać. Jesteśmy po prostu słabi i tyle. I dodatkowo trener murator. Dobra, wiem , że Pietrek mnie zlinczuje. Ale jak poczytacie moje archiwalne wpisy to bedzie wiadomo,że nigdy nie szanowałem Czesia. Jeszcze gorszy jest tylko Ojrzyński czyli zabójca futbolu.
Dlaczego miałbym linczować? Scenariusz bardzo możliwy, poprzednie MŚ dokładnie to pokazały. Jedyne linczuję osoby które przez pryzmat ilości połączeń z fryzjerem oceniają go jako trenera zapominając m. in o tym że zdobył z Legią MPi wprowadził do Ligi Europy.
Major
  • 0 / 0
Tym razem będzie ciut inaczej, bo kalendarz sprawił, że drugi mecz gramy z Arabią Saud. więc będzie mecz otwarcia i dwa mecze o wszystko. Tylko drugi mecz o wszystko 3:0 w plecy i do domu.
Gdyby CM dostał przed sezonem wzmocnienia o które prosił, m. in. doświadczony bramkarz czy mobilny pomocnik, to inaczej by się układała. gra Legii w lidze i pucharach. Tak naprawdę to RK osłabił Legię własnym ruchami transferowymi i w takiej sytuacji granie na trzech frontach nie mogło się udać. Dostrzegli to czołowi zawodnicy jak Emreli czy Luquinhas i szczególnie ten pierwszy skupił się tylko na Europie. Ja po wygranym . meczu z Agolami ostrzegałem, że część zespołu skupia się na pokazaniu przyszłym pracodqwcom kosztem ligi i niestety, ale dotyczyło to również CM - kierunek Rosja(MP został menago naszego trenera pod ten transfer).
Holandia to trudny przeciwnik. za wysoka polka dla Czesia.
Czesław woli niższe Polki, dla niego najważniejsze jest wnętrze ;-)
Czesław, KTS Weszło już na ciebie czeka, to twój poziom.
W Wieczystej też by może dał rade:)
Generał dywizji
  • 5 / 5
Spokojnie.
Czesiu już wisi na telefonie z arabami.
711 połączeń pęknie jak nic.
Wyznawcy Michniewicza pochowani w norach
Hahaha bo Polska będąca na 26 miejscu w rankingu FIFA przegrała z 8 drużyną na świecie. W norach pochowani wszyscy, każdy jeden:)))))))))
Pietrek - nic nie ujmujac CzM - ale to nie jest trener uznany na Swiecie - poza Polska NIGDZUE! Po prostu nie jest trenerem dla kadry. Ma swoj warsztat i to trzeba szanowac ale moze w Bruku czy w Kielcach
Stiborius

Wskaż mi polskiego trenera uznanego na świecie.
Stiborius

Weź pod uwage jeszcze to, że trenerami kadry w ostatnich latach były takie asy jak Smuda, Nawałka, Brzęczek czy Sousa..
Major
  • 0 / 0
W czym się niby skompromitował?
Pułkownik
  • 5 / 6
Za dużo drewna w środku pomocy. Krychowiak, Linetty, Klich do wyyebania na zawsze z kadry.

Szkoda, że Zielińskiego nie da się sklonować. Takich dwóch i byłoby komu pograć. On dziś zdecydowanie na plus. Mały plusik też przy Zalewskim. Widać, że ma ciąg do przodu, potrafi grać jeden na jeden.

Szkoda kontuzji Modera i lichego zdrowia Bielika. Oni dwaj dodani do Zielka mogliby zmienić oblicze funkcjonowania pomocy.

Glik też już nie jest szefem defensywy. Surowy technicznie to był zawsze, ale teraz to już wygląda jak oldboy. Wolny, widoczny brzuszek, zwrotny jak Batory w porcie. Może na poziom drugiej ligi włoskiej wystarczy, ale na mundialu będzie trzeba go wykręcać z murawy.
Dawidowicz za Sousy wyglądał bardzo dobrze. Potem zerwał więzadła i teraz powoli wraca. W nim i Kiwiorze jedyna nadzieja. No może jeszcze w Nawrockim, Walukiewiczu i Piątkowskim w dalszej perspektywie.

Weterani(Glik, Krychowiak, Klich) jednak pojadą na mundial na swoje last dance i pewnie wyjdą w pierwszym składzie na Meksyk.

Mam nadzieję, że na eliminacje Euro 2024 kadra będzie już odmłodzona.
Z trzydziestolatków powinien zostać tylko Lewy.

Taki skład chętnie bym zobaczył np.

Lewandowski, Milik
Kozłowski
Zalewski, Moder, Zieliński, Cash
Kiwior, Walukiewicz, Dawidowicz
Drągowski

W odwodzie
Grabara, Tobiasz - Nawrocki, Bednarek, Wieteska - Bielik, Żurkowski, Bogusz, Poręba, Lederman - Szymański, Kamiński, Skóraś, Karbownik, Kownacki - Świderski, Piątek, Białek
Bo Zieliński zagrał pierwszy raz od dawna na poziomie reprezentacyjnym ?
( tak wiem był mecz z Szwecją)
Kozłowski za Szymannkirgo? Kolejny rezerwowy w swoim klubie.
Krychowiak to akurat w tym meczu grał nie najgorzej. jakbyśmy mieli takich ze dwóch to o środek pola byłbym spokojny
Blatok
Dadok
Podporucznik
  • 7 / 7
Grubas sie nadaje do Termaliki i korupcji, a nie do powaznej piłki.
Nawet i z Termaliki go pogonili :)
Akturat na Termalike sie nadaje. NIe jest az tak zly ale wara od Kadry i Legii. Fajnie byloby, gdyby byl w Poznaniu i kierowal Lechem - jestem za!
A grubas to czyta i się z was śmieje ;)
Tez jestem za tym, że on nie jest na tym poziomie... ale sam siebie nie wybrał, i nikt za niego barażu nie wygrał, a wiec dajmy mu szansę.
Z 2:2 na 0:2. Progres widoczny gołym okiem. ;)
Mieliśmy grać o 3 miejsce i nadal o nie gramy.
Generał brygady
  • 1 / 2
Najlepsza akcja meczu to ta kiedy Glik wrzucił wracającego do pbrony Lewego na minę, podając ni to do niego ni to do bramkarza.
A ja myśli, że ta gdy Milik strzelił do pustaka... 6 metrtów mad bramką.
Jak to dobrze, że mam zupełnie wywalone na mecze reprezentacji. W pewnym wieku jest to wręcz zbawienne dla zdrowia.
No i super, jak wyjdziemy z grupy i będziemy grać o półfinał... to też miej wywalone.
Gdyby było tak jak piszesz to nawet komentarza byś nie napisał ;)))
Możesz wierzyć albo nie, ale naprawdę mam. Od kilkunastu lat. Jakoś tak samo przyszło. Czasami obejrzę jakiś mecz, ale zupełnie na zimno, jakbym oglądał starcie Frama Rejkiawik z FC Europa.
Chyaba faktycznie wiek. Tez tak mam. Wczoraj nawet tv po 10 min wylaczylem. Poczekam na polfinal z udzialem pl ;)
Porucznik
  • 8 / 3
Spokojnie zaraz przyjdzie Pietrek i wyjaśni na czym polegał geniusz Czesia w meczu z Holandią :)
Generał dywizji
  • 3 / 4
Rozbawiłeś mnie. Dzięki! :-)

Ale wbrew pozorom, ważniejszy jest mecz z Walią. I remis, albo 1:0 tam - robi robotę. A na zwycięstwo z Holandią nikt chyba nie liczył.
I jeśli tam nie przegramy, to geniusz Czdsława może się objawić.
Czemu nie byłeś taki mądry jak Polska remizowała w Holandii?
Porucznik
  • 6 / 3
No tak. Zapomniałem, że dzięki geniuszowi Czesia obroniliśmy karnego na 3:2 w końcówce :)
Tak samo jak dzieki geniuszowi Czesia go sprokurowaliśmy.
Pietrek - CzM nie jest geniuszem bo gdyby byl, ktos z Zachodu by ten jego warsztat zauwazyl a tymczasem nikt! :) Nikt, nawet klub z drugiej Bundesligi. Moze kiedys w Roji - bo tam 711 sie spelni - tak sam powiedzial, ze kierunek rosyjski - to jego marzenie. Czego wiecej potrzebujesz aby zrozumiec?
To nowy argument na 2 x MP, awans do LE, awans na MME i Awans na MŚ? To powiem Ci że słaby ;)
A że nie jest geniuszem? Pewnie, że nie jest. Jest tylko bardzo dobrym trenerem.
Pietrek nickami które piszą raz na kilka miesięcy to nie ma co sie przejmować... wyjdzie taki, dowartościuje się i znika na kilka miesięcy.
Marszałek Polski
  • 9 / 3
Cudem i w konwulsjach. Remis dany od Boga, bo jak nazwać pudło z karnego tego plejboja w ostatnich msekundach meczu? Byliśmy liczeni, ale przeciwnik pozwolił nam wstac, bo poszedł zajarać, zamiast nas dobić.
Alaryk a to wina Polski ?
Może nieudacznictwo rywala ?
Marszałek Polski
  • 3 / 1
A ktoś tu cos pisze owinie i szuka winowajców? Oprzytomnij, realia sa takie, ze jesteśmy - w porównaniu z Holendrami - po prostu SŁABI.. Wyszedł nam cudem remis w pierwszym meczu, bo kilku kolesi miało dzień konia i to starczyło na dwie bramki. Wczoraj, na placu Polska pokazała swój - niestety - żałosny standard.
Generał dywizji
  • 2 / 1
Holendrzy jak przyspieszyli grę to weszli jak nóż w tort. My mieliśmy przebłyski dobrej gry ale to tylko chwile. Dostali sygnał od Milika, żeby coś zrobić i cyk 2:0.
Dostali piłkę pod nogi to zrobili, to wszystko.
Sama im spadała, cz Manitou im kopsał? Gościu, co ty wciągasz?
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Wnioski będą wyciagać jak nic. To lubia robic
Kapitan
  • 5 / 4
Cóż, czego można było się spodziewać po reprezentacji prowadzanej przez Czesia?

Ale dalej się znajdą tacy, którzy będą twierdzić, że to trenerski geniusz. "Dobry trener, tylko wyników nie ma."
Kapitan
  • 2 / 3
Trzeba było samem wejść i grać
Generał dywizji
  • 5 / 2
Myślisz, że to takie proste? Biletów brak, kordon ochrony, a na dodatek Lewandowski jak Cię nie zna, to Ci nie poda.
Jeśli taka forma będzie na MŚ, to również Arabia nas rozjedzie...Reprezentacji udał się wyjątkowo ten mecz ze Szwecją i to by było na tyle.
Generał dywizji
  • 1 / 4
Trener Czesław jest dobry w wygrywaniu eliminacji. Tylko dalej już cienko.
Generał dywizji
  • 6 / 2
Dokładnie tak. Udał się bo po prostu Szwecja grała z Czechami na pełnej k****e, a my ze Szkocją na pół gwizdka. Gdybysmy grali pół finał z Rosją to by nas powieźli a jeśli nawet fartem wygrali to Szwedzi by nas dojechali. Ciężko się patrzy na tę reprezentację. Mamy wielu młodychzdolnych graczy ale nieudacznika na ławce trenerskiej. Czesio ma dużo szczęścia i na tym opiera swoją filozofię gry. Przecież nawet Walia B była od nas łakościowo piłkarsko lepsza. W niedzielę rzucą na nas swoje armaty i może ten remis dowieziemy z dużym naciskiem na slowo "może". Tak to wygląda.
Olo gdyby babcia miała wąsy to by była dziadziem ;)))
Co ty tutaj wróżysz z dopy...
Według ciebie mieliśmy z Szwecja przegrać 5:0
Będzie standardowo
Pierwszy mecz meczem otwarcia
Drugi meczem o wszystko
Trzeci meczem honorowym i wracamy do domu...
Marszałek Polski
  • 5 / 5
Niestety tak wygląda zderzenie dwóch cywilizacji. Tej bardziej zaawansowanej, powiedzmy: cyfrowej, o wyrafinowanych technologiach - z tą, która jest na poziomie łowiectwa i zbieractwa ze szczątkową hodowla i rolnictwem. Bez szans.Mamy dystans do odrobienia na dziesięciolecia.
Generał brygady
  • 3 / 4
Porównanie z d**y, bo w piłce nożnej chodzi bardziej o z********anie za piłką, więc tym prehistorycznym łowcom bliżej do szybkiej i efektywnej gry Holendrów, niż do zastanawiania się nad każdym podaniem naszych wyrafinowanych myślicieli.
Generał dywizji
  • 1 / 2
Dosyć optymistycznie. Ja raczej widzę dramatyczną walkę o nie pogłębianie przepaści. Bo już mistrzostwa w Rosjii pokazały, że dystans jest iście kosmiczny. ME z kolei pokazały progres. Tego dystansu...
Marszałek Polski
  • 3 / 5
Kozik, od razu widać że wszystko zrozumiałeś. nawet ci nie będę więcej opowiadał i tłumaczył, bo czuję że nie potrzeba.
Generał brygady
  • 2 / 2
alaryk
Fajnie. Interpretuj sobie jak chcesz. Fakt jest taki, że Lewy, Zieliński, Klich, Szymański, Szczęsny to sa zawodnicy na poziomie Holendrów, ale tak jak w Legii nie grają umiejętności, bo jest nas w stanie zabiegać każdy zespół, który się postara, tak Holendrzy po prostu szybko poruszają się po boisku, zmieniają pozycje.
Jedyne, co mamy gorsze od Holendrów to, stoperzy i wahadła.
A co goście zagrali ?
Wcale dużo lepsi nie byli, błędów tyle samo, jedynie trafili 2 z 3 sytuacji.
Gpscie zagrali to co chcieli i jak chcieli. W pierwsze 15 minut ustawili sobie frajernie do egzekucji, którą wykonali grajac na poziomie nieosiagalnym dla czesiowego tworu. Potem stłamsili ten twór presingiem, organizacją i kulturą gry. Nie mielismy NIC do gadania. Jak Holandia przyspieszała, to nasi panowie wyglądali jak zablakani turyści na lotnisku, szukający właściwego "gejtu". Bez skutku. Do tego kiedy mieli JEDYNĄ setkę w meczu, to gwiazdorowi Juve puściły zwieracze. To wszystko właśnie pokazuje co ten pojazd jest wart - jako organizacja na boisku. Mentalnie sieroty i zlepek indywidualności. Kozik robo jakies dupne porównania, z ktorych wynika ze wystarczy wymienic paru kolesi i bedzie git. Goowno prawda. To niejest suma indywidualnych umiejętności. Ppilka to zespół, organizacja i kultura pracy. Roszyfrowanie przeciwnika i umiejetne neutralizowanie jego gry. Zneutralizowanie polskiej zbieraniny czesiowej bylo w tym meczy dla Holandii porażającą ŁATWIZNĄ. Co bolalo bardzo. Ty Bieszczady jestes naiwnym dzieciakiem, kiedy tak pohukujesz i szukasz jakis wartosci w grze tego czesiowego cudaka. Zreszta ten drugi cycek tez nie lepszy.
Spodziewałem się wyższej porażki.
Jak to się dobrze rozczarować pozytywnie.
Generał
  • 4 / 0
Pal licho porażkę,graliśmy z Holandią.Ale gra była przerażająco zła,dramat.
Firmowa akcja Milika.
Generał
  • 1 / 0
Jak tak zagramy z Walią to przegramy
Graliśmy o wiele gorzej z Walia i wygraliśmy.
A więc ?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
A więc grajmy najgorzej jak się da, to będziemy mistrzami świata. Prawda?
Michniewicz zbudował prawdziwe monstrum!
Marszałek Polski
  • 4 / 0
Nie no trochę bebzona zrzucił ;)
Generał brygady
  • 1 / 0
Użył go do budowy.
Wszystko przez brak powołania dla Tymka.
A taki z niego Puchacz...
Generał brygady
  • 3 / 1
granie w ustawieniu z tymi konkretnymi 3 stoperami jest głupie i nieodpowiedzialne.
Kapitan
  • 3 / 1
Scenariusz jak zawsze, przed meczem balonik, wywiady, a na boisku...brutalna rzeczywistość. Lewy macha rękami , Zieliński cieniem zawodnika z klubu, Krychowiak wolny, Glik stary, Bednarek nie gra.. etc
Akurat Zieliński grał nieźle. Natomiast Milik..., niby człowiek wiedział, a jednak się łudził...:)
Generał dywizji
  • 1 / 1
Ja się nie łudziłem.
Ale ktoś mówił,.że.to mega talent.
Ponoć w reprezentacji mieli grać ci, co grają w klubach. Co zatem na boisku robi Bednarek?
Generał brygady
  • 2 / 0
robi to co najlepiej potrafi: wybija i przeszkadza. Był, jest i bedzie kołkiem
Kapral
  • 1 / 0
Niech się chłopcy uczą od wirtuozów futbolu... :)
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Tych "wirtuozów" brakowało na Euro 2016 i w finałach MŚ 2018.

Dojmujące jest jednak to, że "po chwili" reprezentacja "Oranje" wraca do grona najważniejszych w Europie, a Polska wciąż pozostaje blotką, która w starciu z Holandią nie ma nic do powiedzenia.

Pewną analogią pozostaje tu sytuacja choćby Legii z Glasgow Rangers - Szkoci byli niemal na dnie, odbili się, minęli "Wojskowych" (2019), odzyskali swoją pozycję w Europie, dziś są nadal uznaną marką, a Legia - od lat - ledwie aspirującą. Niczym reprezentacja...
Generał dywizji
  • 2 / 2
Podobnie było z Makaronami. Tłuste koty raz się nie popisały, to wybrali młode zdolne kocury, które i potrafią i chcą. No i mają w czym przebierać.
A my? Pominąłeś jeszcze 2016 i wcześniejsze 5 lat. Mieliśmy piłkarzy i trenerów, i ligę Europy. A od 2016 mamy Dariusza futbolu i totalny zjazd.
Starszy kapral
  • 1 / 0
ale ten Bednarek jest "genialny"
Ale setka była.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
bez żagrychy nie weszła
Starszy kapral
  • 3 / 1
co tam robią Linetty z Frankowskim, o dziadach w obronie szkoda gadać, nie ma jej, czas chyba postawic na młodzież
Generał
  • 1 / 0
Linetty to jedna wielka zagadka, jak taki marny piłkarz może grać w reprezentacji i tyle czasu w lidze włoskiej
Kreatywnosc, kondycja, technika, wytrzymalisc, szybkosc nie ma jednego zagadnienia gdzie chociaz ocieramy sie o holendrow. To ze te wklady podpisuja milionowe kontrakty za granica to ja nie ogarniam na jakiej zasadzie.
Kapitan
  • 4 / 4
Czesiek i jego magia... co tam robi Linetty
Nie będę narzekał na grę naszej Legii skoro nasza reprezentacja nie potrafi grać mając takich zawodników
zawodnicy sami nie grają - potrzebny jet jeszcze trener, a nie miłośnik telefonii
Na razie powtórka niedawnego meczu z Belgią u siebie - szybki gol rywali i bezradność polskich piłkarzy.
Coś się tam zaczęli lekko odgryzać.
Takie rozgrywanie piłki w okolicach swojego pola karnego jest jak prośba wysłana do Holendrów: "Strzelcie nam drugą!".
No ale ta nasza odpowiedź całkiem niezła, przyznaję. Niemniej wcześniejsze zabawy Glika - kryminał!
Marszałek Polski
  • 4 / 0
Warto zdać sobie sprawę już teraz: właśnie tak będą wyglądały katarskie finały MŚ w wykonaniu reprezentacji Polski.
Kapitan
  • 2 / 0
.. ale mają nowe koszulki :)
Generał broni
  • 1 / 2
od dawna reprezentacja nie radzi sobie z drużynami z czołówki światowej, takie drużyny są poza naszym zasięgiem i musi zdarzyć się mały cud by osiągnąć z nimi korzystny wynik.

dla ludzi którzy interesują się piłkom jest to oczywiste,
To było niesamowite. Piłka jak po sznurku.
Ale nas rozklepali.