Legia ósmy rok z rzędu liderem Piłkarskiej Ligi Finansowej

12-06-2019 / 13:00 Marcin Szymczyk

Przychody wszystkich zespołów grających w Ekstraklasie wyniosły w 2018 roku blisko 528 mln zł. Z raportu firmy doradczej Deloitte „Piłkarska liga finansowa” wynika, że w 2018 roku przychody z transferów wyniosły 96,8 mln zł, z czego transfery zagraniczne wygenerowały 87,4 mln zł. Liderem rankingu pod względem wpływów do budżetu pozostaje niezmiennie Legia Warszawa. Na podium znalazły się także Lech Poznań i Lechia Gdańsk.

W minionym roku do budżetów klubów Ekstraklasy nie wpłynęły niemal żadne środki z tytułu udziału polskich drużyn w fazie grupowej europejskich pucharów, podczas gdy jeszcze w 2017 roku wpływy za udział Legii w Lidze Mistrzów UEFA wynosiły 25 mln zł. W rezultacie, sumaryczne wpływy klubowe zmniejszyły się rok do roku właśnie o tę kwotę. Przychody krajowe wszystkich zespołów grających w Ekstraklasie w 2018 roku utrzymały się jednak na podobnym poziomie co w roku 2017 (wzrost o 0,5 proc. r/r). – W kolejnych latach uzupełnieniem coraz lepszej ogólnej kondycji finansowej klubów i budowy dochodowej polityki transferowej powinien być udział polskich drużyn w europejskich rozgrywkach. Bez sukcesów na boiskach Europy o dalszy rozwój będzie niezwykle trudno – mówi Przemysław Zawadzki - Partner Associate, Lider Sports Business Group Poland, Deloitte.

W przychodach Ekstraklasy rośnie udział przychodów komercyjnych. W 2018 roku wynosiły one 52 proc., podczas gdy rok wcześniej było to 49 proc. Ich wartość wyniosła 278,3 mln zł i było to więcej o 3 proc. w porównaniu rok do roku. Z kolei przychody z tytułu praw do transmisji i scentralizowanych praw marketingowych wyniosły 166,5 mln zł (spadek o 10 proc.), a przychody z dnia meczu 83,1 mln zł (spadek o 13 proc.).

Drugi rok z rzędu raport Deloitte poddaje analizie także informacje na temat przychodów z tytułu transferów. W ubiegłym roku wyniosły one 96,8 mln zł, z czego wygenerowane 87,4 mln zł było efektem transferów zawodników do klubów zagranicznych. – W roku 2018 najwyższe przychody z tytułu sprzedaży zawodników zanotowało KGHM Zagłębie Lubin, które osiągnęło aż 17,3 mln zł. Na drugim miejscu znalazła się Cracovia z wpływami na poziomie 17,1 mln zł. Klubowi z Krakowa udało dokonać się najgłośniejszego transferu zeszłego sezonu, czyli przejścia Krzysztofa Piątka do ligi włoskiej. Trzecia w kolejności Wisła Płock może się pochwalić kwotą 15,9 mln zł z tytułu prowadzonej przez siebie polityki transferowej – mówi Paweł Jakóbik, Ekspert Sport Business Group, Deloitte.

Legia Warszawa pod względem finansowym dominuje w Ekstraklasie od 2011 roku. Tym razem klub osiągnął w 2018 roku łączne przychody na poziomie 100,2 mln zł. Rok wcześniej było to 138,3 mln złotych. Spadek wynika przede wszystkim z braku awansu do fazy grupowej rozgrywek UEFA. Drugie miejsce pod względem przychodów zajął ponownie Lech Poznań. Klub ten odnotował w 2018 r. spadek wpływów do 57,1 mln zł, czyli o 13 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Przyczyną są niższe o 5 mln zł przychody z dnia meczowego, które mogą być efektem postawy sportowej oraz zamknięcia stadionu na początku sezonu. Trzecie miejsce, z wynikiem 48,3 mln zł (wzrost o 21 proc.), w rankingu przychodów klubów Ekstraklasy należy w tej edycji raportu do Lechii Gdańsk. Lechia nie tylko zmniejszyła finansowy dystans do Lecha, ale także zwiększyła różnicę do klubu znajdującego się na kolejnym miejscu rankingu. W ubiegłym roku sześć z szesnastu klubów poprawiło swoje wyniki finansowe. Największe wzrosty zanotowały Zagłębie Sosnowiec (179 proc.), Górnik Zabrze (99 proc.) oraz Miedź Legnica (30 proc.), co w głównej mierze spowodowane było awansem tych klubów do Ekstraklasy.

Przychody Legii:

2014 rok: 101 milionów złotych
2015 rok: 108 milionów złotych
2016 rok: 207 milionów złotych
2017 rok: 138 milionów złotych
2018 rok: 100 milionów złotych

Największą kategorią generującą przychody Legii są przychody komercyjne - 46%. Głównym sponsorem Legii jest Fortuna Zakłady Bukmacherskie. Firma ta należy do czeskiej grupy Fortuna Holding, lidera na rynku zakładów wzajemnych w Europie Środkowej. Przychody z dnia meczowego stanowią drugą kategorię, a ich udział wynosi 29%. Wyraźny jest spadek przychodów z transmisji w strukturze przychodów klubu, wynoszący tylko 25%. Wynika to z braku wpływów z tytułu praw medialnych z tytułu gry w pucharach europejskich. W 2016 roku, gdy Legia grała w fazie grupowej Ligi Mistrzów, wskaźnik ten wynosił 55%. W 2017 spadł do 36%. Pokazuje to, jak ważna, pozycję przychodową odgrywają w przypadku polskich klubów puchary europejskie.

W tegorocznej edycji rankingu po raz pierwszy obliczono współczynnik miejsca w rankingu do miejsca w lidze. Gdyby budżety klubów w stu procentach odpowiadały miejscu, jakie dany klub zajmuje w Ekstraklasie, wskaźnik byłby zawsze równy 1. Wynik lepszy oznacza, że klub spisał się powyżej oczekiwań, natomiast gorszy - poniżej. W tym zestawieniu najbardziej pozytywnie wyróżnia się tegoroczny zwycięzca Lotto Ekstraklasy. Wynik sportowy Piasta Gliwice znacząco przewyższył wynik finansowy. Wyższe miejsce w tabeli sportowej niż w rankingu Deloitte zanotowały również Korona Kielce, Pogoń Szczecin oraz Cracovia. Największą różnicę in minus zanotował Lech Poznań, który przy przychodach drugich co do wielkości, zajął 8. miejsce w lidze.

Nowe obszary rozwoju Ekstraklasy

W sezonie 2018/2019 spółka Ekstraklasa wypłaciła 16 klubom 155 mln zł, co stanowiło wzrost o 4,5 mln zł rok do roku. W kolejnym sezonie kwota ta ma się zwiększyć o co najmniej 70 mln zł dzięki nowym kontraktom mediowym i sponsorskim. Pod koniec 2018 roku spółka podpisała rekordowe kontrakty z Canal+ oraz TVP – o wartości 0,5 mld zł - w zakresie praw do krajowych transmisji, co stanowi wzrost średniej wartości wpływów z tego tytułu o 60 proc. w stosunku do poprzednich kontraktów. W rezultacie w dwóch kolejnych sezonach (2019/20 i 2020/21) ligowa spółka osiągnie najwyższe w historii wpływy z tytułu sprzedaży praw mediowych w ujęciu rocznym. Oznacza to jednocześnie, że Ekstraklasa awansowała z 11. na 8. pozycję w Europie pod względem wartości praw mediowych. – Równolegle pracowaliśmy nad rozwojem ligi w innych obszarach. Inwestujemy w nowe technologie, w ciągu ostatnich dwóch lat zrealizowaliśmy w tym zakresie innowacyjne projekty o wartości ponad 30 mln zł. W rezultacie Ekstraklasa znajduje się w gronie najbardziej zaawansowanych technologicznie lig w Europie, obok takich krajów jak Niemcy, Francja czy Hiszpania. Jednocześnie rozwijamy autorską aplikację mobilną Ekstraklasy i na tym polu również odnosimy znaczące sukcesy. Już po roku obecności na rynku jest to najlepiej oceniana aplikacja ligowa w Europie – mówi Marcin Animucki, Prezes Zarządu Ekstraklasy S.A.

Frekwencja i wynagrodzenia  

W porównaniu do lig zagranicznych pod względem finansowym Ekstraklasa z przychodami na poziomie 124 mln euro prezentuje się na poziomie porównywalnym do ligi szwedzkiej ze 141 mln euro przychodów oraz norweskiej (151 mln euro przychodów). Sezon 2018/2019 pod względem średniej frekwencji na mecz w Ekstraklasie okazał się nieco gorszy od poprzedniego. Na stadionach Ekstraklasy gościło średnio prawie 9 tys. widzów na mecz, ale nowe inwestycje stadionowe w Szczecinie, Łodzi i Częstochowie dają nadzieję na wzrost w przyszłości. Mimo nieznacznego spadku średniej frekwencji w sezonie 2018/2019, Ekstraklasa prezentuje się dobrze na tle lig będących wyżej w rankingu UEFA, jak chociażby ligi austriackiej oraz duńskiej. Na krajowym podwórku, liderem minionego sezonu została Legia Warszawa, która mogła pochwalić się obecnością średnio 17,6 tysięcy kibiców na mecz. Na drugim i trzecim miejscu uplasowały się Wisła Kraków i Lechia Gdańsk.

Koszty wynagrodzeń to największa część składowa wydatków w klubach piłkarskich. Dlatego bardzo ważne jest odpowiedzialne zarządzanie kontraktowaniem graczy, by ich koszty w porównaniu do przychodów utrzymać w ryzach. Jak co roku kluby zostały skategoryzowane w trzech grupach: kluby o niskim wskaźniku wynagrodzeń, zbliżonym do optymalnego i wysokim. Jako optymalny wskaźnik wynagrodzeń przyjęto wartość 60 proc. (stosunek wydatków na wynagrodzenia do uzyskanych przychodów). Do grupy o niskim wskaźniku wynagrodzeń w tym roku zalicza się jedynie Górnik Zabrze. Odpowiedzialna polityka kadrowa i gra piłkarzami wychowanymi w klubie zdaje w tym przypadku egzamin. Wskaźnik wynagrodzeń zbliżony do optymalnego utrzymują: Arka Gdynia, Cracovia, Jagiellonia Białystok. Znacznie powyżej tego poziomu są m.in. Wisła Płock (129 proc.), Miedź Legnica (96 proc.) oraz Legia Warszawa (90 proc.).

Cały raport można pobrać w tym miejscu.

Zdjęcia

Komentarze (30)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Zaloguj

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Duża część tych pieniędzy została "przejedzona", ale mając tyłu zdolnych młodziaków nie ma co się bać, zaraz będziemy podnosili poprzeczkę.
A nadzor finansowy juz minal?
Domyślny awatarPułkownik
  • 3 / 1
Wyniki finansowe mocno w dół , mści się brak pucharów przez dwa lat ,zmniejszona frekwencja ,brak nazwy stadionu .Sprzedażą Szymańskiego i ewentualnie Wieteski , DM zasypie część dziury budżetowej ale musi się ratować wyprzedażą i transferami po taniości .Jak teraz zabraknie LE to z przeciętności się nie wygrzebiemy długo .I nie ryzykował i nie pił szampana a i tak wylądował z długami .
No niestety sami nawarzylismy tego piwa więc teraz będzie trzeba je pić :)
Domyślny awatarPlutonowy
  • 3 / 0
No to teraz władze Ekstraklasy maja dobry materiał do przemyślenia. Jak dla mnie to wnioski są trzy:
- po pierwsze bez przychodów z europejskich pucharów będzie marazm,
- po drugie ESA ma dwa sezony na wypracowanie modelu współpracy z TVP, bo bez tych pieniędzy będzie cienko,
- po trzecie, średni procentowy przychód z dnia meczowego wygląda nieźle, ale większość klubów ma raczej nędzny, szczególnie jak porównać z wielkością stadionów.
Tak czy inaczej wszystko sprowadza się do pozyskiwania kibiców i tych na stadionach i tych przed tv. Niby banał, ale jeszcze nikt, na szczeblu ESy, na poważnie się tym nie zajął. Lata współpracy z nc plus zrobiły swoje.
Plutonowy
  • 3 / 0
No jeszcze ze 2 lata wesolych rzadow Szopena i przychody zrownaja sie z Piastem jak widac od 2016 rownia pochyla.
Domyślny awatarGenerał brygady
  • 0 / 0
Rozwiązanie jest proste. Generujemy 100 mln przychodu. Schodzimy (co się już dzieje) z kontraktów podpisując nowe, ale realniejsze (niższe) kontrakty z zawodnikami. Dzięki temu możemy oferować większe premie za sukcesy sportowe i te premie powinny napędzać zawodników. Wyjściówki, punkty, wygrane, bramki, tytuły.

Kadra powinna liczyć 22 zawodników. Po d na każdą pozycję. Do tego 3 - 5 młodych i tyle zachodu. Proste to wszystko jak pierdziele-nie.
Pieniądze to nie wszystko
wydać na wynagrodzenia 90 mln i przegrać MP z goścmi co wydali 18 mln - to jest sztuka. Mioduski jest mistrzem palenia kasą w piecu
Domyślny awatarGenerał brygady
  • 1 / 2
A jednoczesnie wielu twierdzi, ze opanowal burdel i widmo bankructwa po Lesnodorskim.
Co gorsza - uwazam, ze i oni, i Ty macie racje...
Z roku na rok przychody co raz niższe. A było zupełnie odwrotnie. Tylko komu to przeszkadzało?
Domyślny awatarPodporucznik
  • 1 / 1
Dramat
Albo nie umiem tych zestawień czytać, albo nie jest w nich podane jakie były koszty/wydatki naszego klubu. Rozumiem, że na wynagrodzenia wydano 90% przychodów. Ale przecież ponosimy jeszcze mnóstwo innych kosztów.
dlatego zabrakło 40 mln i trzeba było dołożyć :)
A jak się ma najwyższy przychód do osiągnięć sportowych? Hę?
Bankrutujemy czy nie? Bo przeczytam dopiero wieczorem ;-)
Dobra, nie mam czasu z wami gadac bo jakis kudlaty gosc sprzedaje mieszkania za bezcen i prosi zeby kupic bo ma hory klób.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Powiedzcie to C+ i ekstraklasie...
Domyślny awatarGenerał brygady
  • 0 / 0
Duży klub, większe przychody to i większe koszty.
Domyślny awatarKapitan
  • 0 / 0
Różnice w przychodach rok do roku 2017-2018
Komercyjne - 6 mln
Transmisje - 25 mln
Dzień meczowy - 8 mln

Dobrze, że teraz trend spadkowy nie będzie kontynuowany, a jedynie w najgorszym wypadku może nastąpić stagnacja ;)
Swoją drogą zastanawia mnie, czemu zespoły z polskiej ligi nie podpisują kontraktów zależnych od przychodów klubu. Masz do utrzymania ok. 25 zawodników i sugerowany poziom 50% przychodów na płace. Największe gwiazdy zarabiają maks 3% i od ich samych i od postawy ich kolegów zależy czy te 3% to będzie 150 czy 300k zł.
Domyślny awatarSierżant
  • 5 / 3
Mamy 75mln.zł większe przychody od Piasta a przegrywamy z nimi mistrzostwo.Kompromitacja
Jeszcze lepiej wygląda, ze nasz budżet jest czterokrornie większy od aktualnego Mistrza Polski.
Ciekawe czy Fornalik udźwignął by prowadzenie Legii, trochę powątpiewam a szkoda, bo fachowiec niezły.
Domyślny awatarKapitan
  • 1 / 0
Tu nie chodzi o dźwiganie, a o klękanie przeciwników i Legia nigdy nie będzie miała takiego trenera, któremu będą się podkładały inne zespoły, bo to nie kwestia trenera decyduje o tym, a fakt, że Legia to Legia.
~hhh
  • 0 / 2
Powiedz to leister w anglii. Co za mlotki!
Podpułkownik
  • 0 / 1
Zobaczymy co Piast ugra teraz. Fornalik z Ruchem miał rollercoster, jeden sezon dobry by w drugim bronić się przed spadkiem. Wiadomo Piast to nie Rucha ale pożyjemy zobaczymy
Domyślny awatarSierżant
  • 3 / 1
No popatrz... A Manchester City, Manchester United, Arsenal, Chelsea itp też mieli kilkukrotnie większy budżet niż Leicester a przegrali...
Domyślny awatarSierżant
  • 1 / 0
Czyli też się skompromitowali.Zawsze można się jakoś pocieszyć.
Domyślny awatarSierżant
  • 0 / 1
No dobra. Powiedzmy że Legia ma 4 razy większy budżet od Piasta. Czy w związku z tym powinna z nim zawsze wygrywać 4 do 1? A może zdobywać 4 razy więcej punktów w sezonie? Czy może tak po prostu wygrywać 4 razy więcej mistrzostw Polski? Bo o ile pierwszych warunków Legia nie spełnia, to biorąc ostatnie lata Legia zdobyła 5 razy więcej tytułów niż Piast. Więc chyba jednak jakaś prawidłowość jednak tu jest? A gorszy sezon każdemu może się zdarzyć. Przypomnę że bogacze z PSG też niedawno przegrali z Monaco.
Domyślny awatarSierżant
  • 2 / 6
Mamy 75mln.zł większe przychody od Piasta a przegrywamy z nimi mistrzostwo.Kompromitacja
Kompromitacje to zrobi Piast w tych eliminacjach

Logowanie

Zarejestruj