Grano dzisiaj, czyli mecze Legii z 15 września – Debiut w Pucharze UEFA

15-09-2020 / 08:00 Maciej Ziółkowski

Piętnastego września zawodnicy Legii grali 11 razy. Tego dnia zadebiutowali w rozgrywkach Pucharu UEFA.

Legioniści po raz ostatni grali 15 września 9 lat temu. Wówczas przegrali na wyjeździe 0:1 z PSV Eindhoven w 1. kolejce fazy grupowej Ligi Europy. Jedynego gola w meczu strzelił Dries Mertens, który występuje obecnie w SSC Napoli. Fotoreportaż jest dostępny tutaj.

Przegraliśmy mecz z bardzo dobra drużyną, ale czujemy duży niedosyt. Jest to spowodowane tym, że w pierwszej połowie – kiedy przegraliśmy całe spotkanie - oddaliśmy zbyt wiele pola rywalom, mieliśmy zbyt dużo respektu dla przeciwnika. Próbowaliśmy stworzyć zagrożenie kontrą po odbiorze piłki, ale za wolno to robiliśmy i dlatego nie było zagrożenia. W drugiej połowie graliśmy odważniej, było więcej pomysłu na grę, determinacji – widziałem chęć zdobycia wyrównującej bramki. Mieliśmy dziś jednak zbyt mało atutów w ataku aby wyrównać. Dlatego trzeba przyjąć porażkę z godnością i oddać PSV, że byli od nas drużyną lepszą - skomentował trener Legii, Maciej Skorża.

- Na pewno w pierwszej połowie graliśmy za bardzo cofnięci i pozwoliliśmy rywalowi na bardzo dużo. Nie za bardzo wiedzieliśmy wtedy, czego tak naprawdę chcemy. Przeciwnik to wykorzystał i zdobył bramkę. Za dużo swobody mieli zwłaszcza dwaj stoperzy PSV, którzy bez problemów wchodzili z piłką na naszą połowępowiedział po meczu Miroslav Radović.

Debiut w Pucharze UEFA

W sezonie 1971/1972 legioniści debiutowali w Pucharze UEFA, rozgrywkach przeformatowanych z Pucharu Miast Targowych. W rundzie pierwszej los przydzielił Legii FC Lugano. Warszawski zespół w latach 70. miał wyrobioną markę, dlatego kierownictwo trzeciego wówczas zespołu ligi szwajcarskiej przed spotkaniem nie ukrywało pesymizmu.

15 września potwierdziły się ich obawy. Wicemistrz Polski łatwo wygrał na wyjeździe 3:1. W 20. min pierwszego gola strzelił Lesław Ćmikiewicz, w 61. min prowadzenie podwyższył Władysław Stachurski. Szwajcarzy niewiele mogli zdziałać w konfrontacji z naszpikowaną reprezentantami kraju Legią. Przy stanie 0:2 z pomocą przyszedł im sędzia, dyktując kontrowersyjny rzut karny. Dwie minuty przed końcem Tadeusz Nowak przywrócił warszawiakom 2-bramkową przewagę. - Na Legii można polegać – napisano w relacji w „Przeglądzie Sportowym”.  Z kolei ukazujący się w Lugano dziennik „Corriere del Ticino” stwierdził, że wynik 3:1 dla Legii już na dobre rozstrzyga kwestię awansu.

Jedyny gol Grzybowskiego

Równo 58 lat Legia grała u siebie z Polonią Bytom (1:2). Spotkanie jest wartym odnotowania, ale tylko ze względu na Henryka Grzybowskiego, który zdobył bramkę dla Legii. Był to jego jedyny gol w czasie długiej kariery przy Łazienkowskiej (198 meczów).

Mecz

Sezon

Strzelcy

PSV Eindhoven – Legia Warszawa (1:0)

2011/2012

 

Legia Warszawa - Polonia Warszawa (3:0)

1996/1997

Bednarz, Mosór, Kucharski

Stal Mielec – Legia Warszawa (1:1)

1990/1991

Łatka

Legia Warszawa - Górnik Wałbrzych (4:2)

1984/1985

Biernat, Buda II, Kaczmarek

Śląsk Wrocław – Legia Warszawa (0:0)

1974/1975

 

Legia Warszawa – ROW Rybnik (0:0)

1973/1974

 

FC Lugano – Legia Warszawa (1:3)

1971/1972

Ćmikiewicz, Stachurski, Nowak

ŁKS – Legia Warszawa (0:0)

1965/1966

 

Legia Warszawa – Polonia Bytom (1:2)

1962/1963

Grzybowski

Polonia Warszawa – Legia Warszawa (2:1)

1949

Górski

Legia Warszawa – Warta Poznań (3:1)

1929

Steuermann, Łańko, Wypijewski

Źródło: Legia.Net

Komentarze (18)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Zaloguj

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
Z PSV graliśmy strasznie zachowawczo ,zupełnie bez wiary w sukces .Mecz bardzo podobny do niedawnego z Rangersami . Wniosek ,zawsze więcej odwagi ,bo inaczej stoi się na z góry straconej pozycji.
No tak, taktyka Vuko z Rangersami była prosta. Dotrwać do rzutów karnych. Myśl szkoleniowa rodem z Białej Podlaskiej już tak ma.
Generał brygady
  • 0 / 0
Mecze derbowe z tego dnia też warto odnotować. Zwłaszcza wyraźną wygraną sprzed 14 lat.
Bywało lepiej. Średni to dla nas dzień.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Ale Mosór strzelił - Zegrze będzie wniebowzięty :D
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Wszystko jedno który Mosór?
Mosór to Mosór, nazwisko się zgadza, geny w sumie też ;-)
Gdyby PSV w takim skladzie jak wtedy mialo grac dzis z Vukoviciem to by go powiozlo 6tka.

Niewykluczone ze juz do przerwy bo od 28 minuty gralibysmy juz przeciez w 10tke...

Chwilę zas wczesniej oddalibysmy jedyny celny strzał.
Ten wyśmiewany Vuko w pierwszym samodzielnym sezonie zdobył mistrzostwo a Skorża nie potrafił tego przez dwa sezony. Końcówka drugie sezonu skorżowego to drugi najbardziej haniebny wyczyn trenerski po sezonie 1970/71 w historii Legii.
" najbardziej haniebny wyczyn trenerski": czytaj - najbardziej kompromitująca końcówka ligi, ktörej skutkiem byłł braki mistrzostwa.
Vukovic tez przep...l mistrzostwo w dokladnie takim samym haniebnym stylu.

Skorza za to nie dosc ze startowal bez rankingu to wyeliminowal bardzo silne zespoly jak Gaziantep czy Spartak w eliminacjach to jeszcze wyszedl z grupy i gral jak rowny z rownym ze Sportingiem. W ten sposob budujac ranking ktory przyblizyl nas potem nawet do LM.

Czyli dokonal w jednym sezonie czegos czego Vukovic nie dokona nigdy.

Takze w Lechu awansowal do grupy LE strzelajac Videotonowi 4 gole czego Vukovic tez nie osiagnie nigdy przeciw zespolowi tej klasy.
Nieprawda!. Jest zasadnicza röżnica gdy prodzisz samodzielnie zeslół przez cały sezon i kończysz w styu Skorży - był to drugi samodzielny sezon tego wyrobu pseudotrenerskiego. Vuko przejął zespół w końcówce sezonu i dlatego nie można go ocenić w slosób obiektywny. Taką ocenę dostanie Vuko na koniec sezonu. Tak jest spraeiedliwie i jednocześnie
Takie podejście jest uczciwe ze strony kibica i jednocześnie miarodajne co do dokonań obojętnie ktörego trenera. Tak uważam.
Marszałek Polski
  • 0 / 2
"Podpułkownikwojtunio0 / 0
Vukovic tez przep...l mistrzostwo w dokladnie takim samym haniebnym stylu."

Ewidentnie nie kojarzysz faktów. Vuko niczego nie przepie4dolił tylko dostał stajnię Augiasza, która robiła co chciała. Zanim to ogarnął, to tych paru kompostowników w szatni rozpdoliło zespół i przegrało tytuł. To że Vuko JEDNAK potrafi towarzystwo wziąć za twarz i doprowadzić do porządku świadczy właśnie wynik z następnego sezonu. Oraz kilka detali, które ten wynik zbudowały.
Powtarzanie mantry że "Vuko przepie4dolił mistrzostwo" uważam za nieuczciwe stawianie sprawy i nacechowane złymi intencjami - głównie osobistymi fumkami w stylu "nie lubię ". Trochę więcej uczciwości i przyzwoitości poproszę w ocenach.
To jak inaczej mozna nazwac roztrwonienie przewagi przez ostatnimi kolejkami z ktorych 3 na 4 gral na Ł3? I w ktorych zdobyl az 2 punkty z czego 1 w doliczonym czasie ostatniego meczu?

To chyba trzeba naprawde miec wybiorcza pamiec by tego nie pamiętać.
Wynik z nastepnego sezonu...10 porażek w lidze. Odpadniecie z LE ( bedace poniekad skutkiem prze....ego mistrzostwa) i brak PP. Klasa. Zuch trener.


A o stajni Augiasza to lepiej nie mowmy bo to zachacza o wystawianie Kulenovicia co tez bylo przyczyna niepowodzenia w Europie.
Parsifal : Oczywiscie ze mozna oceniac. Okres jak okres. Jak by zdobyl tego mistrza, wygrywajac raptem jeden mecz wiecej, to tez bys pisal ze to w zasadzie zadluga Sa Pinto?

Jakos w analogicznej sytuacji zasluge ma Klafuric a nie Jozak. Pewnie ze Klafuric mial sporo szczęścia ale sam temu szczesciu bardzo pomogl. Vuko zas koncertowo spie...il.
Pułkownik
  • 0 / 0
za Skorży Legia potrafiła zagrać jak mała Barcelona, celne podania po ziemi, utrzymywanie się przy piłce , celne, dominacja , warto obejrzeć mecz z Rapidem, następnie z ostatni z Wisłą Płock i zobaczyć jak może różnić się 1 do 0 od tego samego wyniku.

Skorża miał mocnego rywala w postaci Amici którą prowadził senior Rutkowski a to była zupełnie inna drużyna od Amici juniora Rutkowskiego

Logowanie

Zarejestruj