Dariusz Mioduski: Nie promujmy średniactwa

17-02-2020 / 23:05 Maciej Ziółkowski

- Polscy kibice nie do końca rozumieją, co dzieje się w MLS-ie. Tamtejsza  liga się rozwija, jaki nacisk położony jest na progres. Ich strategia myślenia o rozwoju ligi jest bardzo ciekawa. Czasami patrzę na to z ogromną zazdrością. Gdybyśmy wykonywali 1/10 tego, co w Stanach, pewnie też bylibyśmy znacznie dalej - powiedział w programie „Sekcja Piłkarska” prezes i właściciel Legii, Dariusz Mioduski.

- Powstała liga kumulacji kapitału? Nie przesadzałbym z tym. Znajdujemy się w takim miejscu, gdzie, żeby się rozwijać, musimy zacząć szkolić i sprzedawać zawodników. Aktualnie robimy to z większym zdecydowaniem. Niestety tego nie unikniemy, tak będzie. Dopóki nie będziemy mieli przynajmniej kilku drużyn grających na wyższym europejskim poziomie i mogących kupować najlepszych zawodników z polskiej ligi, ci najlepsi będą opuszczali nasz kraj. Nie można obwiniać o to klubów. To normalna kolej rzeczy. Dzieje się to nie tylko w piłce nożnej, lecz w każdym konkurencyjnym rynku globalnym. Można pomyśleć o polskich informatykach. Jeżeli oni otrzymują większe pieniądze ze Stanów czy Anglii, również wyjeżdżają. Firmy nie są w stanie ich utrzymać i to rozumieją. Od czasów Bosmana i tego, że mamy de facto wolny rynek pracy, musimy się z tym pogodzić. Możemy jedynie doprowadzić do tego, żeby piłkarze nie wyjeżdżali za wcześnie, wyjeżdżali bardziej przygotowani i za pieniądze, które można zainwestować.

O Niezgodzie

- Gdyby Jarosław Niezgoda miałby 21-22 lata, a nie prawie 25, pewnie podjęlibyśmy próby zatrzymania go przy Łazienkowskiej. On gdzieś też czuł, że wkracza w taki wiek i chciałby spróbować czegoś innego. Nie było momentu, w którym on i my byliśmy na 100 procent zdeterminowani. Portland Timbers okazało się ciekawym miejscem. Amerykanie bardzo chcieli go pozyskać, wierzyli, że może im pomóc. Oferta, z naszego punktu widzenia, być może była do odrzucenia. Ryzyko nieprzyjmowania tej propozycji było przynajmniej tak dużo jak ryzyko puszczania go do Portland. Sądzę, że podjęliśmy optymalną decyzję.

- Polscy kibice nie do końca rozumieją, co dzieje się w MLS-ie. Tamtejsza  liga się rozwija, jaki nacisk położony jest na progres. Ich strategia myślenia o rozwoju ligi jest bardzo ciekawa. Czasami patrzę na to z ogromną zazdrością. Gdybyśmy wykonywali 1/10 tego, co w Stanach, pewnie też bylibyśmy znacznie dalej. Dla kogoś takiego jak Jarek, liga okaże się być może łatwiejsza. Piłkarze grają tam bardziej technicznie, jest mniejsza fizyczność. Z drugiej strony, Amerykanie przywiązują wagę do jakości, młodości i szybkość gry. Transfery z MLS-u do Europy są przeprowadzana na poziomie kilkunastu milionów euro. To liga powoli zaczynająca się liczyć. Nawet dobre europejskie kluby patrzą na ten kierunek. Jest możliwość, aby się przebić i mieć solidną karierę.

- Nieprzespane noce, związane z Niezgodą, dotyczyły decyzji: czy tak, czy nie. Mogliśmy sobie pozwolić na to, aby nie akceptować ofert, które nas nie zadowalały. Muszę przyznać, że daje to duży handicap w negocjacjach. Gdy otrzymywaliśmy satysfakcjonujące propozycje, zastanawialiśmy się nad tym czy chcemy to robić, czy nie. Proces transferowy trwał trochę dłużej. Badani wykazały, że problemy sercem Jarka powróciły. Dzięki Bogu, wiedzieliśmy jak Amerykanie podchodzą do takich sytuacji, są przyzwyczajeni do takich rzeczy. Nawet przez chwilę nie było dyskusji o ich wycofaniu się z transferu. Wiedzieliśmy, że musimy przez to przejść. Było parę trudnych dni, przez co nie łatwo było o odpowiednią komunikację. Gdybyśmy zakomunikowali sprawę o zabiegu ablacji, w mediach pojawiłaby się prawdziwa „jazda” we wszystkich mediach. Nie chcieliśmy do tego dopuścić. Nie widzieliśmy żadnych pozytywnych aspektów za wyjątkiem tego, że każdy dowiedziałby się o tym, co się stało.

O transparentach

- Stanowisko klubu związane z transparentem podczas meczu z ŁKS-em było trochę miękkie. Nie było mnie wtedy w kraju, nie mogłem sobie z tym radzić. Wyszło coś, co było w miarę bezpieczne dla klubu. Po powrocie do Polski stwierdziłem, że udzielę wywiadu, w którym jasno wyraziłem zdanie na ten temat. Jest ono jednoznaczne. Oba transparenty nie powinny mieć miejsca. Druga strona medalu dotyczy „jazdy” w mediach. Mogę się założyć, że na każdym stadionie pojawiają się obraźliwe transparenty czy wulgaryzm. Nie bądźmy wielkimi hipokrytami i nie myślmy, że dzieje się to tylko na Legii. Jak patrzę na to, co dzieje się na innych polskich obiektach, uważam, że znajdujemy się w czołówce pod względem zachowania niż w wielu innych miejscach. Nie przesadzajmy z całą otoczką. Nie widzę, żeby ktoś z klubu przychodzi i zabiera transparenty na stadionie Borussii Dortmund czy Sewilli. Narzędzia systemowe, które mamy, są ograniczone. Zakazy stadionowe nie są takie proste. Muszą być naprawdę silne podstawy prawne, aby to wykonać. Jeżeli ich nie ma, nie można dać zakazu albo wszystko jest obalane. Wtedy wyglądamy jeszcze gorzej, bo nieskutecznie. Współpracujemy z każdym organem państwowym, który powinien wprowadzić systemowe rozwiązania. W Polsce jest tego mało, co należy do problemu.

- Wydaje mi się, że i tak zmierzamy w dobrym kierunku. Zrobiliśmy z tego aferę. Być może będzie mieć pozytywne skutki. Sądzę, że media dodały „ważności” paru osobom, które wywieszały transparenty. Dzisiaj cała Polska o nich mówi. Uważam, że to nie jest fajne, bo można było to zignorować. To wcale nie oznacza, że nie mamy z tym walczyć. Walczmy z tym w prawdziwy sposób. Zobaczmy systemowe rozwiązania. Są organy państwa, które powinny pomagać. My, jako kluby, na pewno się do tego dostosujemy.

- Najważniejszą sprawą jest to, jak Jakub Kisiel czuje się w Legii. Zrobiliśmy wszystko, aby zawodnik dobrze funkcjonował. Osobiście rozmawiałem z jego tatą. Nie ma takiej możliwości, aby ktoś z trybun wpłynął na nasze wybory dotyczące sprowadzania piłkarzy. Czy może to wpłynąć na decyzje innych graczy chcących trafić do Legii? To jest głupota transparentu. Ludzie, którzy je wieszają, działają na szkodę klubu. Nie gloryfikowałbym tego. Stało się, ale takie rzeczy dzieją się wszędzie. Zawsze są ludzie, którzy działają w taki sposób. Za bardzo tego nie zmienimy. Kisiel będzie miał spokój. Nie ma gwarancji ze strony trybun? A jaka jest gwarancja gdziekolwiek? To gdybanie, które niczego nie wnosi. Poradziliśmy sobie z tym. Dbamy o naszych chłopaków jak mało kto. Z tym również sobie poradzimy i nie będzie żadnego problemu.

O transferach

- Zimowe okienko jest dla nas dość istotne, po to, aby zbudować zespół na lato. Wówczas jest trudno, bo mamy bardzo mało czasu. Kluczem było niezbyt duże osłabianie drużyny. Musimy pamiętać, że latem zeszłego roku mieliśmy sporo zmian. Ekipa dopiero teraz zaczyna się formułować i zgrywać. Widzimy tego konsekwencje. Ostatnie spotkania pokazują, że gramy lepiej, coraz solidniej rozumiemy, gramy efektownie i efektywnie, przez co idziemy w dobrym kierunku. Dokonaliśmy mniejszych transferów, lecz cały czas pracujemy nad tym, aby jeszcze mocniej wzmocnić ekipę. Nie czekamy na zamknięcie okna na wschodnim rynku. Patrzymy na graczy, których mieliśmy w notesach. Jeżeli nie uda ich się teraz pozyskać, chcemy zaawansować rozmowy na tyle, żeby wiedzieć, że dołączą do nas na początku letniego okresu przygotowawczego.

- Denis Alibec? Byliśmy dogadani z agentem piłkarza. Wydawało się, że on też był przekonany o dokonaniu transferu. Pojawiły się jednak kwestie związanymi z „ego” prezesa. Nie doszło zatem do przedstawiania kwot.

- Mamy dość wyrównaną kadrę, ale zawsze szukamy wzmocnień. Nie patrzymy na uzupełnienia, tylko na pozycje na boisku, które mogą nam pomóc w walce o europejskie puchary. Szukamy piłkarzy do pierwszego składu, aniżeli na ławkę. Będziemy walczyli o pozyskanie takich graczy w tym okienku. Jeżeli nie, postaramy się sprowadzić ich latem.

- Widać, że następuje małe zrozumienie w kwestii transferów i funkcjonowania klubu. To nie jest tak, że jak przychodzi milion z transferu, całą kwotę można zagospodarować na kolejny transfer. Tak to do końca nie działa. Drużyna próbuje rozwijać się w każdym elemencie działalności. Z jednej strony, na boisku. Z drugiej strony, myśląc o przyszłości, czyli inwestując w akademię, ściąganie zawodników i sztabu. Również są elementy działalności mające dać fundamenty, na których będziemy się opierać. Mamy pewien poziom kosztów, które przekraczają przychody. Szczególnie, gdy nie gramy w europejskich pucharach. Założenia są takie, żeby budować klub będący mistrzem i grający w Europie. Nasza kadra jest wtedy szersza, bardziej wyrównana, droższa. Jeżeli nie występujemy w pucharach, trzeba wziąć skądś pieniądze. Jednym z tych źródeł są transfery. Jakaś część tych środków zawsze będzie szła na rozwój. Stworzyliśmy najdroższy projekt w historii polskiej piłki, czyli ośrodek w Książenicach. Po trzecie, wzmocnienia. Nie boimy się wydawać pieniędzy.

- Transfer zawodnika, jeżeli będzie tego wart, za 1-1,5 miliona, nie jest dla nas przeszkodą. Możemy to zrobić. Ale to nie oznacza, że będziemy wydawać tylko po to, żeby wydawać. Musimy kupować w taki sposób, aby to miało sens. Tomas Pekhart z trzyletnim kontraktem na rynku kosztowałby pewnie koło miliona euro. Jeżeli możemy go pozyskać taniej, bo wiemy w jaki sposób, postaramy się to zrobić. Nie będziemy bowiem wyrzucać pieniędzy w błoto.

- Zawsze patrzymy na newralgiczne rzeczy. Pozycje, które chcemy wzmocnić? Patrzymy na środek pola. Odszedł Cafu, na „szóstce” mamy w zasadzie tylko Martinsa, który pełni też obowiązki „ósemki”. Jeżeli zawodnik będący prawdziwą „szóstką” może pomóc w innym ustawieniu i stanowić kilka opcji dla trenera, na pewno byśmy na to patrzyli. Dokonaliśmy transferu napastnika. Gdy pojawi się ciekawy temat,  jesteśmy otwarci na wzmocnienia.

- Czy obawiam się Pekharta? Ryzyko jest często związane z koncepcją trenera. Szkoleniowiec Las Palmas niedawno dołączył do tego klubu. Miał inny pomysł, w którym nie uwzględnił Tomasa. Co innego powiedziałby trener, który ściągał go do hiszpańskiego drugoligowca. Był dla niego drugą opcją. Po trzech latach w Beer Szewie uważał bowiem, że to piłkarz, którego musi mieć. Łukasz Bortnik, który pracował z nim Izraelu, potwierdza wartość zawodnika. Oczywiście, to nie piłkarz, który raczej strzeli 20-30 goli w sezonie. Zdobył 42 bramki w dziewięć lat w rozgrywkach ligowych? Grał w paru wymagających ligach. Gdyby transfer przeprowadziłby jakikolwiek inny zespół w Polsce, wszyscy by się tym zachwycali. Tymczasem my go sprawdziliśmy i wszyscy kwestionują, że bierzemy ogórka. Wtopy się zdarzają. W transferach nie ma stuprocentowych zwycięstw. Nie zależy to tylko od piłkarzy, ale od sytuacji, reszty drużyny i tak dalej.  

- Transfery przeprowadzane są w łatwy sposób, ale w Football Managerze. W prawdziwym życiu są bardzo trudne. Jeżeli z pięciu trafiają się trzy, trzeba dziękować Bogu i powiedzieć: „dobra, mieliśmy fajne okienko”. Rynek transferowy nie jest prosty.

- Wbrew pozorom Salvador Agra to bardzo pozytywna postać. Legia była dla niego po prostu zbyt wysokim progiem. Prawdopodobnie grałby w większości ekip z ekstraklasy. To nie jest tak, że nie ma umiejętności tylko specyfika Legii jest troszkę inna. Zdarza się, że trafiają do nas gwiazdy, które po przyjściu na Łazienkowską mają problem z tym, aby sobie poradzić.

- Czy z Agrą i Obradoviciem uda się rozwiązać kontrakty? Agra rozumie, że u nas nie zdobędzie miejsca w pierwszej drużynie. Jego agenci pracowali nad transferem do innego klubu, lecz to nie takie łatwe. Biorąc pod uwagę, że zarabia się konkretne pieniądze. To nie jest proste, aby uzyskać podobną pensję. Historia Ivana Obradovicia jest inna. Ja, trener i dyrektor sportowy zostaliśmy pewnie trochę oszukani przez tego gracza. Zastanawia mnie ta kwestia. Był przez nas sprawdzony pod każdym względem. Deklarował o wiele większą walkę niż to, co pokazywał na boisku. Sporo kibiców było zachwyconych tym transferem.

O Karbowniku

- Co zrobić, aby Karbownik był nowym rekordem ekstraklasowym, a nie kolejnym piłkarzem z półki 6-8 milionów. Gdybyśmy rozmawiali w taki sposób półtora roku temu, taka półka byłaby marzeniem. Nie ma możliwości, żeby z 2-3 milionów euro, który był standardem, nagle weszli na 15 milionów. Musimy podnieść standard nie tylko jako Legią, ale i liga. Karbownik to chłopak z naszej akademii, który jest reprezentowany przez agenta-legionista. Rozmawiamy z Mariuszem Piekarskim. Nie rozmawiamy na razie o przedłużeniu umowy. Wiemy, że to temat do poruszenia, ale mamy jeszcze ileś innych. Michał gra dobrze. Mam nadzieję, że nie czyta doniesień na swój temat w Internecie. Twardo stąpa po ziemi.

- Jestem przekonany, że Karbownik przedłuży z nami kontrakt. Jak będzie gotowy na opuszczenie Legii, a my na jego sprzedaż, wówczas siądziemy do rozmów. Zrobimy wszystko to, co będzie najlepsze dla niego i dla klubu. On nie musi się o to martwić. Z mojej perspektywy, nowa umowa Karbownika to formalność. Michał rozumie, że w ciągu następnego roku, mam taką nadzieję, ma zostać w Warszawie, rozwijać się oraz osiągać z nami sukcesy, zdobyć mistrzostwo i grać w europejskich pucharach. Później, jak otrzyma niezłą ofertę i będzie gotowy na następny krok, zrobimy wszystko, aby mu pomóc. Może być tak, że jak ktoś wyłoży latem 15 milionów euro za niego, będziemy musieli się mocno zastanowić nad taką ofertą.

- Cały czas klubu z ekstraklasy kogoś sprzedają? To nie jest Legia, polska piłka. To jest wszędzie. Za wyjątkiem może 30 drużyn w Europie, które mogą sobie pozwolić na to, aby nie sprzedawać piłkarzy. Reszta znajduje się w podobnym położeniu. Taki jest rynek. Jedyną gwarancją takiej sytuacji jest poprawienie poziomu szkolenia, finansów klubów mogących pozwolić sobie na ściąganie dobrych piłkarzy. Idźmy w tym kierunku, krok po kroku. To zajmie parę lat. Musimy to dokończy i iść w tę stronę, a nie na wszystko narzekać. Zagłębie, Pogoń, Lech, Cracovia, Jagiellonia – coś zaczyna się dziać w tych klubach.

O reformie ligi i przepisie młodzieżowca

- Zacznijmy od pozytywnych rzeczy. Rozpoczęła się dyskusja. W czwartek odbędzie się spotkanie z prezesem Bońkiem. Dostrzegamy to, że pozostaje kwestia do rozwiązania. Poza tym, musimy pomyśleć o tym, co zrobić, żeby liga weszła na wyższy poziom. Zgadzamy się też z tym, żeby wykształciło się kilka klubów grających w pucharach. Spowoduje to awans w górę rankingu i zmianę w postrzeganiu polskiej ligi. Dodatkowo, zmniejszanie czy zwiększanie liczby drużyn nic nie zmienia z punktu widzenia wyników. Rezultaty i ranking UEFA – jedyną drużyną, która go budowała była Legia. I jeszcze wcześniej Lech Poznań czy Wisła Kraków. Z mojej strony, zwiększanie czy zmniejszanie ligi ma najmniejsze znaczenie. To, co jest istotne to założenia mające poprawić miejsce w rankingu. Dzisiaj wiemy, że jedną z tych dróg powodujących uatrakcyjnienie ligi jest rozwój szkolenia trenerów, młodych zawodników, ściągać coraz lepszych piłkarzy. Również młodych. Nie powinniśmy ograniczać się tylko do młodych Polaków. Portugalia, Hiszpania, Holandia, Belgia – te ligi i kraje zrobiły ogromny progres. Nawet Słowacja i Czechy sprowadzają do akademii graczy m.in. z Afryki, bo rozumieją, że istnieje globalny rynek.

- Zawsze byłem zwolennikiem statusu młodzieżowca Uważam, że to dobry przepis. Kiedy został wprowadzony w życie, wszyscy zaczęli patrzyć w jaki sposób wychować, wypromować czy ściągnąć takich młodzieżowców. Widzimy poprawę. Oczywiście, nie mamy głębi i może to spowodować problem w następnym roku, lecz sądzę, że się z tym uporamy. Myślę, że powinniśmy pójść dalej, żeby wymogi były jeszcze ostrzejsze. Powinniśmy mieć w składach iluś zawodników poniżej któregoś roku życia. Niekoniecznie tylko Polaków. Wiadomo, rodacy najbardziej na tym skorzystają.

- Zastanówmy się w jaki sposób doprowadzić do odpowiedniego systemu motywacji dla klubów, żeby działały zgodnie z tym, co chcemy osiągnąć. Za chwilę dostaniemy znacznie więcej pieniędzy? Niewiele więcej. O czym my mówimy w kontekście europejskiej piłki i możliwości konkurowania? Potrzebny jest wciąż duży skok, realny. Nie mówię, żeby zabierać mniejszym klubom. Chodzi o to, żebyśmy nie promowali średniactwa. Jeżeli naszym celem jest uatrakcyjnienie ligi, nie dawajmy pieniędzy komuś, kto zajął ósme miejsce w lidze. Dajmy im większe pieniądze za to, że grają młodymi piłkarzami i szkolą. Później przyniesie to zwiększenie wartości. Stworzy się rynek wewnętrzny, zawodnicy będą trafiać do lepszych klubów za lepsze pieniądze. To spowoduje, że finansów będzie coraz więcej dla wszystkich, za różne rzeczy.

- Porównujemy się do pięciu lig i mówimy jak jest w Hiszpanii, Anglii… Nie możemy tego robić, co dostajemy fałszywy obraz. Co oni mieli dziesięć lat temu? Wówczas nie było takiej możliwości. Różnice pomiędzy Realem a drużyną z połowy czy końca stawki były olbrzymie. Dzisiaj się to wyrównuje. Cała liga dostała bowiem taką kasę. Mówił o tym Ronaldo Luis Nazario de Lima, który niedawno nas odwiedził (właściciel Realu Valladolid – red.). Opowiadał o małym budżecie, bo tylko z praw telewizyjnych dostaje 50 milionów euro. A my mówimy o tym, że to jest przepaść, bo Legia będzie miała osiem. Czesi mają dużo mniejsze pieniądze? Poszli w innym kierunku. Dwa-trzy czeskie kluby grają w pucharach mając w składach rodzimych piłkarzy.

- Obecnie mamy jedną z najbardziej agresywnych lig, jeżeli chodzi o liczbę spadkowiczów. Nawet Niemcy nie znajdują się w takiej sytuacji, przy 18 klubach. Poszliśmy po całej bandzie w drugą stronę. Była presja, aby wtedy zwiększać ligę do 18 zespołów. Wszyscy powiedzieli: „dobra, niech spadną trzy. Nie prowadzajmy tylko 18 ekip”. To była duża pomyłka, która spowodowała ileś innych konsekwencji. Główną było to, że połowa ligi odchodzi od swoich założeń. Przez to, żeby nie spaść, Górnik czy ŁKS zaczynają zmieniać filozofię funkcjonowania. Ja się im nie dziwię. Ograniczmy presję. Uważam, że liga powinna liczyć 16 zespołów.

- Co powiem na czwartkowym spotkaniu, bo wybieramy między dwoma systemami: ESA37 a 34? To wybór pomiędzy dżumą i cholerą. Są jeszcze trzy inne decyzje, które możemy wymyślić. Dajcie nam pogadać. Wydaje mi się, że na końcu dojdziemy do rozsądnego kompromisu. Dzisiaj jest zrozumienie, że musimy zrobić pakiet różnego rodzaju rzeczy. Kwestie wynagradzania, motywacji za to, że drużyny inwestują w młodych piłkarzy – dajmy tym klubom więcej pieniędzy. Zdejmijmy presję spadku, przez co muszą ściągać do Polski zagranicznych, przeciętnych graczy.

- W Pro Junior System jest trochę więcej pieniędzy. Wprowadźmy tam jednak znacznie większe nagrody finansowe. Dodatkowo, system można urozmaicić. Zamiast premiować tylko młodych Polaków, premiujmy też młodych obcokrajowców. Porozmawiajmy o paru rozwiązaniach.

- Szkolenie zawodników jest jednym z celów. Wiodącym celem będzie dla nas zawsze mistrzostwo Polski i gra w europejskich pucharach. Aby się kształcić na poziomie Europy, inwestujemy ogromne pieniądze. Trzy lata temu wiele osób pukało się w głowę jak mówiłem, że chcę wydać 100 milionów złotych na zbudowanie ośrodka treningowego i akademii. Dzisiaj wszyscy rozumieją, iż to jest ta droga, nawet dla Legii, konieczna.

- Wybory prezesa są dla mnie związane z tym, że powinna zostać przedstawiona wizja tego, co trzeba zrobić w polskiej piłce, żeby za 3-4 lata było lepiej. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, co dzieje się w Europie. W 2024 roku, nadejdą kolejne, poważne zmiany, które będą jeszcze bardziej postępowały. Musimy próbować tam doskoczyć, bo inaczej w ogóle nie będziemy reprezentowani jako Polska.

- Wiceprezes w nowym rozdaniu w sektorze PZPN-u? Mam już dość różnego rodzaju funkcji, wszystkie społeczne.

Źródło: Sekcja Piłkarska, Sport.pl

Komentarze (493)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Zaloguj

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał
  • 4 / 1
Panie Mioduski, skoro zespoły z Luksemburga to za wysokie progi dla Legii, to ma pan rację, nie promujmy średniactwa, promujmy DZIADOSTWO!
@Zbylu ten wywiad to pikuś. Legia.net niestety nie wrzuciła newsu ale polecam ten wywiad. Jeszcze lepszy rodzynek https://sport.tvp.pl/46569073/dariusz-mioduski-spowiedz-prezesa-wywiad
Generał
  • 2 / 1
czarnuch, ja powoli wymiękam. Myślę, że w najbliższym czasie nic się tu nie zmieni. Jak PZPN ogłosi rozgrywki 18-to drużynowe, to naprawdę przestane przychodzić na Legię. Ile lat można czekać na sklecenie drużyny która pokona w eliminacjach zespół z Luksemburga? Od wielu lat na stadionie kibicujemy grupą. Tylko co roku ubywa z tej grupy po parę osób. To jest stan faktyczny. Odnoszę wrażenie, że w Polsce nikomu nie zależy na jakości piłki. W klubach dno, w rozgrywkach reprezentacji pokonujemy słabeuszy i każdemu to pasi. Ja nie znoszę bylejakości i gdzie mogę to ją tępię ale tu, mamy wytrawnego biznesmana który doskonale wie co robi.
Coś dla rozluźnienia nastrojów, wspomnień czar:

Innym razem zaproszony byłem na meczycho,
Na wystawę grajka Jarka wpadło skautów towarzycho,
Czy to były bramki mistrza Jara czy Kantego?
Nie pamiętam tego...
Były bramki piekne, były akcje niesztampowe,
Z nieskromnymi kibicami śpiewy nastrojowe,
Całe szczęście, że bez kar Komisji Ligi były...
Nie dokazuj Darku nie dokazuj,
Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud,
Nie od razu Darku nie od razu,
Nie od razu zrobisz z Legii mega klub.
Tararaj raj raj, tararaj raj raj...

:-D
Na melodię "Nie dokazuj" Marka Grechuty. Potraktujcie to z przymrużeniem oka, zwłaszcza ci poważni forumowicze ;)
Starszy szeregowy
  • 1 / 2
Wszyscy co tak minusują powinni sobie puścić kawałek t. love JEST SUPER
A i jeszcze za namową Jurka powinni tak jak jedna pani spróbować seksu. Wtedy poczują motyle w brzuchu i może wyluzują
Podpułkownik
  • 4 / 2
Przestancie wreszcie chodzic na stadion i pkacic mioduskiemu za te zalosne widowiska w ktorych wystepuja pilkarze bez ceny czyli darmowi
Podpułkownik
  • 6 / 1
Promujecie !!!!!!!!
Inwestor od siedmiu bolesci.
W swiecie futbolu mioduski jest biedny jak mysz i taki ktos posiada nasz klub.
On napalil sie na handel talentami ktore zagraja w doroslej druzynie moze pol sezonu i odrazu sprzedaz
Mioduski to kat Legii
Starszy szeregowy
  • 0 / 1
Bingo i + ode mnie
W dużej mierze z małego portfela Janusza bierze się dziadostwo Legii. Jego bajki o piłkarzach za 1, 1,5 czy 2 mln euro to czyste sf. Ile zrobił transferów na poziomie 1mln??!
W ogóle biedni właściciele to zmora naszej ligi. A Janusz zamiast gadać to niech zmontuje taką ekipę jak kiedyś Cupiał. Jak będzie golił wszystkich rok w rok i pogra w pucharach na wiosnę to dopiero mu się cyferki zapalą. A tak to ciągła wyprz jak w Tesco.
Tak wiem: nie moja kasa tylko Janusza i Skisła pod respiratorem. Ale czasy inne, pieniądze za transfery inne a tylko dominacja w lidze i puchary podniosą poziom Legii. Ale niestety Janusz jest na to za biedny.
Rzygać się chce jak słucha się tego bajko pisarza. Przez trzy lata nie dotarł do Ciebie że się nie znasz na prowadzeniu tak Wielkiego Klubu jak Legia Warszawa
#bajkopisarz#
Napisał "człowiek sukcesu" 2,50 zł za wpis:)
Porucznik
  • 4 / 4
Świerczok właśnie gra z Interem. Darek wstawaj, zesrałeś się.
Generał
  • 4 / 4
Nie promujmy średniactwa tylko bylejakość, no po prostu super! W ramach nowej strategii Lewczuk na kolejny rok, k.mać po prostu świetnie.
O ormowiec nadaje widzę:)
Pułkownik
  • 1 / 1
Panikujmy na każdej płaszczyźnie
Generał
  • 1 / 1
swirekwampirek, jesteś wyjątkowy cham i prostak. Do tego hejtujesz każdy rozsądny wpis, nie zachowuj się jak gówniarz który dostał od pańcia cukierka i musi się jakoś wywdzięczyć.
Porucznik
  • 7 / 3
To jak nazwać zimowe transfery? Sprzedajesz to co najlepsze A sprowadzasz do kluby Cholewiakow. Przecież ten typ nawet nie jest stedniakiem nawet. Mizeria to maks co można powiedzieć o wzmocnieniach do pierwszego składu. Tylko patrzeć jak opyli Karbownika i Rosolka.
~Ty ( L )ko
  • 1 / 0
Jak to się ma do realiów, tytuł wywiadu obiecujący " nie promujmy średniactwa" a potem odchodzi min. Niezgoda i Cafu zawodnicy wyróżniający się w lidze a przychodzą nawet nie średni zawodnicy w skali naszej ligi np. Cholewiak czy Pyrdol to się kupy nie trzyma....
Generał dywizji
  • 1 / 1
Coś musi mówić a jest jak jest .
Starszy szeregowy
  • 0 / 1
Jest super, jest super
Więc o co wam chodzi
Jest super, jest super...
Ach ten Muniek
Darek składaj papiery do Realu lub Barcelony jako uzdrowiciel finansów. Tam kluby są zadłużone po kilkaset milionów dolarów. Posprzedajesz im połowę zawodników zobaczymy co się wydarzy. Nasz klub zostaw w spokoju, sprzedaj w dobre ręce ale teraz a nie jak już wyciągniesz wszystko co najdroższe.
Podpułkownik
  • 9 / 5
Zostałem oszukany przez Obradovicia bu haha haha, chyba się poplacze. Jesteś żałosnym Prezesem w historii naszej Legii. Tobie menagerowie wcisneli by nawet kongijskiego palacza z kopalni jako talent do odbudowy. Teraz Prezesiu wiesz przynajmniej jak się czują kibice Legii, jak co okienko obiecujesz im cuda na kiju a później się wypinasz. Czego ty nie możesz i ile ty jesteś wstanie wydać na transfery. Weź ty się już nie wypowiadaj i wyjedź do Szwajcarii, zabierz ze sobą tą kasę która kitrasz po kieszeni i nie wracaj.
Generał
  • 3 / 2
To mówi prezes klubu który uważa, że świetnie prowadzi klub. Biznesowo z pewnością tak ale sportowo to KATASTROFA!
~Bolek
  • 8 / 3
Człowieku tobie chodzi o handel niewolnikami, a wynik sportowy to masz w wwwwwwwww.......wiecie gdzie i dlatego na mecze będzie chodzić tylko żyleta
Starszy sierżant
  • 2 / 2
Prezesie plus za budowę akademii ale transfery kiszka. Powinniśmy szukać bramkostrzelnych napastników nawet w słabszych ligach niż takich co przez całą swoją karierę strzelili kilka bramek. Nikolić, Prijović czy Niezgoda są tego dobrym przykładem. A Necid, Czukwu czy ferrari są przykładem tego, że Perkhart w Legii się nie sprawdzi. Mam nadzieję, że się jednak mylę bo z jednym Kante mistrzostwa znowu nie zdobędziemy. Rosołek to melodia przyszłości i wydaje mi się, że będzie gorszym napastnikiem niż Niezgoda.
Podpułkownik
  • 1 / 1
A co nam z tej jego akademii????
Myslisz ze zobaczysz kogos z tamtad w I Legii dluzej nic 5 miesiecy?
Prosto kopnie pilke - sprzedany
To jest cel naszego Miodka
Generał
  • 0 / 1
Założeniem akademii jest gruby zysk, ale ZYSK dla WŁŚCICIELA nie dla KLUBU!
Miłośnikom transferów powiem, że Liverpool wydał na transfery w ostatnim oknie transferowym niecałe 10 mln euro. Nie kupił nikogo do pierwszego składu. Tamten ich prezes to musi dopiero przytulać $$ na koncie w Luksemburgu. Klop wystraszony siedzi jak mysz pod miotłą, całkiem bez charakteru ten ich trener. Zamiast zażądać porządnych transferów, to każe zawodnikom trenować.
L jak miłość i wszystko jasne!
Podpułkownik
  • 7 / 4
Takich głupot już dawno nie czytałem
Nie wiedziałem że dysponujemy podobną kadrą jak Liverpool i zawodnikow na zbliżonym poziomie. No ale może coś przeoczyłem
A dlaczego miłośników tylko transferów? Są też miłośnicy np rozwoju skautingu. Miłośnicy Cholewiaka. Miłośnicy efektywnego wykorzystania budżetu. Miłośnicy zatrudnienia czy to doświadczonego dyrektora sportowego czy trenera. W liverpoolu na pewno też tacy są :)
Major
  • 0 / 1
Ktoś wie może "przypadkiem", czy Legia też próbuje ściągnąć tego gracza z Segunda Division B?

https://www.onet.pl/sport/przeglad-sportowy/transfery-pko-ekstraklasa-szesc-klubow-walczy-o-rubena-mese/28k808p,0bc36c23
Dla nas za drogi, gdyby byl za darmoszke, to czemu nie?
Generał
  • 3 / 6
A świstak siedzi i zawija sreberka.
Sierżant
  • 8 / 6
"Zimowe okienko jest dla nas dość istotne, po to, aby zbudować zespół na lato. "
Dlatego prezes w 6 miesięcy sprzedaje 3 napastników, ligę chce zdobywać Kante,a latem do pucharow przystąpi bez Majeckiego oraz zapewne bez Karbownika. Supermarket Legia,a nie budowana kadra na puchary...
Generał dywizji
  • 3 / 3
"Założenia są takie, żeby budować klub będący mistrzem i grający w Europie. Nasza kadra jest wtedy szersza, bardziej wyrównana, droższa."
Założenie, miodzio.
Generał dywizji
  • 3 / 4
"Możemy jedynie doprowadzić do tego, żeby piłkarze nie wyjeżdżali za wcześnie, wyjeżdżali bardziej przygotowani i za pieniądze, które można zainwestować."
Zatem proszę do tego doprowadzić Prezesie.
Pułkownik
  • 5 / 2
Zobaczymy czy Karbownik nie wyjedzie za wcześnie
Generał dywizji
  • 7 / 13
Zakładając że piszący nie są trollami, tylko wyrażają swoje myśli, trzeba stwierdzić że nie rozumieją logiki zarządzania firmą a Legia jest firmą, tylko w specyficznej branży.
Mioduski w Legii występuje w 2 rolach, jako właściciel i jako prezes. Właściciel kupując albo przejmując firmę, robi to z pewnym planem i wynajmuje do tego kompetentnych ludzi, którzy ten plan mają realizować. Wynajął siebie samego, na prezesa żeby mieć kontrolę nad realizacją planu. Planem Mioduskiego jest zbudowanie stabilnego i samowystarczalnego klubu a żeby to osiągnąć niezbędnych jest kilka czynników niezbędnych do tego. Podstawowe to kasa i kompetencje pracowników. Prezes nie musi się znać na szkoleniu, ale z całą pewnością umie odróżnić zawodnika dobrze wyszkolonego od kiepskiego. A więc ma możliwość oceny pionu szkolenia i skautingu młodzieżowego. Na pewno potrafi ocenić poziom gry pierwszego zespołu w stosunku do włożonych środków i w ten sposób ocenić jakość pracy sztabu pierwszego zespołu. Czy on się musi znać na trenowaniu i przygotowaniu fizycznym? Do tego wynajmuje ludzi, którzy się na tym powinni znać. Prezes może weryfikować tych ludzi po efektach pracy (nie mylić z wynikami). Miodsuki z całą pewnością nie jeździ oglądać piłkarzy i nie wybiera ich do składu, bo jest człowiekiem inteligentnym i wie gdzie jego kompetencje są większe a gdzie mniejsze. Proces obsadzania poszczególnych funkcji odpowiednimi ludźmi jest długotrwały, bo nie jest tak że nikt się nie myli a jak się pomyli to won, bo następny też się będzie mylił. Dobry pracownik to taki, który rozumie gdzie się pomylił, dlaczego i jak uniknąć błedu w przyszłości. Ten proces nazywa się nauką. Jest jeszcze lepiej jeśli nauce indywidualnej towarzysza proces nauki zespołu, jako lepsze współdziałanie tworzące rozum zbiorowy, który ogranicza możliwość popełniania błędów w przyszłości. Chodzi o umiejętność współdziałania, właściwego przepływu informacji między członkami zespołu, tak żeby wszyscy wiedzieli czemu mają służyć ich działania a przez to były efektywniejsze.
To są według mnie podstawowe troski prezesa a nie dyktowanie dyr. sportowemu kogo ma obserwować a trenerowi kogo wystawić. Właściwy podział kompetencji i umiejętne kontrolowanie ich realizacji, to jest ważna umiejętność w zarządzaniu. Tak właśnie powstają korporacje, bo procesy w nich zachodzące są kontrolowane bez patrzenia przez ramię każdemu pracownikowi.
U nas wciąż wielu wyznaje model zarządzania folwarcznego, gdzie właściciel lata po firmie i każdemu mówi co teraz ma robić a pracownicy tępo wykonują polecenia. To się może sprawdzić a małych firmach, ale w dużych doprowadzi do upadku. Największym zagrożeniem dla małych firm z sukcesami jest wzrost, bo model zarządzania małej firmy nie przekłada się na zarządzanie dużą. Bardzo dużo małych firm z sukcesami bankrutuje na etapie wzrostu. Np jeśli ktoś prowadzi świetną burgerownię i wpada na pomysł tworzenia sieci a nie potrafi stworzyć procedur kontrolujących jakość i kontrolę finansową, jest skazany na porażkę, mimo że jedną burgerownie prowadził świetnie.
Sierżant
  • 9 / 4
Nie musi sie znać na trenowaniu-masz rację, ale to DM pomysłem był Jozak ze świtą, potem Sa Pinto, który chciał pognać z klubu Dowhania...
DM wziàł Legię grajàca wiosną w LE po czym przez 3 kolejne pidejscia nie przeszedł eliminacji...o ile Rangersji to wyższa póķka niż Legia to dwa poprzednie podejscia to ko kompromitacje. ..
W trwajacym sezonie shandlowaliśmy trzeciego napastnika,po sezonie gdzie straciliśmy tytuł MP.

Czym to może się skończyć?
@Odyn a żeby było mało to dał się namówić Klaufowi na kontrakt.

Boras w większości się zgadzam w pełni. Natomiast problemem jest skąd brać naukę? Np w kwestii akademii zaczerpnęliśmy wiedzy od kozaka z zagranicy. A jak to ma się wyżej..? Prezes się uczy. Dyrektor się uczy. Trener też się uczy. Każda z tych pozycji w klubie jest obsadzona przez ludzi niedoświadczonych na swoich stanowiskach. Stąd pojawiają się problemy. Raz prezes dał się namówić na wspomnianych przez Odyna trenerów a innym razem na Obradovicia,który go oszukał... I ok. Każdy na swój sposób przyjmuje do wiadomości,że błędy zdarzają się i będą się zdarzać dalej... Tylko sęk w tym,że dalej nic się w tej kwestii nie zmienia. Prezes zaczął "robotę" z plusem a teraz musi zasypywać minus. I jak już odnosisz się do zarządzania firmą to zastanów się jak się kończy w takiej firmie (dużej czy małej) spowodowanie długu rzędu 1/2 całości budżetu?
I ok... Nawet to w większości kibice zaakceptowali. Tylko tutaj następuje w pełni zrozumiałe uprzedzenie do kolejnych kroków podjętych przez osobę odpowiedzialną za zarządzanie klubem przez lata poprzednie vide zatrudnienie właśnie RK i AV. Głównie im "zlecił" budowę drużyny. Tylko tutaj też podział decyzyjności obowiązuje. Trener czy dyrektor nie ma prawa veta w kwestii transferów out ale za to ma jeden z trzech głosów decyzyjnych odnośnie transferów in. I jak tu budować drużynę..? Skoro ani trener ani dyrektor nie mają pełnej kontroli nad budową drużyny a za nią mimo wszystko mają odpowiadać jako osoby zdecydowanie bardziej "znające się na piłce".. I tutaj też.. Wydawałoby się,że to normalne,że włodarz i jednocześnie prezes decyduje kogo sprzedajemy itp to jego portfel etc.. Tylko sęk w tym,że takie a nie inne działania powodują raz,że reakcje na boisku (czyt. problemy jak z Rakowem) a dwa hamuje rozwój czyt. nie dokładamy kolejnych cegiełek robiąc krok do przodu choćby pod względem jakości a staramy się zrobić wynik przy najmniejszych kosztach.
Generał dywizji
  • 5 / 7
Jakże piękny wykład. Dzieki, Boras za garść wiedzy o zarządzaniu. Poczułem się lepiej.
Podporucznik
  • 6 / 4
Wyluzuj z tymi komentarzami pochwalnymi, bo naprawdę cukrzycy można dostać.
Kłócisz się już tutaj sam z sobą.
Generał dywizji
  • 4 / 8
"Boras w większości się zgadzam w pełni. Natomiast problemem jest skąd brać naukę?"
Czy chcesz przez to powiedzieć, że prezes pozatrudniał ludzi z ulicy i oni się teraz wszyscy uczą piłki na Legii? Zieliński, Grootscholten, Urban, Mozyrko, Vuković, Saganowski czy cały sztab trenerski jedynki rezerw i akademii, to są ludzie którzy z piłką zetknęli się dopiero w Legii?
Taki sposób argumentowania jest kompromitujący.
Generał dywizji
  • 4 / 8
"Wyluzuj z tymi komentarzami pochwalnym"
Nie ma obowiązku czytania. Możesz postawić minus i lecieć dalej bran..lować się z kolesiami pod jęki "gdzie transfery", "Vuko won", "Miodek won". Każdy ma swoje upodobania. Jak ci do tego staje, to co robić?
Podporucznik
  • 5 / 4
Tamte należą do rzadkości, a Ty pracujesz chyba tymi komentarzami.
Boras kompromitujący to jest poziom twojego czytania ze zrozumieniem.... mam Ci to narysować? "Prezes się uczy. Dyrektor się uczy. Trener też się uczy. Każda z tych pozycji w klubie jest obsadzona przez ludzi niedoświadczonych na swoich stanowiskach. " Chce Ci powiedzieć,że te trzy stanowiska tzn 1. prezes; 2. dyrektor sportowy; 3. trener - są obsadzone ludźmi,którzy są DEBIUTANTAMI w tych rolach. Napisałeś to dość jasno. Ba, też wspomniałem o tym,że np przy okazji akademii a dokładnie rozwoju, wizji, know how etc itp itd ściągnęli kozaka z zagranicy a od strony "jedynki"?
Czy ty wgl czytasz co się do ciebie pisze..?
Reszta argumentów rozumiem trafiła celniej.
Generał dywizji
  • 4 / 6
Czarnuch
Może cię zaskoczę, ale proces nauki trwa całe życie. Nawet prezesi i właściciele największych koncernów święcący triumfy, bywają zaskakiwani przez życie albo rynek i muszą się uczyć jak sobie radzić z tym konkretnym kryzysem.
Czy można się nauczyć bezbłędnie skautować piłkarza albo trenera? Pokaż mi klub w którym nie popełniano błędów. Nawet tych z absolutnego topu. Potrafisz?
Generał dywizji
  • 4 / 5
"Tamte należą do rzadkości"
Masz specyficzne poczucie humoru, albo nie masz pojęcia o czym piszesz. 80-90% komentarzy, to jest tępa jazda spoconymi z podniety rączkami po klawiaturze.
Generał
  • 3 / 4
Na wszystkie nurtujące pytania można znaleźć odpowiedzi w gazetce zakładowej KP Legia, licznie tu reprezentowanej.
Porucznik
  • 2 / 4
"Np jeśli ktoś prowadzi świetną burgerownię i wpada na pomysł tworzenia sieci a nie potrafi stworzyć procedur kontrolujących jakość i kontrolę finansową, jest skazany na porażkę, mimo że jedną burgerownie prowadził świetnie." - wygląda na to, że jedna burgerownia Mioduskiemu szła świetnie a teraz nie nadąża z siecią:-) Procedur nie ma z pewnością, piłkarze go oszukują...trenerzy go oszukują. Na trenerów zatrudnia: gościa ze szkółki dla dzieci, trenera koszykarek, idiotę i furiata w jednej osobie i byłego piłkarza, który nigdy i nikogo nie trenował...Gdzie tu procedury? Piłkarze mieli być młodzi a są starymi dziadami. Młodych sprzedaje. Zresztą kogo się tylko da. Czy to jet dziwne jak ma się kilkadziesiąt milionów długów...Pytanie ile jeszcze czasu potrzebuje jego nowoczesne korpo na zawojowanie Europy? Bo sam Darek ma maksymalnie dwa lata i to jak będzie dobrze wyprzedawał kopiących piłkę mniej więcej prosto. A to nie jest pewne bo Karbownik, ostatni gracz coś warty może odejść za darmo w lato. Prezes mówi, że podpisze kontrakt. A jak Karbownik go oszuka? Po co miałby przedłużać kontrakt zamiast skasować miliony z kartą w ręku? Jakaś procedura nie zadziałała chyba jak należy, skoro najlepszy nasz as na sprzedaż może właściwie odejść za darmo...Ot, logika korporacyjna. Jedno jest pewne: jeśli Mioduski miałby w firmie prezesa, który miałaby takie osiągnięcia jak on sam - wywaliłby go na zbity pysk z hukiem!!! I dobrze by zrobił. Niech to przemyśli. Bo skoro musi znaleźć dobrych ludzi do swojej skomplikowanej koncepcji - niech zacznie od prezesa. Obecny się nie sprawdził przez trzy lata, więc dalsze eksperymenty nie mają sensu.
Generał dywizji
  • 1 / 4
".Pytanie ile jeszcze czasu potrzebuje jego nowoczesne korpo na zawojowanie Europy? "
Alien, dla ciebie nieskończoność to zbyt mało czasu żeby to zrozumieć a co dopiero stworzyć.
Generał
  • 0 / 0
Boras44, podajesz przykład korporacji i zestawiasz ja z Legią. Tu się zgadzamy bo w korporacji najważniejszy jest ZYSK i w Legii najważniejszy jest ZYSK! Natomiast w sporcie najważniejszy jest SUKCES a Mioduski nie bierze tego pod uwagę. Dlatego jak nachapie się wystarczająco dużo, kolejny raz zmieni branżę, chyba, że kibice zmusza go do tego wcześniej.
Generał dywizji
  • 0 / 0
" bo w korporacji najważniejszy jest ZYSK"
Korporacja to jest po prostu duża struktura, która wymaga zaawansowanych metod zarządzania. A więc w korporacji zbudowanie takiego modelu jest sukcesem który daje zysk, bo umożliwia zaoferowanie końcowego produktu/produktów które są sensem istnienia korporacji.
W dużych klubach jest dokładnie tak samo. Jak umiesz zbudować strukturę działającą profesjonalnie, to ona na końcu przynosi efekt w postaci dobrej drużyny i zwycięstw.
Generał broni
  • 10 / 6
Przeczytałem na twitterze taki tekst dobrze oddający działalność na polu sportowym Pana Mioducha - "Wstaje rano a Obradowicz mnie oszukał" Na prawdę dobrze by było, żeby sprawami sportowymi kierowali ludzi, którzy się na tym znają a sprawami finansowymi, którzy się na tym znają. W jednej z rozmów Mioduch powiedział, że nie zatrudni żadnego innego prezesa, dopóki celem jest budowa Akademii , bo się boi, że taki człowiek go okradnie. Dlatego z utęsknieniem czekam aż Akademia powstanie trochę się spłaci i może wreszcie zapanuje normalność w pionie sportowym.
Generał dywizji
  • 4 / 10
A na podstawie jakiej wiedzy twierdzisz, że Mioduski ręcznie zarządza pionem sportowym?
Tylko szkoda,że nie potrafi nawet określić kiedy ów normalność przyjdzie. W przyszłym sezonie? Za kolejne dwa lata? A panowie dziennikarze nie kwapią się by dopytywać.
Sierżant
  • 3 / 3
@Boras - zapewne na podstawie mądrości z wywiadow naszego prezesa. Przeciez wymienił 2 dyr. Sportowych oraz 4 trenerów. Sprzàtaczka ich nie zatrudniala ani nie zwalniała.
Generał dywizji
  • 3 / 4
" zapewne na podstawie mądrości z wywiadow naszego prezesa."
Odyn gratuluję umiejętności wniosków. Najpierw piszesz że z wywiadów a potem że dlatego że zwalniał. No więc jeśli chcesz wywodzić s faktu że zwalniał, to według mnie wynikało z tego że nie realizowali tego co było planowane.
Jeśli firma zwalnia sprzątaczkę, to widocznie dlatego że źle sprząta a nie dlatego że dyr. mówił jej jak ma wycierać podłogę a ona wycierała w inny sposób.
Sierżant
  • 3 / 2
@Boras- przecież prezes DM zawsze udzielał wywiadów po tym jak dojonywał rewolucji w gabinetach/ławkach.
Mielismy więc debiutanta na lawce trenerskiej, ktory dovtej pory był dyrektorem, potem trenera asystenta w/w, który testował w eliminacjach pucharowych nowy system gry (3-5-2), potem furiata z Portugalii.
Jeśli ja jetem nielogiczny, to jaki jest ten, który ich zatrudniał, oraz kim jesteś ty Borasie uparcie broniàcy prezesa bez wyników, z dlugami oraz z opowiesciami o wizji akademii...
Generał dywizji
  • 8 / 12
Dla mnie zagadką jest dlaczego tak wielu ludzi nie potrafi zrozumieć, że osiąganie czegoś to jest proces. Ten proces dotyczy również sposobu myślenia. Moim zdaniem jesteśmy cywilizacyjnie opóźnionym społeczeństwem. Już nie mówię o zwykłych ludziach, którzy zmagając się z życiem mogą nie mieć okazji do porównań i rozmyślań, ale już ci nasi "eksperci" różnej maści powinni wiedzieć na czym polega budowa sukcesu, bo mają jak na talerzu wyłożone różne przykłady.
Tymczasem oni są jak zamroczeni a za nimi zamroczeni są ludzie którzy ich słuchają i te bzdety biorą za prawdę. Domagają się transferów, zatrzymywania zawodników w lidze a nie potrafią wskazać skąd na to brać pieniądze. Ale nawet pieniądze nie są najważniejsze, bo znowu wracamy do poziomu myślenia, który jest oderwany od realiów. Postawa roszczeniowa osiąga kolejną górkę, bez żadnej refleksji skąd na to brać.
ITI weszło do Legii z planem podniesienia poziomu klubu do standardów europejskich. Postawili sobie dwa cele, budowa stadionu i budowa akademii, bo rozumieli że bez akademii nie będziemy w stanie rywalizować z bogatszymi klubami czy ligami. ITI nakłoniło miasto do budowy stadionu i wyłożyło 30mln na projekt, żeby mieć gwarancję, że stadion będzie nowoczesny i będzie spełniał wymogi przez wiele lat. Wyłożyli również kasę na nadzór wykonawczy, żeby uniknąć radosnej twórczości w realizacji projektu. Chcieli również zagospodarować tereny hutnika pod akademię.
Ale do boju ruszyli cywilizacyjni hamulcowi. Im nie w smak był taki progres, bo wtedy ich znaczenie by spadło i przestaliby być "najważniejszą" częścią klubu. A więc rozpoczęli walkę o to żeby stadion nie powstał, bojkoty, wizyty w ratuszu, pisanie protestów "obywatelskich" do władz, zastraszania innych kibiców itp. Budowy stadionu nie udało się zatrzymać, ale skutecznie popsuli klimat wokół Legii oskarżając urzędników o korupcję i uległość wobec ITI i również z tego powodu nie wypalił projekt akademii na Hutniku, bo urzędnicy nie chcieli być zamieszani w te przepychanki i dlatego ustąpili w sprawie czynszu na stadion wyznaczając najwyższy w Polsce, na żądanie "zatroskanych obywateli".
Przypominam ten etap, żeby pokazać jak postęp cywilizacyjny napotyka na opór ciemnoty, niewiedzy i pieniactwa walczącego o swoje interesy.
Dzisiaj ten konflikt nie jest tak gorący, ale trwa. To jest konflikt między rozumem i logiką a tępotą i chorymi emocjami podsycanymi nieuzasadnioną manią wielkości, wykorzystywanymi przez grupę ludzi, którzy nie potrafią zrozumieć i się odnaleźć w nowej rzeczywistości. To są nie tylko kibice, ale również tysiące działaczy i trenerów, cała kupa dziennikarzy która do tego cynicznie wykorzystuje ciemnotę dogadzając jej głupią szyderą ze wszystkiego, dając jej okazję do lepszego samopoczucia.
Wyśmiewając ludzi z jasnym pomysłem (wizjoner ha, ha), profesjonalistów (korpoludek ha,ha) powoduje że ciemnota, czuje się raźniej, no bo wszyscy są idiotami.
Ale proces i tak trwa, bo otocznie jest bezlitosne, lepsi w końcu wyprą gorszych, na tym polega ewolucja i jest to generalna zasada przyrody.
Tacy ludzie jak Mioduski i myślący podobnie są jedyną nadzieją dla polskiej piłki. To są ludzie którzy chcą budować nowocześnie funkcjonujące kluby, które będą potrafić funkcjonować samodzielnie a nie w stylu PRL stać z wyciągniętą łapą po kasę, która wydają nieudolnie, albo wręcz ją podkradają, bo miejska, czyli niczyja.
Legia, Lech, Cracovia, Jaga, Pogoń, Raków a nawet Lechia, ŁKS czy ostatnio Wisła to są kluby zarządzane przez ludzi nowej generacji. W niższych klasach też rośnie liczba klubów z podobnie myślącymi właścicielami. Miedź, Radomiak, Widzew, Stomil, Elana i pewnie jeszcze kilka innych, są budowane na innych, współczesnych zasadach.
Ja mam nadzieję, że ci ludzie nie zostaną zniechęceni przez opór ciemnoty na wszystkich poziomach, która chce żeby było "normalnie" czyli tak jak było do tej pory, bo to nas (całą piłkę) zatrzyma w rozwoju i możemy juz nie dogonić w najbliższych dziesięcioleciach krajów gdzie ciemnota nie ma takiej władzy.
Szanujmy ludzi którzy podjęli się czyszczenia tej stajni Augiasza, nawet jeśli popełniają błędy, bo innych nie mamy i nie będziemy mieć. Ci którzy najbardziej się realizują w krytyce niczego na ogół nie osiągnęli w życiu. Jak słyszycie tych "myślicieli" zadajcie sobie pytanie, co on osiągnął? To że kopał piłkę przez kilka lat uprawnia go do oceniania spraw w których poniósł porażki, albo w ogóle nie podjął próby sprawdzenia się? Albo czy napisanie kilkuset zjadliwych tekstów, czyni z gościa fachowca od wszystkiego?
Wyszydzić wszystko może ktoś na poziomie kolesia z ławeczki pod blokiem, jak Kowal, którego jedyne osiągnięcie po skończeniu gry, to wyhodowanie gęby szerokości ramion. Hajto, który odbija się od kolejnych wyzwań, widocznie dla trenerów z jego wykształceniem nie ma w Polsce odpowiednio dobrego klubu (parafraza Ferdka Kiepskiego). Tacy Ferdkowi Kiepscy robią dzisiaj u nas za ekspertów a Paździochy i Boczki im przyklaskują.
Porucznik
  • 13 / 6
Wszystko fajnie. Jest hołota, która nie rozumie wizjonerów i opóźnione społeczeństwo. Nikt niczego nie rozumie poza Tobą i Dariuszem. A ja jestem zwolennikiem nie komplikowania prostych spraw. Wygrywasz - osiągasz sukces. Nie grasz w pucharach, masz słaby zespół to nic ci nie pomoże. Długi spłacisz wyprzedając piłkarzy o ile znajdą się chętni. Mityczna akademia też nic nie da. Stadion jak widać, choć miasto wybuliło prawie 400 baniek też nic nie dał. A wielu mówiło, że jak będzie stadion - podbijemy Europę! I co podbiliśmy? Gramy lepiej jak 5 lat temu? Skąd! Lech, Lechia czy Śląsk mają lepsze stadiony i co grają? Dodatkowo Lech ma akademię, zawsze uważaną za najlepszą. A w lidze dupsko blade i bieda. Pan prezes troszczy się o młodych tak, że kupuje starych ogórków. Jeden go oszukał, bo mu się nie chce grać:-) A i tak nabył następnego seniora futbolu. Jaka to strategia jest? Na przetrwanie chyba. Każdy niech ocenia jak chce i co chce. Mnie jednak interesuje to co widzę na boisku. Nie kibicuję akademii, wizji, prywatnemu biznesmenowi - tylko klubowi. I chcę by wygrywał bo ma wszelkie atuty w ręku. Już teraz a nie za dziesięć lat powinniśmy zdobyć mistrzostwo bo nie mamy żadnej konkurencji. Kibice widzą jak gramy dzisiaj i co graliśmy parę lat temu. Widzą, że nie rozwijamy się. Może to nie jest wina Paździochów i Boczków z trybun tylko Kiepskich za sterami?
Generał dywizji
  • 5 / 10
A propos tego bajdurzenia. Ostatnio jest wielkie halo, że młodzi Polacy szybko wyjeżdżają. PZPN stoi na czele tego ruchu potępienia a Koźmiński ogłosił że będzie kandydował na prezesa, no to sprawdziłem w jakim wieku on wyjechał? Okazuje się że miał 21 lat. Może ktoś go zapyta dlaczego sam wyjechał zanim zdążył "coś osiągnąć" w naszej lidze a krytykuje wyjazdy współczesnych młodych.
Oczywiście nie obwiniam go za ten wyjazd, ani naszych młodych obecnie, bo rozumiem powody. Chcę tylko wykazać wybiórcze myślenie, brak pamięci, logiki i trzeźwej oceny sytuacji. Za dużo piaru, za mało rzetelnego myślenia.
Generał dywizji
  • 5 / 10
" A ja jestem zwolennikiem nie komplikowania prostych spraw. "
Niestety świat nie jest prosty, oczekiwanie że proste myślenie doprowadzi do sukcesu, najczęściej doprowadza do frustracji. Chociaż w zasadzie samo myslenie jako wyznaczanie celów jest proste, dopiero osiąganie tego jest bardzo złożone.
Cóż jest trudnego, nawet dla nastolatka w wymyśleniu że chciałby być bogaty i szczęśliwy. Na taki plan może wpaść każdy. Dopiero osiągnięcie tego celu jest bardzo trudne.
Na forum, w prasie każdy może wskazywać cele. Życzymy sobie co rok awansu do LE albo LM, żeby 2-3 kluby z ligi awansowały, bo to jest nasz "obowiązek". A jak ktoś tego nie umie zrobić, to znaczy że idiota. Natomiast, jak już pisałem, ci głosiciele prostoty, myślę głównie o ekspertach medialnych, na ogół nie zrobili niczego co by uwiarygodniło ich sposób myślenia. To że ktoś kiedyś nieźle grał, nie czyni z niego myśliciela za jakiego chce uchodzić.
Brak kontaktu z rzeczywistością zawsze prowadzi do upadku, to jest tylko kwestia czasu. Nawet imperia padały i globalne koncerny z tego powodu.
Generał dywizji
  • 6 / 10
" A wielu mówiło, że jak będzie stadion - podbijemy Europę! I co podbiliśmy? "
No i to jest właśnie przykład ciemnoty. Jak by ktoś powiedział, że jak sobie ktoś kupi nowy gajerek, to będzie mądrzejszy, to powinien uwierzyć? Co najwyżej mógłby wyglądać na mądrzejszego, ale tylko do momentu jak się odezwie.
Podobnie jest z naszą piłką. Patrzą na nasze stadiony i myślą, wygląda nieźle, ale potem zaczynamy przemawiać naszą grą i natychmiast obnażamy się jako głąby piłkarskie.
Generał dywizji
  • 5 / 5
Alien, jestem z Tobą
Porucznik
  • 8 / 4
Nie wiem jaką mamy wizję i co promujemy ale wiem, że ciężko się ogląda mecze Legii. I nie chodzi nawet o wyniki, czy legendarną "dominację". Chodzi o męczenie buły. Taki Raków z Częstochowy grający w Bełchatowie nie jest gorszy. Co tu dalej analizować? Ja wiem budujemy akademię, handlujemy piłkarzami (przyznaję skutecznie), ale ja jako kibic oglądający popisy pierwszej drużyny czuję spore rozczarowanie. Nasz stadion nie opustoszał przypadkiem. Nie gramy w pucharach, lasujemy się z byle kim, mamy jednego ciekawego piłkarza, którego sprzedamy w lato. Z taką grą nie mamy żadnych szans na występ w pucharach. Może i wymęczymy to mistrzostwo, ale bardziej przez słabość innych. Skoro głównym naszym rywalem jest Cracovia waląca dzidy na "tyczki" w pole karne...Obecna Legia nie jest lepsza od tej sprzed paru lat. Wręcz przeciwnie. Może i za 10 lat będzie lepiej dzięki wizjom prezesa (czego jemu i sobie szczerze życzę) ale na co ja mam patrzeć z trybun dzisiaj?
Generał
  • 0 / 0
Alien, chodzę na Legie bardzo długo ale takiego dziadostwa nie widziałem. Owszem były lata lepsze i gorsze, były beznadzieje straty punktów w zamian za transfery ale były i wzloty. Graliśmy z najlepszymi w Europie jak równy z równym, wtedy chodziło o poziom sportowy, dzisiaj wyłącznie o kasę. Dlatego zapowiadam to już dziś, odpuszczę Legie jak będzie 18 drużyn, jest jakaś granica bezsensu do której się zbliżamy. Mioduski robi świetny biznes ale to kiedyś się skończy bo kto będzie chciał oglądać kopanie się po czołach?
Piro
Warunkiem wejścia ITI do Legii był nowy stadion. Z tego co kojarzę część kibiców wyklętych kwestionowała taką potrzebę. Na starym stadionie też były boiska, szatnie. To po co wydawać pieniądze? Lepiej było nakupić piłkarzy? Mam wrażenie, że np. wizja braku mistrzostwa jawi się niektórym jak koniec świata i dlatego tracą całkowicie kontakt z rzeczywistością. Przypomnę, że w tym roku nie zdobyliśmy mistrzostwa i nie widzę, żeby nastąpił jakiś kataklizm.
"nie widzę, żeby nastąpił jakiś kataklizm." - 50 baniek,które trzeba było zgarnąć ze sprzedaży najlepszych zawodników to nie kataklizm a standard u DM. Nikt nie pisze o końcu świata, kataklizmie a o efektach zarządzania obecnego włodarza.
Pułkownik
  • 4 / 5
Nam co roku wróży się upadek, czy nie zdobywamy MP, czy gramy w LM. Standard. Jazda po mistrzostwo a psy niech szczekają.
Starszy kapral
  • 9 / 3
Ci wyklęci to już wieszali prześcieradla na Leśnego i na Mioduskiego i na ITI im nigdy nie dogodzi.
Pułkownik
  • 8 / 4
Ani nie jestem zwolennikiem Mioduskiego, ani jego oponentem. Po prostu kibicuję Legii. Od lat. I od lat obserwuję przeróżne modele prowadzenia klubu. Ten forsowany przez obecnego prezesa przypomina formułę dyktowaną swego czasu przez ITI z naczelnym wtedy hasłem: metoda małych łyżeczek. Wszystko oparte ma być na stabilizacji (finansowej), mocnych fundamentach w obszarze sportowym, w obszarze infrastruktury, zaplecza personalnego, rozwoju rozmaitych kontaktów (sieć skautingu, partnerstwo z innymi klubami), a także stref wpływów, czyli m.in. obecności na europejskich salonach, szeroko pojętej podmiotowości... Sukces ma przyjść w niedalekiej przyszłości i być efektem pracy u podstaw i definiowany jest - lub raczej był, bo już o tym cisza - jako awans do TOP50 na Starym Kontynencie.

Na miejscu Wilkowicza zapytałbym Mioduskiego, czy to nadal aktualny cel? Zapytałbym w jakiej ewentualnie perspektywie jest przewidywany? Jak to osiągnąć, gdy Legia chce ogrywać zespoły mające piłkarzy wycenianych na kilka milionów euro (w el. do fazy grupowej choćby Ligi Europy), sama posiadając w składzie graczy wycenianych na skokowo mniej? Nowo sprowadzony Czech? Nie ma co pytać o to czy się sprawdzi i co stało za jego zakontraktowaniem, tylko o to jak zawodnik niełapiący się do składu średniaka Segunda Division ma pomóc Legii ogrywać drużyny z czołówki ligi szkockiej, czy belgijskiej? A może metoda małych łyżeczek oznacza teraz modyfikację planów przy Łazienkowskiej i Legia bardziej mierzy w UEFA Europa Conference League, której Mioduski miał być współautorem?

W wywiadzie zabrakło pytań o strategię klubu i systemowe przygotowanie Legii do jakościowego skoku, po którym zdobycie tytułu mistrzowskiego w kraju będzie tylko formalnością, a warszawscy kibice znów będą mogli regularnie oglądać swój zespół na arenie międzynarodowej bez czego nie ma przecież szans na wyraźne zwiększenie budżetu i zakotwiczenie choćby w Lidze Europy na dłużej. Z powyższego wynika jednak, że najpierw Legia potrzebuje drużyny zdolnej w ogóle do awansu do fazy grupowej. Koło się zamyka. Niemniej z Mioduskim oczekiwałbym właśnie takich rozmów dziennikarzy, a nie pokornego słuchania, gdy prezes peroruje o wizjach Ekstraklasy, z której spada raptem jeden klub, bo marzy mu się zamknięta liga na wzór amerykańskich lig zawodowych nastawionych niemal wyłącznie na sukces komercyjny.
Przepraszam a Ty myślisz że bez tej mozolnej pracy wykonanej przez ITI z doprowadzeniem do wybudowania (w końcu) stadionu byłyby sukcesy w ostatniej dekadzie?
świrek ale to już można budować pomnik ITI za ten stadion? Czy jeszcze za wcześnie..? Jest wgl sens cały ten merytoryczny komentarz zamykać w ramy dyskusji nt zasług i błędów ITI?
A propos mitycznej Akademii. Bez Akademii jakim cudem mamy Majeckiego, Karbownika, Praszelika i Rosołka? Bez Akademii musieli chyba trenowac w domu i piwnicy?

Da sie miec sweitnych mlodziakow bez Akademii?

Lubin i Amica maja te akademie od lat i jakie sukcesy sportowe dzieki tym akademiom osiagaja?
PS. Przes chyba mysli, ze mityczna Akademia bedzie jak fabrykaa kielbasy, co miesiac z tasmy produlcyjnej bedzie zlatywal nowy Karbownik. Tak to chyba nie dziala, patrzac na Lubin i Wronki. A to sa realia, Lubin i Wronki, a nie Ajax i Zagrzeb, Pan Prezes zapatrzyl sie w Ajax i Zagrzeb.

Poza tym, zeby miec wystawe wyprzedazowa jak Ajax i Zagrzeb, trzeba choc z raz na 50 lat wejsc do SENIORSKIEJ grupy LE. A na to sie nie zanosi, patrzac na zimowe okienko transferowe.
Piro
Obśmiać można wszystko. I tak cofniemy się do Franka Smudy, który poznawał jakość zawodnika po tym jak wchodzą po schodach. Idąc tym tropem, to faktycznie za te miliony na akademię trzeba zatrudniać kocurów, co to będą rozbijać inne zespoły w drobny pył, a do ich oceny zatrudnimy Smudę ( chwilowo wolny),bo schody już mamy.
@Piro no na pewno nie dzięki poprzednikowi - Bogusławowi. O to to nie!
a co do akademii a dokładnie ośrodka:
"@M_Wawrzynowski
5 lut
natomiast nawet będąc nr 1 w polskiej piłce od lat, w rozmowach z rodzicami talentów, często przegrywała przez brak ośrodka. Teraz wytrąca konkurencji ostatni duży argument. W skali kraju będzie miała zdecydowanie najwięcej atutów." podaje za @Berdzakiem.
Teraz już rozumiesz skąd te halo? Postawimy ośrodek i będziemy przebierać wśród najbardziej utalentowanych młodych z całej Polski. Ich rodzice tylko na to czekają. Stąd też nadzieja prezesa,że akademia będzie fabryką,która regularnie co sezon będzie dostarczała produkt gotowy do promocji.
Sierżant
  • 3 / 2
zzarnu... widać, że nie zrozumiałeś ale co się dziwić.
Berdzak opowiedz więcej nt "Od tego roku jako jedyny klub Legia dla akademii ma Skautów w całej Polsce również w Wielkopolsce i na Śląsku.". Chciałbym ze szczegółami poczytać o tym przełomowym roku.

PS. niegdyś prezes jechał z Poznania ściągał młodych, skautów - kogo chciał. Dziś trzeba do tego ośrodka.
Starszy kapral
  • 2 / 2
Fajnie Piro wymieniłeś czterech a ilu straciliśmy i wyjechali do lepszych akademii za granicę?
Lopez zawsze będą wyjeżdżać. Norma.
Podpułkownik
  • 9 / 4
Z Panem Prezesem są tylko 3 problemy:
1) problem z tym co mówi,
2) problem z tym co robi,
3) problem, że to co mówi i to co robi jest często rozbieżne.

Ale poza tym wszystko będzie wybaczalne, jeżeli zdobędziemy mistrzostwo i wejdziemy do fazy grupowej pucharów, a niewybaczalne, jeżeli znów przegramy z jakimś Piastem, a potem odbijemy się do LE.
Podporucznik
  • 6 / 4
"Nie promujmy średniactwa". Cóż dziwne słowa, skoro chcąc, nie chcąc, my w to średniactwo od paru lat, powoli acz systematycznie się wtapiamy.
~PAW
  • 3 / 3
A ja mam wrażenie, że mamy ostatnio średniego prezesa co stworzył średni zespół, pardon kiepski zespół, a tylko średnio chcący wejść do pucharów.
Tak co poniektórzy w niewybredny sposób odmieniają nazwisko Cholewiakiem, tak jakby gość u nas sam się zatrudnił. Pretensje o to trzeba mieć do Trójcy transferowej: prezes, dyr sportowy, trener (Vuko podkreślał, że bardzo go chciał).
Jak na razie to gra ogony i nic nie daje. Ja to tak czasem zastanawiam, gdzie ta trójca ma rozum. Przecież na takie granie ogonów to można wziąć Cielemęckiego. Młody, talent, był na zimowy zgrupowaniu, pokazał się tam z dobrej strony, przyszłość przed nim bo ma 17 lat a nie 30. Te końcówki to byłby dla niego kolejny krok w rozwoju.
* Cholewiaka
Generał
  • 6 / 11
Ja powoli tracę cierpliwość do całej trójki a nie tylko prezesa. Natomiast samo obsadzenie tych trzech strategicznych pozycji niedoświadczonymi "zawodnikami" zwiastowało problemy i te następują cyklicznie. Niedoświadczony w piłce prezes. Niedoświadczony jako dyrektor sportowy Kucharski. Niedoświadczony jako trener Vuko. Z tym,że będę powtarzał za każdym razem.. Możemy mieć Rangnicka na dyrektorze a i tak pod sobą będzie miał taki a nie inny dział skautingu,zaś sam przecież nie będzie szukał po europie wzmocnień.
Zastąpienie Kucharskiego musiałoby nieść ze sobą inwestycje w skauting. Z kolei zastąpienie trenera najczęściej spotyka się z potrzebą wzmocnień kadry. Z tego też powodu nie tylko Mioduski nie myśli o ustąpieniu ale także odpowiada mu współpraca z zarówno Kucharskim,bo ten akceptuje "realia" jakie przed nim stawia prezes, jak i z trenerem Vuko,który nie narzeka i jest ekonomiczny. I tak to się panie kolego ratmsoad kręci.

A jako wisienkę dodam od siebie pewien cytat.. "How long? Not long. 'Cause what you reap, Is what you sow". A co zbiera ostatnimi laty prezes...?
A tak w ogóle, to kogo my tam mamy w tym skautingu?? Bo poważne kluby to nawet szczycą się tym, że co poniektórzy skauci dla nich pracują.
Sierżant
  • 2 / 0
Sam skauting o za mało na szczęście to się zmienia.
Marek Wawrzynowski
@M_Wawrzynowski
·
5 lut
natomiast nawet będąc nr 1 w polskiej piłce od lat, w rozmowach z rodzicami talentów, często przegrywała przez brak ośrodka. Teraz wytrąca konkurencji ostatni duży argument. W skali kraju będzie miała zdecydowanie najwięcej atutów.
@ratmsoad podobno 4 na UE i 4 na kraj - jeśli chodzi o "jedynkę". Mimo wszystko w dużej mierze dziś skauci to za czasów Leśnego stażyści - co widać m.in po linkedin.

@Bredziak w jakim to kontekście..? :)
Sierżant
  • 3 / 0
W takim, że nawet nie wiesz jak działa skauting.
@bredziak aha czyli jak postawimy ośrodek to Ci z małopolski przestaną lubić Lecha i przyjadą do nas. Wszyscy najlepsi w skali kraju. Podobnie ze Śląska - wszyscy czekają tylko na bursy. A tych wszystkich najlepszych będą wypatrywać stażyści a nie profesjonalni skauci na akademie? :)
Czarnuch
Tak z ciekawości spytam. Jak już całkiem stracisz tą swoją cierpliwość, to co zrobisz? Będziesz malował prześcieradła? Zgłosisz swój akces do pracy w Legii i pokażesz tym nieudacznikom co i jak? Widzę, że robisz jakieś wrzutki po angielsku i pewnie wydaje Ci się, że to upoważnia do wypisywania tych wszystkich bredni? I ostatnie kogo to obchodzi, czy Ty stracisz cierpliwość czy nie?
L for ever "wrzutki po angielsku" to nic innego jak odniesienie do nicku kolegi ratmsoad. Ratm - rage against the machine - cytat to tekst z ich kawałka. I next time (kolejna wrzutka po angielsku,która mnie uprawnia do wszystkiego) merytorycznie. Jeśli wiesz wgl co to oznacza..
Nie dość że troll, to jeszcze niedouczony matoł " małopolski przestaną lubić Lecha".
Sierżant
  • 4 / 0
JPRD weź czrnuch pierdzielisz jak dziecko i zachowujesz się jak dziecko przekręcaj dalej nicki.
Masz czarno na białym wyłożone gdzie Legia traciła argumenty. Wiadomo, że nie wszystkich ale nie każda rodzina dziecka ma korzenie np. Lechu jak ojciec Gumnego i musi trenować w tej drużynie. Od tego roku jako jedyny klub Legia dla akademii ma Skautów w całej Polsce również w Wielkopolsce i na Śląsku.
Te wrzutki angielskie to tylko taka szpileczka nic więcej, nie zorientowałeś się?, no trudno, jeszcze rano :)
Bardziej interesowała mnie odpowiedź na pytanie, co zrobisz jak stracisz cierpliwość i jak Ci się wydaje, kogo to obchodzi?
@bredzak zacząłeś od "Sam skauting o za mało na szczęście to się zmienia." - jak to się ma do komentarzu ratmsoad ad vocem Cholewiaka? Nie wiem. No ale ciśniesz dalej powołując się na pismaka. I znów - co to wnosi do Cholewiaka?! Rozumiem,że teraz ośrodek to argument jak makao - bije wszystko ale nawet w kwestii negocjacji z młodymi do akademii NIJAK ma się do "jedynki",o której wspomina ratmsoad. Ratmsoad podaje przykład nawet - dlaczego ściągamy Cholewiaka zamiast dać kolejnym młodym szansę?

A co do skautów: 4 na "jedynke" i 4 na akademie. Dokładnie teraz sprawdziłem i mogę Ci ich w większości wymienić z nazwiska. Rozumiem,że tych aż CZTERECH to skauci w całej Polsce.
Sierżant
  • 1 / 0
No widzisz nic nie wiesz o akademii 4 było w poprzednich latach tego nie znajdziesz jeszcze w linkedin :)
@berdzak przecież info,które podałem potwierdził Zych z akademii Legii....
i to dwa tygodnie temu.
Generał broni
  • 3 / 3
Ludzie ale czego wy oczekujecie od ciemnego człowieka? ;) On nawet nie wiedział gdzie jest sektor rodzinny na Legii. Nie wiem skąd on nadaje ale to jest dobry artysta :D
Młodszy chorąży
  • 1 / 2
Baron:
a po tobie czego oczekiwać?
Że wypomniałeś czarnemu, że teraz jest 1,5 sektora rodzinnego na Wschodniej zresztą na przeciwko sektora gości, o czym mówił Czarny?
No kozak jesteś :)
BMW szkoda strzępić... To taki poziom merytorycznego odniesienia do tematu. ad person i nic więcej,gdzie szczytem ambicji jest dostać lajka.
Generał broni
  • 1 / 0
BMW

Jak już ktoś chce się mądrzyć to dobrze byłoby aby wiedział o czym pisze, a ta alfa i omega już niekoniecznie wie co pisze. A tamta rozmowa tyczyła się czegos innego przy czym wyszła ignorancja twojego ziomusia.
Podporucznik
  • 5 / 7
Boras44 - jeden artykuł 26 komentarzy, w zasadzie każdy z pieśnią pochwalną dla słów Mioduskiego, traktujący jego słowa jak prawdę objawioną.
O co tu chodzi?
Generał
  • 5 / 11
Boras po prostu jest jedynym obiektywnym,który dostrzega sens, wizję i potencjał prezesury Mioduskiego.
Czarnuch 18 wpisów tylko tu jadących po Legii, o co tu chodzi?
Generał brygady
  • 1 / 4
No właśnie Swirek! To się nazywa: Destrukcja jako wyraz troski i chęć naprawy klubu. Temat na pracę doktorską z mniemanologii stosowanej. Promotor - prof. Stanisławski.
Generał brygady
  • 0 / 4
...chęci...
swirek nie myl pojęć. prezes to nie Legia. LEGIA TO MY!
Generał brygady
  • 1 / 3
Kto to są ci "my"?
kibice?
Generał brygady
  • 0 / 1
Znak zapytania... Znaczy Ty też nie wiesz.
~Hiszpan
  • 1 / 3
Najgorszy czas dla Legii najgorszy zdecydowanie Prezes. Głową do góry przetrzymamy ten smutny czas.
Podpułkownik
  • 6 / 13
Zimowe okno jest tak ważne dla naszego szanownego Prezesa, że sprowadził Cholewiaka jako uzupełnienie ławki, Pyrdola dzieciaka do akademii i drewnianego krecika z Czech. Ja się czasem zastanawiam czy ktoś specjalnie nie podstawil Miodka, aby stopniowo osłabiać naszą Legie. Czego ten człowiek się nie dotknie, to wszystko się wali. Jaki Prezes z czołowych Polskich klubów ma przy sobie tylu amatorów, w dziale skautingu. Ja już temu oszustowi za grosz nie wieże w żadne słowo. On doprowadzi ten klub do czasów ITI gdzie na mistrza czekaliśmy parę lat.
To sie obudziles :) ale lepiej pozno niz w cale. Cala reszta ma problem ze swoja matka - nadzieja. Albo po prostu maja papke zamiast mozgu. Nie wiem jak mozna nie zauwazyc przez te lata, jaki zjazd zaliczamy. No chyba ze wiekszosc kibicow znaja badz pamietaja historie Legii od dopiero dwoch czy trzech lat. Przeciez Mioduski to byl glowny hamulcowy juz za czasow Lesnodorskiego i Wandzla. Jak ja bardzo zaluje ze spor o klub wygral wlasnie ten czlowiek. Juz wtedy wiedzialem ze ITI powroci. To taki typ po prostu. Jak czlowiek ktory nie zna sie na pilce moze decydowac o najwiekszym klubie PILKARSKIM w Polsce. Czekam az temu czlowiekowi znudzi sie w koncu ta zabawka.
Ja nie zapomnę Mioduskiemu tego, że gdy była trójwładza to siedział cicho dopóki nie pojawiły się miliony z Ligi Mistrzów i pod pozorem walki z chuligaństwem ( mecz z Dortmundem ) zrobił przewrót. Leśnodorskiemu nie zapomnę natomiast, że deklarował walkę o Klub do momentu gdy uslyszal, że dostanie 20 baniek. Sami zdecydujcie jaką opcję wybieracie.
Mioduski to chyba życiowy pechowiec, ciągle go ktoś oszukuje... Obradovic, bo mu się nie chce biegać, dyrektor Jozak, bo obiecał że będzie super trenerem i zrobi tu drugie Dinamo , Sa Pinto, który obiecywał, że będzie tu na lata, Hildeberto, który obiecywał że schudnie... boję się, że za chwilę przeczytamy o kupnie Rivaldo, bo ten obieca Mioduskiemu że się odmłodzi o 15 lat... ; )
Chorąży
  • 8 / 10
Panie Mioduski nikt Ci nie każe wydawać na transfery 100 % z przychodów ze sprzedaży piłkarzy. Ty daj chociaż 30%.
Od 3 lat idzie non stop wielka wyprz i łatanie wiecznej dziury.
Może trzeba zmniejszyć koszty administracyjne itd. Zaczął bym od dyrektora sportowego i śmiesznych scautow, cały pion bym wyrzucil bo oni i tak nic nie robią. Przecież oni nikogo nie znaleźli i nikogo nie kupili. Bierzemy dziadków lub kaleki w promocji co podsuwa byle menago. Sprzedać Niezgode, czy Cafu to naprawdę mistrzostwo świata i Europy. Teraz sprzedajmy Karbownika, później Rosolka i co dalej. Wieteska za 1 mln, Martins za 800 tysi, a sorry jest jeszcze Luqi - jakieś 3 mln.
Żal na to patrzeć.

A oni szukają napastnika. Żal.

Raków pluje nam w twarz i się śmieje, a prezes mówi że pada deszcz, a polskie kluby nie chcą nam oddawać najlepszych piłkarzy za darmo. Żal.
Porucznik
  • 3 / 3
Żal czytać te twoje żale.
przemix to po co czytasz..?
Porucznik
  • 2 / 0
Mam tak, że czytam i dopiero wiem czy warto czy nie. A Ty?
Ten stek żali jest nieadekwatny do sytuacji.
Ale tak to już jest. Wszyscy chcemy wolności wypowiedzi.
Naprawdę niektórzy nie mają się o co czepiać... opierając się o słowa Mioduskiego że szukamy wzmocnień a nie uzupełnień przywołują transfer Cholewiaka... ludzie on kosztował Legie 70 czy 80 tyś euro... jeśli mamy wydać milion czy 2 to na gościa który zrobi różnicę a nie będzie siedział na ławie. Ot cała filozofia a transfer Cholewiaka nie ma z tym nic wspólnego.
Generał
  • 3 / 10
'Zimowe okienko jest dla nas dość istotne, po to, aby zbudować zespół na lato.'
Zatem jakie transfery zimą mają zbudować zespół na lato?
Pekhart, Cholewiak i Pyrdoł..?
To raz. Dwa - jako uzupełnienie składu ściągamy rezerwowego ze Śląska zamiast dać grać młodym..? Lepiej wobec aktualnej sytuacji wydawać na Cholewiaka czy postawić na młodego?
Czarnuch

Młodzi i tak już dostają sporo szans a okienko jeszcze się nie zamknęło.
PietrekLegia ale piszesz o gościach,którzy zrobią różnicę.. A więc jaki jest sens sprowadzać piłkarza pokroju Cholewiaka kiedy kasa z tego transferu mogłaby pójść właśnie na gościa,który taką różnicę zrobi? To jest oczywiste uzupełnienie a więc dlaczego nie uzupełniać młodymi? To jest właśnie filozofia,którą starasz się bronić.
Czarnuch

Znajdź mi gościa za 70 tyś euro który zrobi różnicę... A transfer Cholewiaka odbieram podobnie jak Pekharta, będą mecze w których Cholewiak się przyda, swoją szybkością i walecznoscią, a że nie kosztował prawie nic to klub zatrudniając go prawie nic nie traci a zyskuje jakąś opcję na skrzydle, tak samo Pekharta, przyjdą mecze gdy będziemy wrzucać w pole karne, wtedy i on się przyda. Tak to odbieram i liczę na to że do zamknięcia okienka będzie transfer który wzmocni drużynę. Jeśli nie, wtedy zacznę się martwić ale niech to będzie na 100 % pewne.
Pietrek
"Znajdź mi gościa za 70 tyś euro który zrobi różnicę... A transfer Cholewiaka odbieram podobnie jak Pekharta, będą mecze w których Cholewiak się przyda, swoją szybkością i walecznoscią, a że nie kosztował prawie nic to klub zatrudniając go prawie nic nie traci a zyskuje jakąś opcję na skrzydle"
Po 1... Mówiąc o przeznaczeniu kasy z Cholewiaka mam na myśli całokształt nie tylko kasę jaką dostał Śląsk. Całokształt czyli kasa dla Ślaska,dla menago, za kontrakt itp. I te całą kasę można zostawić na choćby kontrakt dla kozaka. Nie jako całość a jako część,której niekiedy brakuje do domknięcia tematu.
2... Zyskamy więcej na Cholewiaku niż promując młodych..? Wystarczy spojrzeć ile możemy zarobić np na Karbowniku a ile na Cholewiaku. W kwestii sportowej także...
Czarnuch

1. Myślę że całość transferu z rocznymi zarobkach zamknęła się na 200 tyś, 250 to max, kupując Kozaka zapłacisz kwotę odstępnego, oplacisz managera i to pewnie kwota kilkukrotnie większa od samej kwoty odstępnego za Cholewiaka. Według mnie klub inwestuje małe pieniądze żeby wprowadzić do drużyny jeden tryb który ma swoje zalety i może przydać się w kilku meczach i to tyle. Mamy na obronie młodego Karbownika który nie daje sobie rady z lepszymi przeciwnikami, Novikovas gra słabo w obronie i to są takie mecze właśnie dla Cholewiaka który wesprze obronę, wypuści do przodu Karbownika a sam zostanie z tyłu bo ma doświadczenie w grze na LO. Ja nie traktuje tego transferu jako oszustwo czy wielkie wzmocnienie, jest okazja, widzimy że coś może wnieść a w dodatku za małe pieniądze to dlaczego nie?

Tak jak pisałem wcześniej, nadal czekam do zamknięcia okienka, uważam też ze trzeba zainwestować w scouting i to jak najszybciej.
Pietrek
" Ja nie traktuje tego transferu jako oszustwo czy wielkie wzmocnienie, jest okazja, widzimy że coś może wnieść a w dodatku za małe pieniądze to dlaczego nie?"
Ja zdecydowanie również tak tego transferu nie widzę i podobnie uważam,że trzeba dać mu szansę. Natomiast spytałem dosyć jasno... Wobec naszej sytuacji finansowej warto wydawać cokolwiek na cokolwiek - bo obaj nie mówimy tu o wzmocnieniu - zamiast te minuty przeznaczyć na młodych i ich promować co bardziej pomoże raz jeszcze powtórzę - w naszej sytuacji? Pieniądze można zdecydowanie efektywniej wykorzystać tak jak samo zdobyć.
PS.. co do predyspozycji do gry w konkretnej taktyce - my Berga na ławce nie mamy bracie po szalu :)
Marszałek Polski
  • 1 / 3
W końcu piłka na wysokim poziomie:) ten dryblas z Borussii strzeli dziś?
Było blisko :)
Ja oglądam Atletico - Liverpool. Poziom taki sobie a bramka dla Atletico taka, że Probierz może ją pokazać na laptopie na najbliższej konferencji prasowej.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Gościu jest wysoki do nieba, ale skubany to wcale nie taki drewniak, ruchliwy, dość szybki
Stało się ;)))
Ale wsadził...
Pułkownik
  • 0 / 2
Nie wiecie co dobre. Jakieś podrzędne ligi mistrzów. Ekstraklasa to jest liga. Ale fakt ten Haaland to jakieś niebotyczne liczby wykręca.
Szkoda, że to wygląda tak ładnie tylko w wywiadach, a patrząc na poziom sportowy jest coraz gorzej :/
"Zimowe okienko jest dla nas dość istotne, po to, aby zbudować zespół na lato. Wówczas jest trudno, bo mamy bardzo mało czasu. Kluczem było niezbyt duże osłabianie drużyny."
I odszedł Niezgoda i Cafu, a przyszli Pyrdoł, Cholewiak i Pekhart. :)
Pułkownik
  • 6 / 8
Panie Mioduski, pan się skupi na tym w czym pan jest ekspertem. Nad zarządzaniem Legią, nad odpowiednim doborem dyrektorów i pilnowaniem czy każdy dział swoje robi. A do działu sportowego pan zatrudni dyrektora sportowego z prawdziwego zdarzenia, który zbuduje tutaj profesjonalną sieć skautingu. Za Agry, Obradoviców czy Pekhartów to się powinien tłumaczyć pan Kucharski, prezes co najwyżej powinien się tłumaczyć z tego, że złego dyrektora wybrał, a nie z poszczególnych niewypałów transferowych.

Co widać po ostatnich transferach gdzie bierzemy samy z polskiej ligi lub Polaków, a jak się nie da takiego to zatrudniany jest kolejny gość z polecenia menadżerów, że poza tym maniakiem FMa na Portugalię zagraniczny skauting nie istnieje. Szkolenie to bardzo ważna rzecz, ale skauting też. Nie da się z akademii wyjąć zdolnego chłopaka na każdą pozycję, trzeba ich obudowywać też zagranicznymi piłkarzami. Dobry skauting minimalizuje pomyłek jak z Obradovicem, a przykład Luqiego, którego pewnie sprzedamy z kilkukrotną przebitką, że da się zarobić i na tym i to dużo szybciej niż na Akademii.
Boateng
I tak jest w istocie. Według mnie Prezes Mioduski nie wtrąca się w funkcjonowanie drużyny i transfery, poza kwestiami finansowymi oczywiście. Natomiast jeśli dziennikarze pytają to odpowiada. Są to pytania i odpowiedzi na takim poziomie ogólności, że nie ma potrzeby w tym siedzieć na co dzień, żeby coś odpowiedzieć.
Sierżant
  • 6 / 7
Panie prezesie,ja mam tylko jedno pytanie-skoro nasze dotychczasowe zimowe"transfery" są robione pod lato,to do jakich rozgrywek Legia się przygotowuję?????O Puchar Ziemii Lubuskiej???Bo na pewno nie są to wzmocnienia,ani na e-klape,ani na europejskie puchary niestety.
Legia nastawia się głównie na Ligę Europy 2, bo na fazę grupową LM/LE nie mamy składu i nie będzie nas na taki skład w najbliższych latach stać.
Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Igor Lewczuk, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Tomasz Jodłowiec, Vadis Odjidja-Ofoe - Steeven Langil, Thibault Moulin, Michał Kucharczyk - Nemanja Nikolić.

Wiecie jakiego meczu dotyczy ten skład?
Wygląda na skład z Dundalk.

Bedo jakieś nagrody?
Poldi

Tak, to ten skład kocurow ktorzy po "świetnych" meczach z Dundalk dali nam LM, dla tych którzy twierdzą że nie mamy składu nawet na LE...

Czyli coś tu nie gra ale co? Jeśli naprawdę mamy za słaby skład to co sprawiło że weszliśmy do LM?
Pietrek ten też był ciekawy.
Dusan Kuciak - Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Inaki Astiz, Tomasz Brzyski - Michał Żyro, Ivica Vrdoljak, Tomasz Jodłowiec, Michał Kucharczyk, Miroslav Radović - Ondrej Duda
No i jakie z tego konkluzje? Że zawsze będzie fartowne losowanie?
A gdybyście mieli stworzyć jedenastkę marzeń z tych dwóch podanych wcześniej składów i naszego aktualnego, to kogo byście wybrali? Pytam z ciekawości.
Fairplay

Świrek podał dużo lepszy przykład, bo według mnie wylosowanie Celticu wcale nie jest fartownym losowaniem a zostali rozniesieni w drobny mak. Więc tutaj pisanie " nie mamy składu na LE" jest poprostu słabe.
Poldi

Malarz- Vesović, Pazdan, Jędza, Karbownik- Martins, Vrdoljak- Rado, Ofoe, Luquinhas- Nikolić.

Jaki jest Twój?
Do tego zagraliśmy super dwumecz, a później dobrze radziliśmy sobie w grupie właściwie bez nominalnego napastnika.
To jest nieporównywalne, przedstawione składy to zawodnicy którzy grali w Legii przez kilka sezonów (na różnym poziomie) ale patrzy się na nich przez zbiór wyników. Teraz jest kilku co dopiero przyszli jak Wszołek, Luqinias, nawet Gwilla i kilku innych którzy mogą dać wiele radości. Na pewno Lewczuk, Jędrzejczyk, Luqinias, Wszołek, Kante, Gwilla, Karbownik i pewno jeszcze kilku byłoby zawsze w 18 meczowej a część w pierwszym składzie.
To mit, a raczej ohydne kłamstwo że w Legii jeszcze niedawno biegali sami zawodnicy za miliony a gwiazdy goniły gwiazdy.
Ja wybrałbym tak

Kuciak - Bereszyński, Jędrzejczyk, Pazdan, Brzyski - Vrdoljak, Jodłowiec - Wszołek, Odjidja, Radović - Nikolić

Do środka pola ciekawymi kandydatami na pewno byliby Moulin i Martins, ale to gra Vrdoljaka z Jodłowcem za czasów Berga przynajmniej mnie przypadła najbardziej do gustu. Znakomita para, która potrafiła zdominować wielu klasowych rywali. To pierwsza pozycja do której miałem wątpliwości, ale stawiam na sprawdzone rozwiązanie. Druga to lewa obrona. Karbownik to bez wątpienia najzdolniejszy młodzieżowiec jaki był w Legii odkąd pamiętam i zrobi największą karierę, ale nie na lewej obronie. Postawiłbym jednak na Brzyskiego, niezbyt solidnego w tyle, ale znakomicie asystującemu ze stałych fragmentów gry i cennego w rozegraniu piłki.
Nieporównywalne, ale wszędzie na świecie kibice robią takie jedenastki, to tylko zabawa.
Fakt, jakoś Kuciak mi umknął i brałem pod uwage pierwszą jedenastkę, więc zdecydowanie postawiłbym na Kuciaka i Beresia. Malarz i Veso niestety ława...
Generał
  • 0 / 2
O...Broź, Kucharczyk i Jodłowiec jako wspólny mianownik meczów dających największe sukcesy w ostatnich latach jak nie w całym wieku <3
Bardzo dobrzy piłkarze często jechani na forum.
W tamtych meczach grali piłkarze z jajami i z mentalnością do wygrywania szczególnie ważnych meczów.
W dodatku Legia była jak wielka rodzina, o czym było w Foot Tracku, gdy Wiśniowski wspominał, że wszyscy pracowali w klubie nawet po północy.
Drużyna była nakręcona na sukces i odpowiednio motywowana przez ówczesny pion sportowy z prezesem w głownej roli.
Teraz tego nie ma i to są te detale.
Generał brygady
  • 6 / 2
Jak nie promujemy sredniactwa to gdzie do ku.rwy nędzy są te wzmocnienia!!!!!
Podporucznik
  • 2 / 1
No przecież dołączył Cholewiak i Czech. Kogo się spodziewałeś, Ronaldo?
Będą w lecie ;P
Panie prezesie, transfery w Football Managerze wcale nie muszą być łatwe, niech pan na starcie zaznaczy opcję ukrywania atrybutów i w trakcie rozgrywki nie czituje z edytorami czasu rzeczywistego i programami skautującymi. Przy takim podejściu transfery do Legii są taką samą loterią jak w rzeczywistości.
Generał brygady
  • 7 / 6
Prawda Panie prezesie my nie promujemy sredniactwa, my za Pana kadencji jesteśmy poniżej średniej
Bardzo przyjemny Pan z naszego prezesa, ale ściemnia troszkę. Osłabia zespół regularnie, kupowani piłkarze potrzebują dużo czasu żeby zacząć grać na poziomie a prezes mówi żeby nie promować średniactwa. A co promuje sam prezes? Chyba słabiactwo.
P.s takie perełki jak Luki zdarzają się bardzo rzadko.
Starszy sierżant
  • 3 / 3
powiem Wam że wchodząc tutaj na stronę Naszej legijnej społeczności się odprężam. obojętnie od treści wiadomości. mój pies choruje, pomimo to, korzystając że jestem na urlopie staram się brać go na wybieg i dawać mu przysmaki i ulubione jedzenie aby cieszył się życiem bo nie wiadomo ile jeszcze będzie miał. od rana tylko rachunki, opłaty...plus jeszcze dzisiaj oto pomimo że mieszkanie jest moją własnością jest moje nie wiadomo na jakiej podstawie dzwonek do drzwi i stoi dwóch chamów mordy zacięte ani "Dzień dobry " ani nic tylko " trzyma Pan mocno tego psa" ja mówię " bo co" i o co chodzi kim w ogóle gościu jesteś że napierdalasz jak prostak tym dzwonkiem 7razy..." my od komornika" "szukamy...." tu pada nazwisko mojej mamy. mówię że nie znam i nikt taki tu nie mieszka. poszli w peezdu. będą ścigać starszą kobietę za jakiejś wyimaginowane długi.
ktoś mnie przebije?albo też chce się podzielić czymś co go męczy, niszczy psychicznie? śmiało. piszę poważnie. nie piszę aby się żalić tylko tak miałem potrzebę się wypisać bo kumple i siostra z brat w pracy cały dzień.. doceniajmy generalnie co mamy i czasem wiem że to zabrzmi dość dziwnie ale wiadomości czy Kante odejdzie czy nie czytanie ich stanowi naprawdę chwilę relaksu:) ale serio zapraszam jesteśmy tu jak jedna wielka legijna rodzina naprawdę chętnie wysłucham i w miarę możliwości pomogę
Co wywiad to powtarzanie w kółko tego samego korpobełkotu.
Podporucznik
  • 10 / 16
Wy tu pitu pitu a międzyczasie Pan DM robi przelewy na konta w Luksemburgu i jeździ palcem po mapie kogo by tu jeszcze opierd.....za granice, Może Kante ? a kupimy z rezerw Pogoni Szczecin
Skąd info?...
Spekulacje. Potwierdza się latem jak przyjdzie do transferów a DM powie że trzeba znowu kogoś sprzedać aby kupić..
Acha.... to może jak już tak powie to wtedy napewno docenie Twoja opinie, a póki co nie mogę jej nawet brać na poważnie.
@ cardin weź się człowieku w garść i nie pisz o Luksemburgach
Generał dywizji
  • 6 / 9
O transferach, o zatrzymywaniu zawodników w klubach, o stawianiu na młodych Polaków wypowiada się każdy dziennikarz, zapraszają się nawzajem i maglują temat a z prezesami klubów, dyr, sportowymi mało kto rozmawia. Może nie chcą sobie psuć zabawy w eksploatacji tematu? Dlaczego ci pismacy nie zaproszą prezesów klubów które nie mają akademii albo grają w większości obcokrajowcami i nie zapytają ich dlaczego tak się dzieje? Ja mam takie podejrzenie, że jakby w końcu usłyszeli prawdę, to by im się ukróciły łatwe tematy i dochodowa, netowa beka. Wypadałoby zająć się tematami poważniejszymi a te są nudne dla większości. Co ich obchodzi szkolenie, dawajcie newsy o transferach w przerwach dawać jazdę po wszystkich. Plebs chce rechotać, albo się oburzać. Plebs chce poczuć wyższość i prawo moralne.
Generał brygady
  • 9 / 4
Zobaczymy na koniec sezonu.
Jak nie będzie mistrzostwa to sobie będziesz mógł w du.pe wsadzić te swoje bajki. Jak na razie nic Ci się nie udało A wszystko czego się w Legii dotkniesz to pier.dolisz.
I to są fakty.
Starszy kapral
  • 9 / 4
Zarobione z transferów 50mln zł (nie licząc zwolnienia z kontraktów!), nie wymagajcie wydania 20%! (2mln euro).
Aby klubowe finanse się zgadzały możemy wydać między 0-1%. Takie kwestie jak mistrz Polski czy tam europejskie puchary to rzecz drugorzędna!.
Według filozofii Miodka naszym nadrzędnym celem jest wychować i sprzedać i tylko taki cel obrała nowa Legia. Zaakceptujcie to wreszcie.
Major
  • 12 / 8
Legia Mioduskiego to kwintesencja średniactwa
Generał broni
  • 9 / 6
Prezes wielkich odejść.
Podpułkownik
  • 10 / 6
widać po wynikach, potrafimy cieszyć się z remisu z Rakowem !!!!! usprawiedliwiać oddanie MP głodnymi kawałkami, że to mistrzostwo to nic nie daje itd
Czy to są 'madrosci egipskie', czy szczere wypowiedzi dowiemy się za jakiś czas. Np o Karbowniku w czerwcu-lipcu.
Jedno co trzeba prezesowi przyznać, to tak ze trzy lata temu zaczął mówić, że liga powinna mieć 3-4 top kluby, grające w pucharach, z większą kasa. Że najlepsi piłkarze z ligi powinni przed wyjazdem na zachód iść do Legii i tych klubów. Było wielkie oburzenie, że prezes chce za grosze najlepszych piłkarzy. Teraz po trzech latach, gdy liga wyrżnęła o 32 miejsce w rankingu UEFA, to nawet Boniek, Probierz i różnej maści dziennikarze oraz 'eksperci' o tym prawią. Najpierw szydera, a teraz to normalnie jest to ich złoty pomysł na uratowanie ligi.
Tylko pojawił się kpiacy komentarz na weszło do tego calkiem sensownego wywiadu i szambo wybiło. Przypadek?
Przy okazji Mioduski przyznał się decyzje na temat transferu Obradovicia podjeli pod naciskiem kibiców. Widocznie teraz nie ma nacisku na transfery ani ze strony kibiców ani tym bardziej trenera.
Podpułkownik
  • 2 / 3
jakich kibiców? absurd
Podporucznik
  • 12 / 12
Darku dobrze wiesz że taki Real Madryt jest zadłużony na setki milionów euro a nadal kupuje bo pieniądz robi pieniądz. Ile osób kupi koszulkę meczowa Cholewiaka ? Darek już sobie wyobrażam ciebie jako prezesa Realu, jak sprzedajesz im wszystkie gwiazdy by uleczyć finanse klubu. Haha. Po tygodniu już byś wyleciał. Oddaj klub w dobre ręce i daj sobie spokój z piłką.
Generał
  • 16 / 12
Fajny ten wywiad w którym jedno zdanie zaprzecza drugiemu. Pytanie podstawowe brzmi, jak to się stało, że od 3 lat sportowo pikujemy w dół? Dlaczego Legia, ponoć najlepiej zorganizowany klub nie potrafi sprowadzić z zagranicy młodego perspektywicznego piłkarza? Dlaczego Michał Karbownik pozostaje bez nowego kontraktu. Pnie Mioduski, jeżeli Cholewiak to transfer na rozgrywki europejskie, to znaczy że 2 runda eliminacyjna jest dla nas nie do przejścia. Może inaczej, jak to się dzieje, że Legia nie potrafi skutecznie rywalizować z zespołami Luksemburga, że Gibraltar to dla Legii groźny przeciwnik. Panie Mioduski a mnie się wydaje, ze Pan po prostu nie ma pomysłu na Legię, że szykowana "hodowla indyków" zasili przede wszystkim Pana portfel. Lech z dobrym skutkiem szkoli młodzież od lat, czy sportowo jest mocny? Skoro klub jest ułożony organizacyjnie to gdzie jest pion sportowy? Odnoszę wrażenie, że te wszystkie Pana deklaracje można spokojnie wywalić do kosza a życie pokaże, że dalej jest bryndza.
Podpułkownik
  • 5 / 4
brawo i ciekawi mnie dlaczego pisząc prawdę dostałeś tyle minusów ? Rozumiem, że fajnie zamknąć się w bance i udawać że już za chwilę będzie świetnie ale prawda jest jaka jest dostajemy w d..... nie tylko w Europie ale także na własnym podwórku. Pamiętam taki moment kiedy Legia była na 54-57 miejscu rankingu UEFA !!!!!! uwzględniającym wszystkie europejskie kluby . Gdzie jest teraz pod wodzą obecnego właściciela?
Generał
  • 0 / 4
Moje minusy to wynik moich kontrowersji w stosunku do oficjalnego stanowiska Legii w wielu sprawach. Wielu tu komentującym nie podoba się mój styl, wytykanie kłamstw itp. Zakładam, że wielu tu komentujących to pracownicy klubu, no cóż taka praca, hejtem można wykończyć każdego, każdemu można pokazać środkowy palec, jakie państwo, tacy obywatele.
Podpułkownik
  • 1 / 3
każdy kto chodzi na Legię dłużej niż 2-3 lata wie, że bywało różnie. Były czasy glorii i chwały ale było też słabawa. Nikt jednak nie wmawiał nam, że mamy się cieszyć z remisu z Rakowem bo to trudny przeciwnik. Nikt rozsądny nie wciskał kitu, że mamy się zachwycać średniactwem.
Podporucznik
  • 15 / 15
Darek promujesz minimalizm a nie średniactwo. Wszystko sprzedać nic nie kupić a wynik sportowy oczekujesz.
Pułkownik
  • 11 / 7
Perspektywa, logika, dialog, alternatywa. Forumowicze zagubieni w postach i odpowiedziach, w samodzielnych propozycjach oraz przeróżnych kontrach do postulatów innych. Sens i nonsens w mieszance pt. przyszłość Legii Warszawa. Oto co wyłania się z forum Legia.Net.
Jesteśmy Mioduskim, jesteśmy ciekawi różnorodnych opinii, więc czytamy
:
To mu się spodoba: „Hej krytykanci A wy jaką macie wizję rozwoju Legii? Kupić kotów paru i jedziemy! To gratuluję. Ja wolę poczekać. Nie od razu Kra... Rzym zbudowano.”
A to nie bardzo: „Należałoby wreszcie zastanowić się kto ma odpowiadać za finalny kształt drużyny, ustanowić hierarchię odpowiedzialności podjętych w tym aspekcie ostatecznych decyzji etc. Czy ma to być prezes, dyrektor czy też trener? Bo jeśli prezes za poleceniem dyrektora kupuje za Niezgodę trenerowi tuż przed wznowieniem ligi Pekharta i nazywa to wzmocnieniem… To coś tu się nie klei.”
A oto głos konsensu lub może i tęsknoty za minionym: „Wolałbym innego prezesa niż Pan Mioduski. Właściciel z niego dobry, ale fajnie jakby był człowiek zaufany na stanowisku prezesa z taką samą wizja. Tak jak kiedyś Leśny…”
Są i przeciwne głosy, radykalne: „Przeczytałem i jakby mi ktoś w twarz splunął za kogo ten człowiek ma kibiców? za bezmózgie ameby chyba... że transfery są trudne? Nie, one są dla p. Kucharskiego za trudne! Cholewiak i Pyrdoł transferami na puchary…”
Jedno jest podobno pewne: „Dział scoutingu w Legii nie istnieje! Bierzemy gości z ligi, którzy dwa razy prosto kopną piłkę, lub piłkarzy z polecenia od byle kogo, bez wnikliwej analizy i obserwacji.”
Podkreśla to wypowiedź: „Prezes mówi, że z transferami to bywa tak, że jak z pięciu wyjdzie trzy to jest ok? Pytam się gdzie u nas było tak, że wyszły trzy transfery z pięciu? Jak wyszły trzy to chyba z 50?”

Jest i pierwsza rekapitulacja: „Bez kupowania dobrych zawodników choćby z polskiej ligi nie będzie pucharów tylko wieczna wyprzedaż. A skończy się to tym, że za parę lat zamiast 20 tyś ludzi na meczu będziesz miał panie Mioduski adekwatną ilość osób do poziomu sportowego.”
Oraz całościowe podsumowanie: „Mioduski w tym wszystkim jest bardzo wyrachowany...dla niego najważniejsze, aby cyferki z prawej strony zgadzały się z lew”:.
Na ile prawdziwe jest zatem mówienie, że „Mioduski po raz kolejny był zażenowany poziomem dyskusji. Najważniejsze są "smaczki" i popisy redaktorków w "chytrych" atakach na rozmówcę”
„Niby takie ładne, wyważone wypowiedzi Prezesa, ale on się ciągle powtarza i nic z tego nie wynika dobrego dla Legii”
Lecz dalej czytamy: „Mioduski bardzo trafnie zauważył problem średniactwa w lidze i potrzeby podjęcia działań w celu ograniczenia tego złogu.”
A chwilę później: „Mioduski nie zna się na piłce, zna się na biznesie.”
W kontrze: „Mioduski po raz kolejny był zażenowany poziomem dyskusji. Najważniejsze są "smaczki" i popisy redaktorków w "chytrych" atakach na rozmówcę”

W rekontrze: „Czekając na okazje opieramy się o szczęście. Jeśli go nie mamy to ściągamy piłkarzy typu Cholewiak. Idziemy dalej..., Legia nie gra od 3 lat w pucharach i spada jej ranking klubowy, szanse na awans z tym składem są znikome”.
To nie Dołęga-Mostowicz, ale Mikołaj Gogol pierwszy błagał, i pytał Was:„Z czego się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!”
I nareszcie nadszedł.

Oto On.

Mesjasz i prorok Legia.net

Już nic nie będzie takie jak dawniej...
Wszyscy dostąpią sądu ostatecznego a ich czyny i słowa zostaną rozliczone.

:)
Masz ode mnie łapkę w górę jakby można było to nawet dziesięć.
Oczywiście Adriano
Dołączyłem się do łapek do góry.
Pułkownik
  • 1 / 2
Dzięki, Legia...
Dzięki, ParsifaL
Kapral
  • 5 / 2
Zeby tak w Premier League bylo tyle analiz i bajdurzenia jak u nas - mecz raz w tygodniu, ale po drodze wypowie sie prezes, trener, dwudziestu dziennikarzy, 40 bylych pilkarzy, mejweni, influenserzy, szef PZPN etc. Jedno wielkie lanie wody, plany, tlumaczenia, zmiany koncepcji, walka o stolki i wplywy, C+ kontra Weszlo, PS kontra Twitter, a potem placz, ze niewiele sie zmienia, a poziom leci w dol. Gdyby byla spojna wizja i jej konsekwentna realizacja, kazdy by wiedzial, o co chodzi i nikt nie musialby sie co chwila z tego tlumaczyc.
Ja mam tylko nadzieję, że nie przyjdzie Jozak 2 i nie wywróci się wszystko znowu do góry nogami
Starszy sierżant
  • 4 / 0
Jedna informacja jest w tej rozmowie cenna i znamienna: żaden liczący się menedżer nie skieruje piłkarza do Legii, bo taki pracodawca psuje CV (podejrzewam, że taką "renomę" ma całe polska piłka, zatem nie ma co liczyć na spektakularne transfery. Co więcej, wyjaśnia to seryjne kierowanie dziwnych zawodników, którzy od świata prawdziwej piłki się odbili, ale są z nimi różnego typu kłopoty. Jesteśmy jednym z ostatnich wyborów, mimo w miarę atrakcyjnych płac.
Panie Darku.

Mądrze Pan prawi.

Mam nadzieję tylko, że poprostu, tak po ludzku nie mydli nam Pan oczu. Ten klub jak i kibice mają wielki potencjał i proszę go nie zmarnować.

Pozdrawiam
Marszałek Polski
  • 6 / 4
Trochę, a nawet mocno niepokoi mnie ta ewentualna walka o puchary jak słucham, że okno zimowe jest robione jakby pod tą walkę:)
Trochę, a nawet mocno niepokoi mnie sytuacja z Karbownikiem i jego ewentualnym kontraktem, te rozmowy winny już być w dość zaawansowanej fazie, by klub miał lepszą sytuacje wyjściową w negocjacjach, o ile Karbownik to młodziak, o tyle Piekarski to wytrawny gracz i im dłużej młody będzie na fali wznoszącej tym lepsze wynegocjuje warunki pod zawodnika. Nie zdziwiłbym się gdyby w nowym kontrakcie istniała suma odstępnego, co oczywiście byłoby mocno chu.jo.we dla klubu. Dziwię się, że jest to odkładane na późniejsze terminy dając tym samym mocniejsze(prawdopodobnie) argumenty jego agentowi.
Generał
  • 5 / 4
jammm, jest takie stare powiedzenie: chytry dwa razy traci. Ja niczego dobrego się nie spodziewam. Deklaracje z ich realizacją mijają się o kilometry. A skoro tak to znaczy, że słabość pionu sportowego wykorzystują menadżerowie. Widać Mioduski do końca tego nie pojmuje albo też ta sytuacja jest dla niego satysfakcjonująca. Dzisiaj Legia została sprowadzona do parteru a główne emocje będą skupiały się na walce o pudło. W zeszłym sezonie MP został Piast, dlaczego w tym nie może być Cracovia? Odejdzie Karbownik, przyjdzie kolejny, niemoc sportową zasłoni się dziura budżetowa.
Major
  • 2 / 3
To po prostu będzie kapitulacja
Generał
  • 1 / 3
Kapitulacja trwa od 3 lat.
~lob
  • 3 / 3
Ten pan właściciel i prezes w jednym, najbardziej rozpoznawalnego polskiego klubu w Europie i w świecie przez tyle lat nie potrafił znaleźć inwestora, który zapłacił by za nazwę stadionu.
To by znaczyło, że wielki biznes omija tego pana z daleka i nie chcę mieć z nim nic wspólnego.
A duże miliony co roku uciekają.
Generał broni
  • 3 / 1
Gdyby nie sympatycy świecidełek z północnej to tutaj dawno byłoby kilka ciekawych projektów biznesowych.
Pułkownik
  • 0 / 2
Tak tak żeby nie ci źli kibole to gralibysmy właśnie w 1/8 LM. W kolejce są arabskie szejki, chińscy miliarderzy ale się wachają przez transparent o kisielu
Jak zwykle bla, bla, bla. Z jego ust "Nie promujmy średniactwa" to szczyt hipokryzji, a cóż my od trzech lat robimy? Nie tylko promujemy średniactwo ale wręcz byle-jakość, w aspekcie sportowym, marketingowym i wizerunkowym. Pozbywamy się dobrych graczy a sprowadzamy za nich szrot, kilka wyjątków oczywiście potwierdza tę regułę. A, że klub został oszukany, przez niedobrego Obradovica to jest kabaret do potęgi, no cóż tacy profesjonaliści w nim pracują. Obecne okno transferowa to jawna kpina z kibiców, oby tylko nie skończyło się jak rok temu, bo prezes zniknie znów z mediów na kilka miesięcy i pojawi się po dwóch zwycięstwach z beniaminkami. Dariuszu Mioduski i Radosławie Kucharski nie idźcie tą drogą !!!
Kapitan
  • 10 / 5
Pitu pitu pierdu pierdu jak co wywiad brak jakichkolwiek konkretów... Zamiast sie skupiać na podniesieniu jakości ligi niech sie skupi na jakości Legii bo jak narazie ma wiele do powiedzenia na temat innych klubów a niewiele o Legii. Wypowiedź o Pekharcie, że w kazdym innym klubie byłby to transfer na plus a tylko u nas jest krytykowany mnie rozwaliła. Legia nie jest jakimś tam klubem w Polsce tylko od wielu lat najlepszym klubem wiec te ''średniactwo'' jakie nam Prezes zaczął narzucać aż nie przystoi...
Prezes działaj. Róbcie dobre wzmocnienia bo obecnie jest średniawo!
Podpułkownik
  • 4 / 3
Bardzo średniawo.
No czyli chcemy wyjść na wyzszy poziom a takiego Mladenovica juz odpuscilismy. Brawo!
rpolanski
Mocno Cię nakręciło na tego Mladenovica. Słyszałem, że mlaszcze przy jedzeniu i z to go dyskwalifikuje. W stolicy trzeba mieć maniery :)
Kapral
  • 14 / 5
Legia chcąc wejść na wyższy poziom musi grać w pucharach. Nie gra w pucharach od 3 lat więc jest na niskim poziomie. Nie gra w pucharach od 3 lat i ma problemy z transferem kogokolwiek sensownego do klubu. Wobec tego klub do końca dni okienka czeka na okazje. Czekając na okazje opieramy się o szczęście. Jeśli go nie mamy to ściągamy piłkarzy typu Cholewiak. Idziemy dalej..., Legia nie gra od 3 lat w pucharach i spada jej ranking klubowy, szanse na awans z tym składem są znikome. Mioduski chce grać w pucharach, a sprzedaje kogo się da. Jak więc mamy grać w pucharach bez jakości.

Myślę, że ten wywiad to zwykłe farmazony. Powiedział, że celem są puchary by uspokoić kibiców, a tak na prawdę to słowa oderwane od rzeczywistości. Sprzedajemy za 18 milionów euro i sprowadzamy gościa od łapania gołębi? Bo za darmo?

Dla mnie idealny scenariusz to połączenie filozofii Mioduskiego i Leśnodorskiego. Chodzi o to by sprzedawać i stawiać na kilku młodych, ale i ryzykować i ściągać graczy, którzy mogą być ponad naszą ligę. Wiąże to się z podniesieniem kontraktów, ale bez tego ani rusz w europie. Z taką filozofią Mioduskiego żaden Vadis do nas nie trafi. Czekanie na zawodników za darmo odzwierciedla korporacyjną oszczędność.

Za 4 lata zmienią się radykalnie przepisy w rozgrywkach europejskich. Jeśli teraz nie zaczniemy grać w LE to już nigdy tam nie trafimy. I to jest clou tej całej rozmowy. 4 lata na zwiększenie punktów w rankingu uefa, powtarzam 4 lata. Bez tego ani rusz i można grać w nieskończoność o miano mistrza ogórkowej ligi
Generał dywizji
  • 4 / 6
"Legia chcąc wejść na wyższy poziom musi grać w pucharach."
A żeby grać w pucharach musi wejść na wyższy poziom. Od czego zacząć?
Od zmiany podejścia do transferów. Nie ściągać na ilość tylko na jakość. Nie szukać tanich opcji kosztem spadku jakości.
" Z taką filozofią Mioduskiego żaden Vadis do nas nie trafi. Czekanie na zawodników za darmo odzwierciedla korporacyjną oszczędność. ". Ofoe ściągnął Hasi po znajomości z szansą że się odbuduje, nie był to transfer za miliony ani nie dostał wielkiego kontraktu. Przez pierwsze dwa miesiące był wyśmiewany i uważny za kolejny niewypał. To był taki sam stopień ryzyka jak Necid, Eduardo czy obecnie Obradovic tylko temu wyjątkowo się chciało odzyskać formę.
I jeszcze jedno, hasła w stylu "korporacyjna gadka czy metody" to nic innego jak puste słowa niczym nie podparte.
Generał dywizji
  • 5 / 5
"Nie szukać tanich opcji kosztem spadku jakości."
Świetny pomysł. Niżej zaproponowałem wyciągnięcie wszystkiego co najlepsze z naszej ligi według "ekspertów", czyli: Buksa, Klimala, Żurkowski, Dziczek, Kapustka, razem 19mln EUR. Żeby wyjąć trzeba włożyć, to jasne.
niesamowitym szczesciem Mioduskiego jest to,ze nie ma w polsce jakims naprawde niesamowitym zbiegiem okolicznosci zadnego powaznego inwestora w innym klubie ekstraklasy, wtedy nie bylo by co nawet zbierac .
Podpułkownik
  • 12 / 8
"Szukamy piłkarzy do pierwszego składu, aniżeli na ławkę. Będziemy walczyli o pozyskanie takich graczy w tym okienku." - Znaczy Cholewiak to wzmocnienie składu? Kończ waść, wstydu oszczędź. Bredzisz już jak potłuczony.
rozumiem, że Ci, którzy dają minusy uważają, że Cholewiak to wzmocnienie składu? Czasem warto używać głowy nie tylko do noszenia czapki...
Chorąży
  • 2 / 0
Cholewiak to uzupełnienie o czym mówił już wcześniej odpowiadał kogo w tej chwili szukają czyli graczy do pierwszej 11 a nie uzupełnień na ławke.
Ci dający minusy za pisanie prawdy to już standard na tej stronie...niestety takiej Legii doczekaliśmy!
Podpułkownik
  • 7 / 4
Pan Dariusz chyba trochę się w tym wszystkim pogubił. Może już to zrozumiał ale nie chce się do tego przyznać.
Major
  • 6 / 4
Niech on najpierw ogarnie Legię, a później poucza innych.
Pułkownik
  • 9 / 1
Wczorajszy wywiad z Mioduskim niemal nic nie wniósł do ogólnej wiedzy kibiców Legii o spojrzeniu prezesa na prowadzenie klubu i kształt ligi. Pierwsze skrzypce grają pieniądze - struktura podziału finansów w Ekstraklasie (stąd m.in. pomysł z jednym spadkowiczem), czy struktura budowania budżetu klubowego, w którym m.in. unika się patologii związanych z np. 75% całościowo wydatkami na kontrakty piłkarzy (a bywało tak w niektórych klubach). Ma to pewien sens, ale przecież w Polsce, gdzie większość patrzy na czubek własnego nosa i nie dalej niż na rok, dwa wprzód, wydaje się nie do przeforsowania. Zwłaszcza, gdy postuluje to prezes Legii, która na takich rozwiązaniach mocno by skorzystała, bo na to głównie zwracają uwagę oponenci - kłania się polska mentalność. Dlatego podobnego typu propozycje powinien formułować np. prezes PZPN, prezes Ekstraklasy SA, ktoś - przynajmniej teoretycznie - spoza grupy klubowych szefów, którym zawsze można zarzucić interesowność postulowanych zmian. Mioduski przegrywa tu na swoistej naiwności, na wierze w to, że jego propozycje znajdą zrozumienie, a większość zaakceptuje dalekosiężne działania na rzecz rozwoju polskiej piłki. Osobiście uważam za błąd wychodzenie a priori z założenia, że wszystkim prezesom i szeroko pojętemu środowisku futbolowemu w Polsce naprawdę zależy na realnym podniesieniu poziomu ligi za cenę pewnego ryzyka, mocnych modyfikacji, a więc pójścia w nieznane - odważna hipoteza, wiem, ale śledząc poczynania wielu klubów mam wrażenie, że dla niektórych czas zatrzymał się w miejscu, nie rozumieją więc nowych realiów, ani potrzeb, wolą zresztą unikać wyzwań ("jestem prezesem, miasto współfinansuje klub, żąda by grał w Ekstraklasie, mamy to, dajemy jakoś radę, po co w tym układzie grzebać - na puchary na s nie stać, z ligi nie spadamy, jest w miarę stabilnie, tak ma pozostać").

Tezy Mioduskiego nie są popularne, bo on chce w istocie systematycznego rozwarstwienia - dwa, trzy kluby tworzące elitę i pracujące na wizerunek ligi w Europie; reszta funkcjonująca jako dostawka. I faktycznie tak to działa w przywoływanych przez niego krajach, jak Belgia, Niderlandy, czy Portugalia. Wg mnie najważniejsze wczoraj słowa w programie Wilkowicza wypowiedział on sam: "Pewnych rzeczy nie da się zadekretować". I to, niestety, racja. Racjonalizm Mioduskiego - choć z wieloma jego spostrzeżeniami sie nie zgadzam, ani nie jestem jego orędownikiem - nie spotka się ze zrozumieniem en bloc. Bo dziś Mioduski to Legia, a w środowisku Legia uchodzi za jedynego pretendenta do zdominowania Ekstraklasy, czego w Zabrzu, Krakowie, Poznaniu, czy Gdańsku sobie nie życzą. Bo w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, czy Zabrzu rok bez pucharów, bądź lata bez trofeów to żadna sprawa. To Warszawie zależy na wzroście, na rozwoju, niechby nawet na blichtrze w Europie - im nie.
Generał dywizji
  • 7 / 5
W największym skrócie, tak bym opisał postulaty Mioduskiego.
Jeśli nie starcza, rozumu i woli, to pieniędzmi trzeba wymusić pożądane efekty. Jeśli nie mamy wystarczającej liczby piłkarzy żeby podnieśli poziom ligi, to trzeba zacząć szkolić. Jeśli kluby wolą stadiony od akademii, które są dużo tańsze w budowie, to niech się utrzymują ze stadionów a te które wolą akademie, będą się utrzymywały ze sprzedaży zawodników.
To zastygłe błoto mentalne trzeba jakoś ruszyć a unas robi się wszystko żeby ono zastygało.
Tyle jest narzekania na szrot zagraniczny a wystarczy spojrzeć na klasyfikację strzelców, asystentów albo na wybory w czasie gali C+. Prawie sami obcokrajowcy. No to jak to jest, mamy tych rodzimych zawodników, czy nie? Odpowiedź jest oczywista, nie mamy ich tylu i na takim poziomie żeby chociaż jeden klub wprowadzili do pucharów.
Gdyby Legia kupiła Buksę 4mln, Żurkowskiego 4mln, Kapustkę 5mln, Klimalę 4mln, Dziczka 2mln, razem 19mln EUR, to czy awans do LM mamy pewny? Wolne żarty.
Pułkownik
  • 3 / 0
Boras,
pełna zgoda - to wyobraźni polskiemu środowisku piłkarskiemu nie wystarcza, nie pieniędzy. Te przyjdą (przyszłyby) gdyby chcieć odważnych zmian.

PS. Jutro, pojutrze spotkania "na szczytach". Ale tak naprawdę żadnej długotrwałej dyskusji, sporów, różnych wizji przyszłości futbolu w Polsce nie było. Znów wszystko ograniczone tylko do głosowań, jednodniowych posiedzeń. Przecież to niczym wiec entów z Tolkiena - zanim się przedstawisz i przedłożysz swoje racje, pora kończyć. Chora sytuacja. Wg mnie to tylko namiastka dialogu o polskiej piłce oraz, jak swego czasu zwróciliśmy uwagę, gadanie o wszystkim od d... strony, bez zdefiniowania podstaw, fundamentalnych problemów, bez jakiegokolwiek porządku spraw.
Dziś kształt ligi (ESA37 czy ESA34) to dla wielu dyskusja o podniesieniu jakości Ekstraklasy, co jest nonsensem. To są dwie różne sprawy... Sam zresztą wiesz...
Adriano
Trafiłeś w "10". Jeśli jest hasło większe pieniądze dla czołowych klubów, natychmiast jest skojarzenie z Legią. Nikogo nie interesuje, że mowa o 3/4 klubach mających nas reprezentować w pucharach, w ich umysłach pojawia się tylko jeden, wiadomo jaki. Nie słyszałem, żeby kiedyś prezes mówił o pieniądzach dla Legii. Cały czas jest mowa, że trzeba WYŁONIĆ te drużyny w drodze rywalizacji sportowej, a nie wyznaczyć z urzędu. Nie twierdzi dajmy te pieniądze Górnikowi, Legii, może GKS Katowice, bo to wielki ośrodek piłkarski. Przeciwnie, mówi postawmy na te ośrodki, które sobie radzą np. Piast Gliwice. Jeśli potrafią utrzymać swoją pozycję przez kilka lat, to w nagrodę zostaną znacznie wzmocnione finansowo. Jeśli chcemy grać w Europie to ma sens. Jeśli chcemy się kisić w sosie własnym natomiast, to dajmy wszystkim po równo lub niech każdy klub podpisuje swoje umowy TV. Po co się kłócić bez końca.
Starszy sierżant
  • 2 / 1
Mioduski twierdzi, że mam wyrównaną kadre a chwile pózniej stwierdza, że mamy tylko Martinsa na pozycji nr. 6 a tak naprawde to on jest ósemką. To chyba nie jest normalne w klubie z ambicjami.
Major
  • 1 / 1
Chyba, że ambicją jest, żeby było tanio...
Generał
  • 0 / 3
Ja sam uważam, że powinno być 16 klubów. I powinny spadać 4 drużyny. Ale wiadomo, już o 3 jest płacz. To może iśc ku temu, że powstanie zamknięty krąg 12-14 drużyn i 1 liga będzie se grała, żeby grać. Będzie kasa- zagrasz w ekstraklasie, nie, to nara. Z jednej klub musi być na jakimś poziomie, z drugiej - gdzie duch sportu, gdzie piękne historie klubów tworzonych za małe pieniądze, lecz z ludźmi ambitnymi?? To ku temu idzie.

Z jednej gadają spadków za dużo, z drugiej 10-12 drużyn to za mało. Powstał pewnego rodzaju układ. To nie chodzi o średniactwo nawet. I też dwa bieguny. Z jednej Legia czy może Lech chcą jakiejś tam efektywności, realnego zarządzania. Reszta chce, żeby było jak było. Żeby Canal płacił i byle nie spaść.

18 zespołowa liga to powrót do miernych spotkań. Esa 37 niestety w dużej mierze nie spełniła swojej roli. Ostatnie mecze w grupie spadkowej są w zasadzie o nic. Poza 2-3 drużynami grającymi do końca o utrzymanie. Grupa mistrzowska też w sumie wygląda podobnie. Tu każdy chce żeby najlepiej spadał 1 zespół i tyle.

A na moj nos stopniowo idzie ku temu, by zamknąć ekstraklasę i żeby tam grać trzeba będzie zaplacić lub mieć chody. A spadek żeby był tam raz na 3-4 lata jak to ma miejsce w lidze piłki ręcznej i miało w siatkówce. Czy też w koszu też były takie sytuacje, że jak przez 3 lata jesteś na końcu tabeli, to nara.

I nie piszcie o UEFIE, że nie pozwoli. Bo tam nie takie rzeczy przechodzą. Jak podtrzymają karę dla City, to dopiero stwierdzę, że coś tam się zmienia.
Bez rygorystycznych przepisów dot. młodzieżowców (wymuszenie gry, duża część kasy z praw tv za graczy U23, a nie za miejsce) rozszerzanie walki o spadek skończy się jeszcze większą liczbą wagonów z podstarzałymi chorwatami....
I nikt nie będzie wcielał "długofalowej wizji klubu" przy tak dużym ryzyku utraty finansowania.

Poza tym szlag mnie trafia jak mówi się o meczach "o nic".
Z tego co pamiętam to w normalnie funkcjonujących ligach w normalnie funkcjonujących krajach to mecze są "o satysfakcję kibica z dobrze spędzonego czasu" a nie "o 3 punkty", czy "o nic".
Pułkownik
  • 2 / 0
A wg mnie 18 z czego spadają dwie, a trzecia od końca gra baraż z trzecią z I ligi. ESA34. Mało kto patrzy w tym ujęciu na PP - koniec wtedy z meczami tylko na jednym boisku. Dziś Legia może dojść do finału "Turnieju Tysiąca Drużyn" nie grając ani razu przy Łazienkowskiej. ESA34 uwalnia terminy na rewanże w PP - system naczyń połączonych.
Bardxo ważny a przede wszystkim rozsądny wpis Adriano o 18 - sto zespołowej lidze. Popieram i łapka w górę.
Generał
  • 0 / 0
Adriano, ParsifaL:
popieram!
Pułkownik
  • 0 / 0
Dzięki, Kacza.
Starszy szeregowy
  • 7 / 5
Nie promujmy średniactwa - wciskajmy kity
Poszukiwania napastnika za 2 mln ojro już zapewne zostały rozszerzone na sąsiednie galaktyki
To bardzo dobrze,że znalazł się w końcu ktoś, ma przemyślane rozwiązania dla ligi i nie patrzy tylko na koniuszek własnego nosa. Teraz czas na realizację - musi poszukać sojuszników wśród włodarzy innych klubów, a to ni będzie znowu takie proste.
Pułkownik
  • 0 / 1
Już widzę jak włodarze Koron, Arek, Górników dadzą sobie odebrać z koryta praw TV kilka milionów. Inna sprawa że łatwo mogliby je podnieść stawiając na młodych, ale i tak ciężko uwierzyć żeby większość zaakceptowała takie warunki. Pewnie Miodek i Rutkowski sami będą z dwoma, trzema wyjątkami i tyle. Średniactwa jest więcej.
Generał dywizji
  • 3 / 3
Piłkarskie 500+ też robi furorę. Po co się wysilać, siedzisz w chałupie a kasa płynie. A jacyś odmieńcy chcą żeby oni kogoś szkolili, skautowali, rozwijali.
Finansowanie klubów z naszych podatków (samorządy, miasta, Spółki Skarbu Państwa) uważam za patoligię i dopóki to się nie skończy normalność nie zawita do naszej ligi.
Legia sama się finansuje.
Nie wkurza Was to, że dopłacacie do finansowego utrzymania większości naszych rywali?
Porucznik
  • 9 / 16
Reasumując: wszech Prezes Mioduski i jego banda nieudaczników ciągle ciężko i długofalowo szuka i pracuje nad transferami. Mityczne już "listy" po kilka nazwisk na każdą pozycję przemiętolone w spoconych łapskach tysiące razy, bo czas ucieka i żeby mieć szansę w eliminacjach do euro pucharów (jeśli się do nich zakwalifikujemy bo w erze "miodowych lat" to już nawet to nie jest pewne) to trzeba 2/3 kotów do pierwszego składu znaleźć już w tym okienku, żeby zdążyli się zgrać z drużyną. A wczoraj prezes wszystkich prezesów mówi, że... "pracujemy pracujemy ale to już raczej może w lecie ktoś przyjdzie". Mioduski ty kutafonie Cholewiak ci w oko i Pyrdoł w d**ę. Won z Legii nieudaczniku!
Dawno na forum nie czytałem takich bredni.
Porucznik
  • 4 / 2
Cześć Darek kolejne konto na forum założyłeś... w myśl zasady, że jak nikt nie broni to trzeba pisać samemu?
Niektórzy tutaj nieźle płyną. Twierdzą, że jest setki Luqinhasów tylko słabość dyrektora sportowego nie pozwala ich ściągnąć do klubu.
Pytanie 1, czemu inne kluby ze świetnymi dyrektorami sportowymi ich nie ściągają? Pewnie są skromni i nie pchają się przed stolicę. Wzięli sobie do serca hasło " pamiętajcie, że jesteśmy waszą stolicą"?. Czemu nawet największe jastrzębie antylegijne pismaczki, nie zaprzeczają, że ostatni rok pod względem transferów in/out jest zdecydowanie najlepsze jeśli chodzi o polskie realia. Nie piszę o innych tematach, choćby dbałość Radka Kucharskiego o jutro. W każdym okienku kupowany jakiś perspektywiczny zawodnik np. Kostorz, Pyrdoł, Skibicki. Nie ma myślenia : po mnie choćby potop. Ludzie, trochę szacunku dla ludzi mądrych. To jest apel tylko dla kibiców, którzy mogą się zdobyć na odrobinę refleksji.
Na gol24 jest cykl artykułów o kibicach wyklętych, tych od rac i ustawek. Dzięki skruszonym świadkom koronnym( czytaj próbującym uniknąć kary) można się dowiedzieć o sposobie myślenia tych kretynów. Czytając to wszystko, człowiek się zastanawia, czy można naprawdę być tak ograniczonym....
Generał broni
  • 2 / 0
Dokładnie. Polecam wywiad z Balusiem z Ruchu Chorzów ;) Jak ci wszyscy twardziele się elegancko prują to głowa mała, a co przy tym mówią to jest masakra.
Pułkownik
  • 9 / 4
Jeszcze jedna wazna sprawa. Widać, ze Prezes coraz mocniej wsiąką w Legię. Dobrze, że mimo wszystko broni klubu. Wiadomo, że nikt nie popiera akcji z transparentami, jednak tak jak mówi Mioduski, na innych stadionach są o wiele gorsze akcje i nikt tego nie rozdmuch..je po mediach. Obrali sobie Legię za cel, bo umówmy się, tylko info o Legii i jej kibicach się sprzedaje.
Dokładnie. Łapka do góry.
Pułkownik
  • 1 / 1
Jest mentalność, są kliknięcia, są pieniądze. Cała Polska zainteresowna. My, nasi przeciwnicy. Wszyscy. A w takiej Arce kogo to obchodzi? Nie ma sensacji, nie ma kliknięć, nie ma kasy. Uj że to hipokryzja komisji ligi.
Pułkownik
  • 0 / 1
Jest medialność*
Pułkownik
  • 4 / 8
Trzeba przyznać jedno, że wreszcie Pan Prezes zaczyna rozumieć funkcjonowanie klubu i rynek transferowy. Zaczął jakby inaczej postrzegać pewne sprawy. Robi postępy, a to oznacza, że nie będzie popelniał tyle błedów, co ostatnimi czasy. W jego wypowiedziach nie ma już pitu pitu, a są jakieś konkrety. Oby udało mu sie wprowadzić Legię na wyższy poziom sportowy jak i finansowy. Amen
Kapitan
  • 5 / 7
Mioduski za bardzo ufa Kucharskiemu. Mioduski nie zna się na piłce, zna się na biznesie. To można połączyć, ale to nie da zadowalającego efektu Legii "na już". Uczy się tej piłki, a idzie mu to opornie, ciężko pojąć mu niektóre, oczywiste sprawy.
Analityk poleca nam Luquinhasa- strzał w "10". A takich zawodników są masy i w Europie i w Ameryce Południowej, również w Azji czy Afryce coś można znaleźć. Trzeba mieć do tego smykałkę, umieć obserwować, określić pewne zmienne. Kucharski tego NIE POTRAFI.
Co R. Kucharski potrafi nam wynaleźć? Potrafi wynaleźć zawodnika, którego 3/4 z ludzi tutaj aktywnych bez problemu potrafi określić jako przydatnych, nieprzydatnych dla aktualnej Legii. Ktoś powie Wszołek- tylko, że o Wszołku wiadomo, że to jest kaliber bardzo spory na Legię, przed transferem i po wiadomo było, że to solidne nazwisko, solidny zawodnik, solidne wzmocnienie.
Negocjacje? Dajmy sobie spokój z wiarą, że Kucharski ma coś do gadania. Mioduski rządzi i dzieli, chce bazować na byle tańszych opcjach i to on jest tym, który najwięcej ma do gadania (logiczne). Tutaj kto by nie był na miejscu Kucharskiego to i tak musi zgodzić się z Mioduskim- taki negocjator z niego.
Większość obecnych zawodników jest polecanych przez poprzednich trenerów czy wychodzi z Legii (bądź są Legii znani wcześniej i zaliczają powrót). Jozak- Antolić, Vesović, Remy. Sa Pinto- Martins, Rocha. Kucharski- Wszołek, Gvilia, Novikovas, Cholewiak, Pyrdoł. Nie mam pewności jak z Pekhartem, bo mówi się, że został on zaproponowany Legii przez Las Palmas.
Teraz podsumowanie: Wszołka, Gvilię, Novikovasa znał każdy, kto pojęcie o Ekstraklasie (obecnej i jej przeszłości) ma chociażby minimalne oraz zdarzy mu się wyjrzeć na polskich zawodników za granicą. Wcześniej wymienianych znało dużo, dużo mniej ludzi tutaj. Każdy z nas może być takim Kucharskim, bo co to za problem wynajdywać polskich zawodników, którzy coś pokazali w innych ligach europejskich, jednak trochę zgaśli lub są w wieku, gdzie bardziej sensowny jest powrót do Polski?
Jestem w tym momencie jak Kucharski (tylko polscy zawodnicy- jak to Kucharski potrafi zaprezentować):
-zawodnicy z kontraktem do czerwca 2020 (zza granicy): Rybus (za pół roku 31 lat),
-zawodnicy z kontraktami dłużej niż czerwiec 2020, których Legia jest w stanie udźwignąć finansowo (zza granicy): R. Murawski (do 06.20, ale klauzula do 2021), Świerczok (temat znany), Góralski (zmienił ostatnio klub), Teodorczyk (wypożyczenie, mniej realne przejęcie kontraktu), Stępiński (wypożyczenie), Augustyniak, Olkowski, Salamon (wątpliwe), Pietrzak, Mrowca, Wilczek (niedawno zmienił barwy), Wilusz (06.20, ale klauzula), Żurkowski (wypożyczenie, wątpliwe ze strony zawodnika i Empoli), Piotrowski.
-ligowcy, którzy prezentują poziom zadowalający w kontekście walki o skład: Furman, Parzyszek, Matynia, Jach, Bochniewicz,
Dodatkowo zagraniczni ligowcy, mogący walczyć o skład meczowy w Legii: Mladenović, Kostevych, Felix, Kovacević, Stiglec, Kirkeskov, Podstavski, Arsenic, Runje.
Nie wymieniałem zawodników, którzy z racji młodego wieku prędzej wyjadą za granicę niż pomyślą o Legii czy po prostu nie dostaną zielonego światła od klubu, a kolejnych Pyrdołów nie ma co wymieniać.
Panie Kucharski, ciężko znaleźć cokolwiek, prawda? Pan bazuje właśnie na takich zawodnikach jak te kategorie powyżej. Od siebie z innych miejsc niestety nic. Nie ma rozeznania innych rynków, tylko rynek polski oraz rynek Polaków za granicą, którzy faktycznie są w zasięgu finansowym Legii bo albo schyłek kariery albo dołek formy albo perspektywa reprezentacji, a przez Legię jest szansa się załapać do kadry. Niestety, ale Vuković to młody trener z rozeznaniem rynku Ekstraklasy i minimalnie ligi serbskiej, więc nie ma też swoich kandydatów spoza spektrum widzenia.
Mioduski jak Mioduski, zawsze może być gorzej, ale to Kucharski jest tutaj bezproduktywny, niepotrzebny, dodatkowo zajmuje miejsce, które można obsadzić kimś, kto faktycznie zna się na robocie i potrafi coś sensownego zdziałać. Tracę wiarę w obecny zarząd, szczególnie przez Radosława Kucharskiego. Wszystko na ostatni moment, podejmowane działania, które podejmować może Mioduski ze swoją wiedzą. Kucharski powoduje chaos. Radosław Kucharski- człowiek o dobrym PR, sztucznie pchany do przodu, takie "g**no w złotym papierku" (bez osobistej obrazy i urazy, odnoszę się jedynie do pracy na stanowisku).
Od razu zaznaczam- nie odpowiem na komentarze, które nie będą powodować dyskusji czy wyrażania swojego, odmiennego zdania w sposób konstruktywny, tematyczny. Tym samym zachęcam do konstruktywnej dyskusji w tym temacie.
(L)
Generał dywizji
  • 3 / 11
"nie odpowiem na komentarze, które nie będą powodować dyskusji czy wyrażania swojego, odmiennego zdania w sposób konstruktywny, "
Myślę że dyskusja nie ucierpi. Nie znalazłem w Twoim komentarzu niczego co by nie było domysłem, insynuacją albo kłamstwem.
@zxcv a skąd masz pewność,że Kucharski jest jedynym decydującym o kształcie kadry bądź też zawodnikach trafiających do Legii..?
Na wstępie należy podkreślić,że Kucharski zaczął dość wcześnie swoją "naukę". Od 2008 przez cztery lata był trenerem młodzieży w Legii. Następnie przez kolejne 2 lata koordynatorem skautów. Później, zanim ściągnął go MU, pełnił rolę dyrektora skautingu - łącznie 2 lata i 7 miesięcy. W tym czasie sprowadził nam m.in Dude, Niezgodę, Prijo czy... Szymańskiego,kiedy był jeszcze na początku swojej pracy ze skautingiem. I oczywiście były też błędy lub.. widzimisię czy to włodarza czy trenera za zgodą włodarza jak np Mauricio.
Odejście RK do MU było podyktowane dwoma faktami - 1. DM schodził z kontraktów, budżetu itp (co skutkowało pożegnaniami z np skautami vide Chitrikov,Żewłak). 2. Oferta niemalże nie do odrzucenia. Wrócił również ze względu na istotne kwestie - nowa funkcja i płynące z niej doświadzenie jak i Legia,która zawsze w tym kraju powinna móc więcej.
I tutaj dochodzimy do najistotniejszego etapu w karierze Kucharskiego - dyrektor sportowy.
Przyszedł w momencie,gdy trzeba zaczynać niemalże od początku. Od początku budować dział skautingu, sztab i "jedynkę". Należało poradzić sobie z błędami Jozaka i jego pryncypałków oraz później z widzimisię włodarza - Sa Pinto. Czy to były oczekiwane warunki pracy przez RK? Wątpię. No ale przeżył i tego drugiego..
Obecnie ponoć to wszystko współgra między DM, RK a Vuko - w teorii. W praktyce trener w wywiadzie mówi o potrzebie stabilizacji a zaraz potem prezes sprzedaje mu najlepszego strzelca w zespole i kiedy przychodzi przelew dopiero Kucharski dostaje zielone światło na działanie. Działanie polega na przebieraniu tego,co m.in zostało w ligach,gdzie okna pozamykane.. Przebieraniu w tych,którym kończą się kontrakty,których nie chce klub lub są do mitycznej odbudowy czy też rezerwowymi nawet w ekstraklasie. I w pełni zgadzam się z faktem,że nawet na tej półce można coś ciekawego z jakością na miarę Legii znaleźć. Tylko do tego potrzeba narzędzi... Np w postaci skautingu. Jaki wpływ na rozwój podległego mu skautingu ma Kucharski? Żaden a mimo to z ich owoców jest rozliczany.

Mimo wszystko każdy kibic widzi dwie strony medalu i każda jest słuszna. Z jednej RK popełnia błędy a z drugiej nie do końca za nie odpowiada. Wymiana na bardziej doświadczonego dyrektora a tym bardziej z wynikami nie odmieni oblicza działu skautingu czy też jakości zarządzania prezesa.
Spróbuję sprostać twardym warunkom dyskusji, choć widzę, że minusy w wątku lecą ;)

Pierwsza sprawa do której chciałbym się odnieść to padające dwie tezy: 1) Mioduski zna się na biznesie, nie zna się na piłce; 2) Mioduski wybiera tańsze opcje. Dobrze zarządzane korporacje potrafią delegować obowiązki na niższe szczeble, zarządzają projektowo, oceniają wyniki, reagują na zmieniające się czynniki. Nie sądzę, że Prezes chce trzymać wszystkie sznurki w swoich rękach. Są oczywiście decyzje wymagające jego "klepnięcia", ale moim zdaniem nie do końca interesuje Go CV każdego zawodnika i jego kolejność na liście. Po to ma ludzi którym ufa. Czy dobrze ich dobiera? Może akceptuje mniejsze zło typu: "mierny ale wierny"? Ciężko to stwierdzić. Biznesmen który dorobił się takiego majątku musi mieć poukładane w głowie i na tym opieram moją ufność w pracę zarządu Legii. Być może popełniam błąd, ale na czymś trzeba się oprzeć.
Druga sprawa to rola trenera w rekrutacji kadr. Co prawda hasło tylko padło dość ogólnikowo i być może źle odczytałem intencje, ale uważam, że tu w Legii panuje właściwy porządek. Trener jest od trenowania, układania filozofii drużyny i rozliczany jest z efektów. Jeśli potrzebuje wzmocnień (a zawsze potrzebuje ze względu na transfery wychodzące, nie wspominając o wnioskach z postawy zawodników itp) to zgłasza to do dyrektora sportowego, przekazując profil ewentualnego uzupełnienia. Miło, jeśli pion sportowy włączy terena w proces decyzyjny, ale czy tak jest w Legii tego nie wiem. Daleko nam chyba od zatrudniania trenerów o pfofilu trenera Probierza nie szukając daleko, czy uznanych w świecie sław trenerskich za 500+ tysięcy euro miesięcznie.

Odniosę się też do głównej tezy posta, czyli sprawności dyrektora sportowego. Z punktu widzenia 32 ligi w Europie, to jesteśmy bardzo daleko na liście życzeń agentów i zawodników. Trochę światła rzuca sprawa Alibeca. Nawet za milion nie chciał przyjść, bo jest młody i mierzy wyżej. Jesteśmy ligą na dorobku, kupujemy tanio, sprzedajemy drożej. Przykład Niezgody. Sprzedajemy za 4 mln $. Ile trzeba wydać, żeby go zastąpić? Wydaje mi się, że tak ze 4 mln $. To nie lepiej dać podwyżkę na 1 mln $ rocznie i kontrakt na 3 lata? No chyba lepiej, ale to tak nie działa :)
@czarnuch
100% zgody, widzę to bardzo podobnie.
Generał dywizji
  • 4 / 7
" Biznesmen który dorobił się takiego majątku musi mieć poukładane w głowie i na tym opieram moją ufność w pracę zarządu Legii."
Ale bardzo wielu uważa, że dyby oni mieli tyle pieniędzy, to zarządzaliby lepiej. Tylko drobny szczegół, dlaczego ich nie mają. Mioduski nie odziedziczył kasy, tylko ją zarobił. To jednak trzeba umieć i ciężko pracować.
Generał dywizji
  • 3 / 6
" Przykład Niezgody. Sprzedajemy za 4 mln $. Ile trzeba wydać, żeby go zastąpić? Wydaje mi się, że tak ze 4 mln $. To nie lepiej dać podwyżkę na 1 mln $ rocznie i kontrakt na 3 lata? No chyba lepiej, ale to tak nie działa :)"
Jest w takim myśleniu poważna luka, bo zapomina się o tym czego chce zawodnik. U nas zawodników kibice traktują się jak trzodę, którą się wywozi na targ albo nie. Zawodnik też ma swoje plany i marzenia. Pomijając fakt że zapłacenie Niezgodzie 1 mln EUR/rok spowoduje lawinę roszczeń, bo Niezgoda choć niezły, to nie był jedynym ważnym piłkarzem w Legii.
Istnieją związki przyczynowo skutkowe i trzeba o tym pamiętać.
Kapitan
  • 3 / 0
Czarnuch
Prijovicia to akurat wyskautował nam Lech Poznań, to znaczy Chitrikow, którego wspominasz w tekście przy innej okazji. Mógł tam trafić prosto ze Szwecji, ale Boluspor przebił ich finansowo, Prijović wspominał o tym w pierwszym wywiadzie na oficjalnej stronie po transferze do Legii. To była na tyle szybka akcja, gdyż Berg już w trakcie okresu przygotowawczego, na ostatnią chwilę zażyczył sobie wysokiego napastnika, w innym typie niż Nikolić, że mam poważne wątpliwości, by ktokolwiek z dłużej pracujących wtedy w Legii osób miał okazje oglądać jego mecze na żywo. Bergowi Nikolić od początku nie pasował, co niedawno opowiadał Żewłak u Święcickiego i Kapicy, na dodatek w okresie przygotowawczym wyglądał tak źle, że utwierdził się w tym przekonaniu i tuż przed startem sezonu wymyślono i ściągnięto Prijovicia.
Dlatego napisałem, że to tak nie działa :) nie chciałem rozwijać, bo znowu A4 by wyszło :)
@Pjetras masz rację ale jako dyrektor skautingu też za swoje odpowiadał ówcześnie. M.in korzystając z Chitrikova.
Wniosek ogólny natomiast bez zmian - nawet jeśli wymienimy dyrektora na bardziej doświadczonego to i tak będzie operował tymi samymi narzędziami. Będzie mógł je pomijać i bazować przez chwilę na własnym notesie, potem kontaktach ale koniec końców pod nim pracują takie a nie inne osoby. Z takimi a nie innymi efektami. I podobnie z możliwościami finansowymi czy warunkami jak np sprzedaż najlepszego strzelca i sprowadzenie zastępcy dopiero po przepracowaniu przygotowania.
Starszy sierżant
  • 4 / 1
Jak zwykle dobry głos rozsądku.... dla wielu zbyt korporacyjny ale dla mnie jest to znak że Legia nie jest już częścią eKlapowego bagna a elementem cywilizowanego świata piłkarskiego. Jakby były łatwe recepty albo liniowy wpływ nakładów na wynik to wiele porad "wujków dobra rada" wystarczyłoby zamiast Zarządu. Ale tak jest tylko w FM'ie i to na najlatwiejszym poziomie
Mioduski bardzo trafnie zauważył problem średniactwa w lidze i potrzeby podjęcia działań w celu ograniczenia tego złogu. Lał miód na moje uszy, gdy mówił o ograniczeniu liczby spadkowiczów, co moimzdaniem stabilizuje system i pozwala na spokojną pracę w klubach.
Starszy kapral
  • 4 / 2
Niby takie ladne, wywazone wypowiedzi Pezesa, ale on sie ciagle powtarza i nic z tego nie wynika dobrego dla Legii. Jego podejscie jest takie, ze jak trafi sie okazja na rynku transferowym to kogos kupimy, jak nie to nie kupimy, czyli pewnie jak zdobedziemy mistrzostwo to ok ale jak nie to trudno i jak uda sie awansowac do pucharow to fajnie a jak nie to najwyzej dalej bedziemy ciac koszty. Tak sie po prostu nie da osiagnac sukcesu, jak sie ma takie podejscie , ze moze sie uda, ze sprobujemy to zwykle efekt jest slaby. Tutaj trzeba wiekszego zdecydowania, wygramy mistrzostwo, awansujemy do pucharow a za takimi slowami musza isc tez czyny czyli wzmocnimy teraz zespol bo wiemy jaki przyszly rok jest istotny dla Legii bo to ostatni rok z jakims przyzwoitym rankingiem, musimy wiec zdobyc mistrzostwo i awansowac co najmniej do LE.

Jezeli Prezes bylby zdeterminowany i swiadomy jak istotne jest to okienko transferowe w kontekscie zdobycia mistrzostwa i budowania druzyny na puchary to zamiast szukac tej "mitycznej" okazji to po prostu sciagnalby 2 zawodnikow do pierwszego skladu, sa na to jakies pieniadze i mozna to zrobic, tutaj nic nie zalezy od przypadku, nie mozna ciagle liczyc na jakies okazje i od tego uzalezniac przyszlosc klubu. Mamy bardzo widoczne braki kadrowe i jezeli chcemy zrealizowac nasze cele (pytanie tylko czy mamy taki sam cel jak Prezes ?) to wzmocnienia sa konieczne.

Jak nie wzmocnimy teraz zespolu to stwierdze, ze Prezes jest zupelnie oderwany od rzeczywistosci i ryzykuje przyszloscia Legii, kolejnym brakiem mistrzostwa i kolejna dziura budzetowa, ktora trzeba bedzie latac sprzedajac graczy. Inne kluby porobily naprawde fajne transfery i patrzac na nasz obecny sklad to o mistrza bedzie ciezko. Jedna kontzuja kluczowego gracza, czy jego slabsza forma oznacza dla nas meczarnie praktycznie z kazdym rywalem i zupelnie nie mamy kim zastapic takiego zawodnika. Niestety ale ten zespol nie ma tez prawdziwego lidera, za malo jest tez graczy, ktorzy moga wziasc ciezar gry, odpowiedzialnosc za wynik na siebie. Potrzebujemy po prostu wiecej graczy robiacych roznice.

Jedyne co jest pocieszajace to , ze Prezes widzi, ze nowi gracze to maja byc wzmocnienia pierszej 11tki a nie kolejne uzupelnienia. Oby Prezes milo nas zaskoczyl i oby udalo sie wzmocnic zespol juz teraz. Czyli trzeba trzymac kciuki zeby trafila nam sie jakas okazja :)
Generał dywizji
  • 1 / 8
Udaje się od 3 lat a co gorsza teraz i M.nie jest pewne !
Generał dywizji
  • 3 / 4
"Niby takie ladne, wywazone wypowiedzi Pezesa, ale on sie ciagle powtarza"
Czyli wygląda to logicznie, ale Ty chcesz efektów natychmiastowych. A to że prezes się powtarza w wielu tematach, świadczy to tylko o głupocie środowiska. Bardzo wielu się powtarza od lat, o szkoleniu, o budowie akademii, ale to nie jest sexy, bo trzeba poczekać.
To niestety świadczy o infantylności środowiska i społeczeństwa a jak ktoś mówi mądrze, to jest nudny.
Podpułkownik
  • 5 / 5
Kolejne pierzenie głupot przez Miodka. Za każdym razem powtarza że liga potrzebuje 2-3 silnych drużyn. Tylko szkoda że za bardzo skupia się na innych zespołach, zapominając o tym aby z Legii zrobić silną drużynę. Na razie co jemu się udało to, obniżyć poziom samej Legii i dopasować się do innych gigantów naszej ligi. A gadanie że jesteśmy gotowi wydać nawet 1,5 miliona euro na gracz to już przeradza się w mit. Ta śpiewkę to już sysze od trzech okienek. Szkoda że co poniektórzy nadal dają się nabierać tej korporacyjnej gadce.
Brawo Panie Prezesie - głos rozsądku w tej naszej typowo rozhisteryzowanej dyskusji.
O ile jeszcze latem 2019 wiele rzeczy mnie wkurzało, to z każdym kolejnym miesiącem uważam, że sprawy idą w dobrą stronę. To okienko transferowe tylko mnie umocniło w przekonaniu, że idzie lepsze.
Tak z procesowej ostrożności, proponuję poczekać z oceną tego okienka. Ocena pomysłu na okienko jest pozytywna.
Generał dywizji
  • 4 / 5
Jedni moga sobie czekać z zapartym stolcem i potem go ewentualnie uwolnić a inni muszą działać. Ktoś, kto twierdzi że jemu wszystko się udaje jest mitomanem.
User Boras niewiele albo zgoła nic nie zrozumiał z mojego wpisu i tak sobie mniemam, że może jest to winą owego zaparcia o którym wspominał.
Boras, "-" nie jest ode mnie.
Generał dywizji
  • 11 / 7
Ja myślę że Mioduski po raz kolejny był zażenowany poziomem dyskusji. Najważniejsze są "smaczki" i popisy redaktorków w "chytrych" atakach na rozmówcę. Jedyny który trzymał poziom to Ćwiąkała.
U nas mówi się o wszystkim tylko nie o liczbach a jeśli już nawet przytacza się jakieś fakty to wyrwane z kontekstu.
Zacznę od tego że NAGLE dostrzeżono sukces czeskich klubów. No i teraz się mówi o tym że oni nie kupują tylu obcokrajowców. To prawda, ale najpierw przez lata szkolili swoich zawodników i dzisiaj już nie muszą kupować. Najlepsi Czesi idą do czołowych czeskich klubów i tam grają dobrze promując się. A dlaczego ci zawodnicy nie odchodzą od razu do mocniejszych lig? Czy zawodzi zachodni skauting? Bzdura, oni wypatrzą nawet 16-latka. Widocznie Czesi mają inną zdolność do współpracy i potrafią logicznie myśleć. Może zamiast "sprawiedliwości" szukają najlepszych rozwiązań.
U nas panuje lenistwo, muchy bzyczą w działach szkolenia młodzieży i marketingu i tylko wszystkie łapy są stale wyciągnięte po szmal po zapomogę, bo "jesteśmy klubem z tradycjami". I ma być wszystkim po równo.
Ja sprawdziłem jaki jest rozkład dochodów w naszej lidze i hiszpańskiej. Otóż między Legią a zespołami z miejsc 4-8 (uśredniając) jest to różnica 14-15 mln EUR a od zespołów 9-14 dzieli nas 16-17 mln EUR. To nie sa pieniądze za które można zawojować świat, nie zapominając że zaczęliśmy dużo przeznaczać na akademię.
No spójrzmy na "sprawiedliwość" w Hiszpanii. Budżet płacowy Barcelony to 632,9 mln EUR, Realu 566 mln a już trzeci Atletico Madryt ma 293, czyli o 339 mln EUR!!!!! mniej od lidera. Ostatni Real Valadolid ma 23,8 mln EUR czyli o 609 mln EUR mniej od Barcy.
No to zastanówmy się jaką jakość piłkarską można kupić za 15 mln a jaką za 340 albo 609 mln.
Chcę przez to powiedzieć, że nasze oszołomstwo patrzy, dywaguje ale sami nie wiedzą o czym. Oczekują że nasze kluby będą zatrzymywać zdolnych piłkarzy (wszystkich kilkunastu na 38 mln kraj w ciągu kilkunastu lat) a nie potrafią dostrzec jaka przepaść nas dzieli od większości lig. Nie tylko finansowa i szkoleniowa ale przede wszystkim umysłowa, bo poprzednie biorą się właśnie z głupoty. Czesi szkolą od dawna, Słowacy od kilku lat i Węgrzy zaczęli szkolić od jakiegoś czasu a u nas się dyskutuje jakie stadiony budować i ile zespołów ma spadać żeby poziom wzrósł.
Na forach watahy półgłówków bredzą bez końca o wkładaniu i wyciąganiu, widocznie to jedyny ruch jaki im wychodzi. Idźcie z tymi swoimi drobniakami do jakiejś eleganckiej pani, żeby włożyć. Nie tylko nie wyciągniecie ale zmiażdżą was śmiechem zanim spróbujecie włożyć. Druga Bundesliga śmiało z nami konkuruje finansowo, więc czym wy chłopcy chcecie błysnąć? Darciem japy na meczu i dymieniem?
Generał dywizji
  • 5 / 6
cubus
Jesteś albo trollem, albo kretynem odpornym na wiedzę. W rezultacie to wszystko jedno, bo i tak ci palców nie starczy żeby "przemyśleć" sprawy.
Idąc za radami "ekspertów" Legia powinna kupić Buksę za 4 mln, Kapustkę za 5, Żurkowskiego za 4, Klimalę za 4, Dziczka za 2 i atakować LM. Razem to daje 19 mln EUR i kolosalną jakość.
Podporucznik
  • 0 / 1
od zespołów z miejsc 9-14 dzieli nas 16-17 mln E? Nie łatwiej powiedzieć że mamy budżet 3 albo 4 x większy?
Celem Legii od lat było zwiększanie tego budżetu, dopiero w ostatnim sprawozdaniu finansowym po raz pierwszy od chyba 6 lat dochody spadły poniżej 100 mln.
Na Polskie warunki to dalej recepta na hegemona.
Młodszy chorąży
  • 2 / 2
Nie wyglądał na zażenowanego, a przychodzi tam regularnie, więc może nie myśl, bo słabo ci wychodzi.
To że nie zgodził się raz czy dwa z Włodarczykiem, to nie znaczy, ze był zażenowany i miał rację, bo sprowadzali go na ziemię kolejnymi pytaniami, a Mioduskiemu często zdarza się fantazjować tak samo jak myślał, że prowadzenia klubu jest łatwe i samo się zrobi.
Generał dywizji
  • 5 / 2
"Nie łatwiej powiedzieć że mamy budżet 3 albo 4 x większy?"
Proszę bardzo. W takim razie Barca ma budżet większy 26 razy od ostatniego i 6 razy większy od 4-go zespołu. Ale dopiero wyrażenie tego w konkretnych sumach daje pojęcie o różnicach.
Jeśli Legia miałaby budżet w wysokości 5 mln EUR a inni po 500 tys, to ma większy 10 razy, ale jak nas to porównuje do innych lig w sensie możliwości transferowych?
Generał dywizji
  • 4 / 4
" tak samo jak myślał, że prowadzenia klubu jest łatwe i samo się zrobi."
Mioduski nigdy tak nie powiedział, za to pokraki umysłowe ciągle to powtarzają.
@Boras
Podnosisz temat szkolenia.. Ja się nawet z tym nie kłócę. Oczywistością jest,że szkolenie młodych to podstawa. Natomiast co do liczb etc... To Czesi również potrafią kupować. Oni inwestowali także w zawodników. Jak zarobili 10 to wydawali 3. Jak zarobili 20 to wydali 6. A u nas pan prezes narzeka,że jak zgłasza się do Górnika to oni chcą milion euro i jemu cięzko ten milion wydać nawet wtedy,gdy za rok może z tego zrobić 4 mln tak jak np niegdyś zrobili z Bielikiem. Jak to nazywasz "wkładają i wyjmują". Np Sparta Praga w styczniu 2018 ściąga za grubo ponad 3mln euro Stanciu i rok później sprzedają za 10mln. To jest "wkładanie i wyjmowanie". A gdzie u nas pójdzie 50mln z transferów zimowych? Na zasypanie długu,który zbudował właściciel. To ta różnica. Dziękuje.
Podporucznik
  • 2 / 2
Boras wystarczy że Legia zdominuję ekstraklasę i będzie dobrze. Reszta jest trochę wyimaginowana z takimi Rangersami raczej będziemy odpadać, są też możliwie lepsze zespoły.
Ale zobacz na ostatnie lata i przeciwników na których trafialiśmy, za każdem razem (Poza Rangers) byliśmy kompletnie nieprzygotowani i nie w formie odpadając. Oglądając Legie oczy po prostu krwawiły, jak np z Trnavą.
A i tak, te różnice były niewielkie, gdyby nie bezsensowna czerwona Vesovica mogło być dobrze.
Jeśli Legia będzie mocna na Polskiej arenie, powinno być dobrze. Trafiając na takich przeciwników będziemy robić awanse, a wtedy kibice nie będą mieli już pretensji.
Z czasem te awanse do fazy grupowej nabiją pkt w rankingu i kto wie? Może trafimy dobrze w losowaniu do LM?
Tylko tyle.
Generał dywizji
  • 4 / 2
"To Czesi również potrafią kupować. Oni inwestowali także w zawodników. Jak zarobili 10 to wydawali 3. Jak zarobili 20 to wydali 6."
Podaj przykłady. Ja pamiętam jeden, jak Sparta wydała 10 mln na 'kocurów" i nie załapała się nawet do eliminacji pucharów a ligę z dużą przewagą wygrała Viktoria która nie wydała duzo kasy i trzymała się swojego planu. Potem Sprta pozbyła się tych "kocurów" i jej ulżyło.
Masz jakąś inną wiedzę?
Np Sparta Praga w styczniu 2018 ściąga za grubo ponad 3mln euro Stanciu i rok później sprzedają za 10mln. - napisałem w komentarzu przykład Boras. I mało tego, tego samego piłkarza za pół roku sprowadziła do siebie Slavia Praga za podobnież 4mln euro! Nawet Viktoria Pilzno potrafiła zarobić ok 3,5mln euro i jednocześnie "włożyć" ponad 2mln euro w transfery.
Natomiast jeszcze w sezonie 2015/2016 większość transferów w tej lidze oscylowała wokół pół mln euro. Zatem widać istotny rozwój w kwestii wzmocnień,budżetów transferowych etc.

U nas wszystko staje się nagle jaskrawe. Albo szkolimy albo ładujemy wszystko w transfery. Szkolił też Leśny i jemu wyszkolenie takiego Szymańskiego nie sprawiło problemu przy jednoczesnym ogrywaniu Legii w Europie.
Generał dywizji
  • 3 / 2
"Natomiast jeszcze w sezonie 2015/2016 większość transferów w tej lidze oscylowała wokół pół mln euro. "
Jeśli dobrze pamiętam to Sparta wydała wtedy 10mln EUR na transfery "kocurów" i zajęła 3 miejsce w lidze ze stratą 12 pkt do 2 i 17 do 1-go i chyba odpadła z pucharów.
A przykład który podałeś dokładnie przeczy Twojej tezie o wydawaniu pieniędzy, bo jak mądrze wydawali po 1/2 mln, to gorzej nie grali.
Pamiętajmy także, że Czesi pracowali nad stabilizacją klubów przez wiele lat. Mają poukładane finanse, długofalową politykęszkolenia i zatrudniania. Wiedzą ile mogą wydać. A i tak nie kupują za więcej niż sprzedają, pomimo, że mają premie z udziału w pucharach. Znają swoje miejsce i nie szaleją. Poziomu nie podniesie się skokowo inwestując w "kocura" za 30 mln EUR.
@boras once again bredzisz... Piszesz "o ile dobrze pamiętasz" - nie pamiętasz. Właśnie Sparta:
BILANS TRANSFEROWY 15/16
Wpływy 32 4,10 mln €
Wydatki 30 1,25 mln €
Łącznie +2,85 mln €
Kolejny sezon:
BILANS TRANSFEROWY 16/17
Wpływy 20 20,75 mln €
Wydatki 29 5,95 mln €
Łącznie +14,80 mln €

Porównując do Legii:
BILANS TRANSFEROWY 15/16
Wpływy 26 2,75 mln €
Wydatki 27 2,93 mln €
Łącznie -175 tys. €
A potem rozwój - kolejny sezon:
BILANS TRANSFEROWY 16/17
Wpływy 21 14,80 mln €
Wydatki 19 4,32 mln €
Łącznie +10,48 mln €

Powtórzę wniosek - szkolić można nawet przy jednoczesnym inwestowaniu w "jedynkę". Włożyć i wyciągnąć.
@czarnuch
No niby tak. Ale zauważ, że w tym sezonie nasza sytuacja nieco się zmieniła ze względu na inwestycję w akademię. Dostaliśmy od komisji licencyjnej nadzór finansowy, w którym jest jasno określone, co, kiedy i ile mamy spłacać. Te zobowiązania musimy wypełnić przede wszystkim, bo zamiast pucharów będzie 4-ta liga. I nie można planowac na "0", trzeba zostawić pewną rezerwę w razie gdyby inne operacje się nie powiodły - bo wymagania komisji muszą być spełnione.
@czarnuch
Zwykle kluby piłkarskie prowadzi siędla zysku. Pomijam patologie typu zabaweczki wschodnich oligarchów, czy pralnie brudnych pieniędzy, czy polskie topienie pieniędzy podatników.
Normalny klub musi mieć zysk, bo po to się go prowadzi. Jeśli zysk to milion EUR rocznie, to właściciel ma jakieś 100k EUR miesięcznie. Mało? Niby kupa kasy! Ale to mniej niż zarabiają pilarze w takim klubie :) Jak masz 10 mln EUR to możesz pomyśleć o inwestycjach w piłkarzy. Zauważ też, że pomimo takich dobrych wyników praktycznie nie inwestują w infrastrukturę stadionową. I ta zauważona już rozbieżność pomiędzy siłaczami z ligi a konkurentami z dołu tabeli...
@FilozofAmator "Ale zauważ, że w tym sezonie nasza sytuacja nieco się zmieniła ze względu na inwestycję w akademię." nie do końca bracie po szalu :)
Nasza obecna sytuacja to także rok wcześniej czy dwa. Nie zmienia to faktu,że można inaczej. Ośrodek był już na ustach od początku. Niestety negocjacje potencjalnego prezesa PZPN Dariusza Mioduskiego nie przyniosły z Sulejówkiem oczekiwanego efektu. Stąd też kasa zamiast na ośrodek szła na "jedynkę",co było racjonalne. I wtedy i dziś Legię zabezpieczają... piłkarze. I wtedy i dziś można zawsze sprzedać, zarobić i pokryć minus,co właśnie czyni Mioduski. Nie sprzedaje Majeckiego czy Niezgody,bo stawia ośrodek a dlatego,że jest minus. Są kredyty, raty i zobowiązania. Nie ma tylko wyników. A więc jak to jest,że poprzednik szkolił młodych i ich ściągał na poczet przyszłości (vide Szymański - wyszkolony, Niezgoda - sprowadzony) żyjąc na kredyt i osiągał bardzo dobre wyniki. A obecnie nadal żyjemy na kredyt,nadal szkolimy i sprowadzamy na przyszłość ale wyników nie ma..? Pierwszy spłacił dług zastany po ITI, spłacił raty Aldony, doprowadził do najwyższego budżetu w historii klubu, wrócił do LM po latach i zostawił klub Mioduskiemu z plusem a wszystko to czerpał z... boiska i transferów. Drugi natomiast mimo plusu zrobił minus,który kolejny rok zasypuje, w kolejce czekają kolejne raty, europuchary oglądamy w tv a kasę zarabiamy wyłącznie z transferów. To ta "sytuacja" w tym sezonie.
@czarnuch
Masz rację zapewne co do przeszłości, bardziej skupiam się na "tu i teraz", choć kontekst też jest niezwykle istotny. Nadzór dostaliśmy, gdyż to w tym roku i na koniec zeszłego trzeba było zaciągnąć dodatkowe kredyty nie wynikające z regularnej działalności klubu. Komisja licencyjna nie uznała za wystarczających naszych wyjaśnień, stąd ultimatum. Wydaje mi się, że spełnienie zaleceń komisji jest najwyższym priorytetem w pozycjach finansowych klubu, bo w innym razie wszystkie inne plany - tu myślę o występie w pucharach - mogą przestać być aktualne. Myślę też, że wszystko jest pod kontrolą, stąd spokój Prezesa, ale też brak "szaleństw" transferowych. Spomiędzy wierszy wynika, że coś się jeszcze szykuje, ale o tym dowiemy się "we właściwym czasie" :)
Generał dywizji
  • 3 / 2
Sparta Praga
A sprawdziłeś tabelę. W sezonie 16/17 wydali prawie 6mln EUR i wylądowali na 3 miejscu
a w kolejnym na 5 miejscu. Tak się sprawdza teoria o wkładaniu i wyjmowaniu.
Generał dywizji
  • 3 / 2
A tu są pucharowe wyniki tego "wkładania".

2017/18 Liga Europy 3Q Serbia Crvena zvezda 0–1 0–2 0–3
2018/19 Liga Europy 2Q Serbia Spartak Subotica 2–1 0–2 2–3
2019/20 Liga Europy 3Q Turcja Trabzonspor 2–2 1–2 3–4
Generał dywizji
  • 3 / 2
Sparta odpadła 3 razy z rzędu.
@Boras wybacz ale to nie ja się powołuje na Czechów...

Ja jedynie chce m.in tobie uzmysłowić,że nie jesteśmy skazani na albo albo. Możemy zarówno szkolić i na tym zarabiać jak i inwestować w "jedynkę". Podałem przykład Leśnego,który tak właśnie robił. Szkolił na miarę możliwości i dzięki temu obecnie Mioduski zarobił na Szymańskim oraz inwestował w "jedynkę" a przypomnę,że ówcześnie graliśmy w europucharach.
Czesi zarówno szkolą jak i kupują. Hiszpanie podobnie.
Starszy kapral
  • 5 / 5
Z Mioduskim jest problem, że pięknie gada, ale wyników na razie nie ma. Kto wie, może za 15 lat historia przyzna mu rację, ale aż chciałoby się, by poza inwestowaniem w przyszłość dołożył też coś drużynie już teraz.
Generał dywizji
  • 5 / 9
jvb
Nie wiem ile masz lat, ale czarodziejskie pałeczki są tylko w bajkach. Pora już to wiedzieć. W realnym świecie trzeba długo pracować i efekty powinny się pojawić.
Starszy kapral
  • 2 / 3
Jasne. Dlatego też jestem fanem pomysłu na akademię. Pierwszy zespół nie może jednak funkcjonować na zasadzie, że na każdych trzech sprzedanych piłarzy z pierwszego składu sprowadzamy 2 nie łapiących się do pierwszej, osłabionej jedenastki. Odwoływanie się do mojego wieku jest śmieszne, niepotrzebne i nie najlepiej świadczy o Twoim poziomie dyskusji.
Generał dywizji
  • 3 / 6
Ja się odwołuję do poziomu argumentów a te są dziecinne. Zapominasz że Legia rozwija klub z niskiego poziomu i zanim zacznie to przynosić efekty musi minąć czas. Jeśli zapomniałeś, to Ci przypomnę że Legia jest na deficycie i trzeba podejmować decyzje co nam da większe gwarancje rozwoju. Ja bym robił dokładnie to samo co Mioduski, czyli szkolenie przede wszystkim a transfery na miarę możliwości, bo jeszcze długo nie będziemy robić takich które dadzą nam gwarancję awansu do fazy grupowej. Dzieli nas przepaść finansowa od silniejszych lig. 2-ga Bundesliga jest bogatsza od naszej ligi. Liga holenderska i belgijska mają dochody odpowiednio około 600 mln i 500mln EUR a nasza 130 mln. Czym chcesz wojować?
Podpułkownik
  • 4 / 7
A co do Obradovicia to gość powinien oddać Legii wszystkie pensje. Ktoś kto był odpowiedzialny za ten transfer powinien zostać wywalony z roboty.
~bubba
  • 5 / 0
w takich przypadkach Kluby tez powinny mieć możliwość rozwiązywania kontraktów, w każdej innej dziedzinie jak ktoś się opierd… to można się z nim rozstać, a w takim przypadku Klub musi utrzymywać darmozjada.
Pułkownik
  • 3 / 1
@EBR na jakim Ty świecie żyjesz? Też mnie wku.rwia obradovic nierób ale gdyby tak można było działać to dopiero byłaby patologia. Podpisujemy przykładowo gracza na 3 lata ale jest slabszy niz nam się wydawało więc go wyrzucamy i ma oddać pensję? Bez jaj
Pułkownik
  • 3 / 4
@cobus tam też chodziło o pozbycie się sytych kotów z Legii. Akurat Kuchego szkoda racja.
Generał dywizji
  • 1 / 9
On miał kontrakt na stole do podpisu aż Vuko chciał go uje......bać za wcześniejsze animozje po między nimi to zrobił to ! Kuchy może i święty nie jest ,ale nie jest że on rozwalał szatnię .Jak byś się czuł gdybyś miał oferty pracy i z nich zrezygnował na rzecz pozostania w swoim klubie ! Sam trener mówi o DNA a na koniec wy...bał je całe i zostawił swojego ego a piłkarze chodzą i całują go w rękę .Już to widzę !
Starszy kapral
  • 5 / 0
Tak już jest z zapuszczonymi. Trzy razy trafi się Obradovic, raz trafi się Vadis.
Starszy kapral
  • 4 / 0
Nie można karać ludzi za podejmowanie ryzyka, jeżeli chce się czasem otrzymywać perły.
Pułkownik
  • 1 / 1
@cobus chyba sam Miodek był zdziwiony że Kuchegk Vuko nie chce. Teraz przy takiej dyscpozycji skrzydłowych jak Novikovas czy Cholewiak to Kuchy by się przydał
Czarnuch,skautem jest również Jarza a nie tylko Kiełbik.
Podpułkownik
  • 6 / 2
Bez wydawania w obecnych czasach dużych pieniędzy nie osiągnie się sukcesu.
Generał dywizji
  • 2 / 10
Oni w wywiadach wydają a jak przychodzi co do czego to biorą wolnych graczy albo za grosze .Jak nas stać na 1.5 miliona euro a nawet dwa , to dlaczego takiego Gytkiera się nie kupuje , tylko szuka się po omacku a nuż kupimy za 300 tys euro a sprzedamy za pięć milionów euro !
Major
  • 4 / 3
Oglądałem i słuchałem uważnie. Słabo prezes nie wypadł, za to zupełnie bezbarwnie. Legia potrzebuje bardziej zdecydowanego prezesa i medialnie i w działaniach. Mioduski niech sobie będzie właścicielem, ale stery oddać powinien. Jeśli tego nie potrafi, to nie potrafi też zarządzać.
Generał dywizji
  • 0 / 7
Jak jak miał wypaść jak on prowadzi jak korpo i sam się tak zachowuje !
Franek Smuda dwa ,takie same kocopoły pierdzielą
Młodszy chorąży
  • 9 / 1
Dla serbskiej prasy " sport srbija" Obradovic powiedział, że poszedł do Legii, gdyż potrzebował pieniędzy na dokończenie domu nad morzem w Czarnogórze. Innych ofert nie miał .
On wie, że to ostatni jego kontrakt.
Kapitan
  • 0 / 0
I biorąc pod uwagę jego nieprofesjonalne podejście, dokładając to co mówi (jeśli to prawda), to w pierwszej kolejności po przedłużeniu kontraktu z Antoliciem, Praszelikiem i Karbownikiem (liczę, że z Jędzą, a następnie Vesoviciem i Wszołkiem też się dogadają w okolicy września-października) powinien się Mioduski starać o rozwiązanie kontraktu z tym człowiekiem.
Inaczej to wygląda jeśli mamy zawodnika jak Agra, Pasquato czy Sadiku- słabi, ale jednak starali się, mimo starań nie było dla nich miejsca w Legii. Sprawy typu Obradović są jak kij- mają dwa końce. Zawodnik jest przebiegły, liczy na pieniądze i je dostaje mimo, że nie ma chęci do gry. Z kolei druga strona- jak odrzucić bardzo dobrą ofertę, skoro klub jest w stanie tyle dać? Klubowi się nie dziwię- liczyli na coś więcej, chociaż były poważne przesłanki na fatalny transfer i one się sprawdziły. Zawodnikowi tym bardziej nie ma co się dziwić- leń dostał to co chciał...
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
On chce zapewne rozwiązać kontrakt.
Wypłata np 80 % .
Nie ma podstaw do rozwiązania.
Nie ma zadnych klauzul
Podporucznik
  • 1 / 2
Co za absurd. Fajnie jak by tak powiedział Legia mogłaby wypowiedzieć umowę jednostronnie i po sądach sobie polatać.
Trzeba na tą sytuację patrzeć raczej od strony beznadziejnego zarządzania Legii, przecież pojawiały się głosy że to piłkarski emeryt. A Legia dalej w swoje, tutaj się sprawdzi. Zonk.
Tak sobie pomyślałem dlaczego nasi kibice od transparentów tak chętnie wyganiają z klubu młodego chłopaka a nie mogą "umilić " życia serbskiemu darmozjadowi. Szybko można go zniechęcić do gry w Legii. Kilka transparentów, ze dwie wizyty na parkingu i pod domem. Niech pokażą jacy są mocni i jak dbają o dobro klubu.
Żarcik taki.
Pułkownik
  • 0 / 2
@Legia ponad wszystko, tak i wtedy będzie dobry PR dla graczy którzy mogą przyjść do Legii.
Zegrze
Napiszę jeszcze raz ostatnie zdanie.
Żarcik taki.
Zegrze za to teraz jest dobry PR
Płacimy darmozjadowi prawie 2 mln zł rocznie.
Pułkownik
  • 0 / 1
Ale to kto.mógł przewidzieć coś takiego?
Młodszy chorąży
  • 5 / 4
.......on zawsze pięknie, kwieciście przemawiał.Ja nawet nie ujmuję jego predyspozycji jako szefa, właściciela firmy czy dyrektora ekonomicznego.Jego np skup makulatury czy fabryka czekolady fajnie by funkcjonowała..... Tylko że klub piłkarski to nie fabryka czekolady. Mioduski być może ma wszystkie zalety ale ma jedną zasadniczą wadę...nie czuje blusa......nie czuje sportu,piłki szatni.....A to miał Leśny. Nie chcę kłaść ich na szalę który był lepszy który gorszy ...jedno jest pewne Leśny po prostu piłkę kochał.....i nie wiem czy to dobrze czy źle ale do niektórych problemów podchodził jak zwykły kibic.....Najbardziej spektakularne transfery były za jego kadencji. Mioduski w tym wszystkim jest bardzo wyrachowany...dla niego najważniejsze aby cyferki z prawej strony zgadzały się z lewą
Młodszy chorąży
  • 5 / 2
Leśny piłkę kochał....To fakt, ale nie miał kasy. Włożył w Legie 1 jeden milion złotych a wyjął 22 mln ....!!!!
Trzeba zejść na ziemię, nie bylo i nie ma zadnych ofert kupna Legii . Żadnych poważnych inwestorów.
Nawet nie ma co porownywac Lesnego, to gosc ktory wyprowadzil z Legii miliony i ma ja teraz w powazaniu. Taka prawda
Pułkownik
  • 4 / 0
@Misiekk i warto wspomnieć że teraz wali w klub którego ponoć jest kibicem w każdy możliwy sposób, przy każdej nadarzającej się okazji. Najczęściej rękami swojego giermka, klęczącego pajaca stanowskiego
Starszy sierżant
  • 3 / 0
Prezes zna się na biznesie, tylko piłka nożna w Polsce ma niewiele wspólnego z biznesem xD
Podporucznik
  • 7 / 4
Panie prezesie gdyby tylko 10% tego co Pan mówi w wywiadach, miało przełożenie na boisko, to gralibyśmy teraz przynajmniej w fazie pucharowej LE, a w tabeli mieli 10 pkt przewagi nad następnym zespołem w tabeli ekstraklasy. I nie interesowało by nas zupełnie kto jest w tej lidze na 2 miejscu. A tak, to mamy, to co mamy. Sytuacja w Legii, jest bardzo podobna do produktu serwowanego w c+ a zwanego ekstraklasą piłkarską. Na zewnątrz wszystko super, a w środku kupa.
Podporucznik
  • 2 / 3
Żeby wyjąć trzeba wsadzić. Żeby wsadzić, trzeba mieć coś do wsadzenia i umieć wsadzić.

Że nie umiemy wsadzić i mamy słaby scouting widać gołym okiem. Zalezymy ponadto od słabych agentów, szukających szybkiego zarobku po prostu od pasożytów.

Postawienie na akademię, to milczące zalozenie, że co rok urodzi się tam co najmniej Majecki lub Karbownik.
To zbyt optymistyczne. I droga, aby zamienić się w tani stragan.

Bez wyników w pucharach będziemy wegetować. Być może jak znowu padniemy w lato to zima zapuka komornik.

Lekarstwo? Sponsoring strategiczny lub dokapitalizowanie w zamian za akcje, czyli poszerzenie akcjonariatu.

Czy Pan coś robi w tym zakresie drogi prezesie?

Widziałem już upadek kilku przeinwestowanych projektów. Oby nie była takim Legia.

Nikomu nie życzę źle. Jestem z Legia świadomie od 1963 roku. Jednak słabo to widzę.

I ten słowotok w wywiadzie. Od Dasz do Pasa.

Pzdr
Podporucznik
  • 0 / 2
Sorki

Od Sasa do Lasa.

Pzdr
Tylko po co ktos madry mialby pchac sie w dokapitalizowanie i akcje, jesli wiadomo ze klub pilkarski to strata ? Czy Ty majac kilka milionow chcialbys je utopic/zamrozic czy racjonalnie zagospodarowac ? To zadne lekarstwo
Podporucznik
  • 1 / 3
Chłopie

Po pierwsze to nie jest temat na kilka milionów, a raczej na kilkadziesiąt.

Po drugie czy nie ma takich inwestorów?

Że niekoniecznie w Polsce to mnie mało interesuje.

Inne rozwiązania. Zapłacisz 3x albo 4x więcej za bilety? Czy to da gwarancję?

Pzdr
Młodszy chorąży
  • 1 / 2
100 % racji
Scauting u nas nie istnieje. Straszliwie mnie rozczarowuje Kucharski.
Podporucznik
  • 5 / 11
Przykro się słuchało tych głupot.Gość nie wie co mówi,jest jakiś oderwany od rzeczywistości.W dodatku chyba coraz bardziej nerwowy.Jak wywiady to nie na żywo tylko do gazet i po autoryzacji.bo wstyd.
Starszy szeregowy
  • 4 / 7
Bez kupowania dobrych zawodników choćby z polskiej ligi nie będzie pucharów tylko wieczna wyprzedaż. A skończy się to tym, że za parę lat zamiast 20 tyś ludzi na meczu będziesz miał panie Mioduski adekwatną ilośc osób do poziomu sportowego. Rozumiem, że sprzedawać trzeba ale żeby nie mieć już namierzonego zastępcy Niezgody skoro wiadomo było, że jest duża szansa na transfer pomimo tego, że losy mistrzostwa są więcej niż niepewne, to jest czysta amatorka. Koleś osłabia zespół co rundę i jeszcze próbuje nam wmówić, że tak może być, że to normalne w takim klubie jak Legia. A prawda jest taka, że przez trzy sezony nic nie pokazaliśmy w Europie dzięki jego polityce transferowej i sukcesom w zarządzaniu. Pracę ocenia się po efektach, a te u Mioduskiego w porównaniu choćby z Leśnodorskim są marne. I nie mówmy tu o jakimś legendarnym zadłużaniu klubu za Leśnego, po pierwsze był wtedy też Mioduski, po drugie dziś jakie mamy zadłużenie? Były przynajmniej sukcesy.
Starszy sierżant
  • 2 / 0
A zastanowiłeś się nad tym, że normą dla mistrza lub wicemistrza 32 ligi w Europie jest brak sukcesów w europejskich pucharach? Że nasz podboj LE i LM sprzed paru lat to był zbieg okoliczności? Jeśli całą liga nie zacznie robić progresu, to nam będzie równie ciężko jak teraz.
Panowie redaktorzy, a przede wszystkim korektorzy...
BŁAGAM, ogarnijcie się!
Czyta się to, jakby był to wywiad z prasy zachodniej przepuszczony przez Google Translator... Masakra jakaś. Rozumiem, że długi tekst, ale... Swoją drogą może materiał źródłowy jest tej jakości, ale na Waszym miejscu chyba pokusiłbym się o przekonwertowanie tekstu na język polski :)
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Z dotychczasowej lektury zamieszczanych tekstów wnoszę, iż tutejszy redaktor jest jedynie tytułem grzecznościowym, zaś korekty tu nigdy nie było, nie ma i zapewne nigdy nie będzie...
Marszałek Polski
  • 2 / 0
„Na skweru” oraz „reprezentacja Luksemburku” to moje ulubione przykłady z jakże bogatej skarbnicy językowej.
Na szczęście autor tychże odszedł, aby uprawiać swą radosną twórczość redakcyjną gdzie indziej...
w sporcie i tak na końcu liczy się wynik
i w siatkówce ,w polo i w piłce nożnej i w Legii Warszawa też
można ładnie, fajnie gadać ale jak nie masz chłopie wyników to daj sobie spokój bo jesteś tylko wielkim teoretykiem foobolu
a fakty sa takie , że w Europie mamy zaliczony zjazd w dół za obecnej Prezesury
a w kraju?... no cóż tu każdy niech sobie sam odpowie czy dla takiego klubu jak Legia, gdzie jak powiedział prezes zrobienie transferu za 1-1,5 mln € nie jest problemem, nie zdobycie w poprzednim sezonie żadnego trofeum ( łącznie z mało ważnym superpucharem) jest porażką czy nie

prezes mówi , że z transferami to bywa tak , że jak z pięciu wyjdzie trzy to jest ok?
pytam sie gdzie u nas było tak , że wyszły trzy transfery z pięciu?
jak wyszły trzy to chyba z 50 ...

mam wrażenie , że w Prezesie tkwi mocno przekonanie , że ligę obgonimy byle jakim składem bo to ogórki są ...a oni się juz nauczyli jak z nami grać i każdy na nas sie spina podwójnie , to nie nowość jest , i potrzeba jakości nawet na naszą ligę

i jeszcze ta sprawa z Obradowiciem...oszukał ich ???...jak Lenox Gołotę ...co im naoszukiwał ?, że bedzie biegał a nie biega?...że jest w świetnej kondycji fizycznej a to wrak sportowca jest?...no przecież go obserwowali , badali - mogli tak długo jak amerykanie Jarosława a teraz opowiada głupoty , że ich oszukał :)))
to jest sport, i tak, to porażka, że nie ma MP, ale Ty mówisz, że Mistrz być powinien, bo stać nas na zakup za 1.5mln. kwota zupełnie taka, jaką wydał Lech na nie pamiętam już którego grajka. Generalnie finansami pierwszej drużyny nie odjechaliśmy lidze i taka jest prawda.
Obradovic, jak rozumiem, oszukał ich w kontekście swoich ambicji. obiecał, że przychodzi grać, a przyszedł na emeryturę. serio tego nie rozumiesz?
nie rozumiem jak doświadczeni i poważni działacze po obserwacjach i badaniach , dali się oszukać w tak prosty sposób...trochę naiwnością to trąci tak na zasadzie dobry był , ale sporo połamany , ale wydobrzeje , ale stary jest ...no dobra to spytajmy sie go czy będzie grał
Ivan, pograsz jeszcze
a za ile i na jak długo kontrakt
no bedziesz zadowolony

no to ok pogram :))))
Kierownik
" Ty mówisz, że Mistrz być powinien, bo stać nas na zakup za 1.5mln"
nie ja mówię tylko Prezes...ja mówię , że on chyba takiego transferu nigdy jeszcze nie zrobił ( choć sie nie będe upierał bo stary jestem i pamięć może oszukiwać )... On na razie mówi , że może zrobić :))
Chorąży
  • 11 / 6
Podsumowując godzinną rozmowę dowiedziałem się że: mamy wyrównaną kadrę,na siłę nikogo nie trzeba kupować (jak się trafi okazja czyt. za darmo to ewentualnie tak) klub odcina się od transparentów (na łks-sie) O fiasku rozmów z Alibeckiem (to wiemy od dawna) O tym że sprzedaż najlepszych będzie kontynuowana O tym że kogoś kupić to nie jest taka prosta sprawa (wiemy,wiemy sprzedawane jest dużo prostsze)O tym że wydanie na nowego zawodnika 1,5 mln euro to dla Legii nie problem (dla mnie 3 mln to nie problem ha ha ha pogadać sobie mogę a co!) A tak w ogóle to jest dobrze, kadra silna, Legia liderem z szansą na MP i PP
No i spoko, każdy czyta tak, jak umie. Ja się dowiedziałem, że Miodek dogadał się z kibicami co do Kisiela, żeby miał spokój. Dodatkowo dowiedziałem się, że poza znanymi w miediach propozycjami dla ligi, są też co najmniej dwie inne, które mają być rozpatrywane.
dowiedziałem się też, że Legia będzie się starała forsować rozwiązania premiujące grę młodzieżą i to nie tylko Polską, co jest wg mnie w naszym interesie, bo będzie gdzie ogrywać dzieciaki z akademii, jak ta już ruszy. dowiedziałem się, że Legia jest spokojna w kontekście przedłużenia umowy z Karbo, bo jak rozumiem ma świetne relacje z Piekarskim (a to istotna informacja po wczorajszych niusach, że nie będzie przedłużenia umowy). dowiedziałem się też, że Mioduski nie będzie chciał być viceprezesem PZPN, ale to mnie akurat ani ziębi, ani grzeje.]
Starszy szeregowy
  • 2 / 2
Po Twoich wnioskach ja się dowiedziałem, że MP w następnych latach się oddalają... A z Karbownikiem mamy takie szanse na przedłużenie umowy moim zdaniem jak na grę w Lidze Mistrzów czy bezproblemowe transfery za 1,5 mln euro. Mioduski już nie raz pokazał jaką wagę należy przykładać do jego słów.
~mietek
  • 1 / 1
@kierownik: Ale wiesz, że akademia się dopiero buduje? I przy naprawdę dobrych wiatrach pierwsze jej owoce pojawią najwcześniej za 5-10 lat? A do tego czasu przy obecnym chaosie zarządczym możemy się stoczyć w przepaść.
@mietek - tak, masz rację, a że jest bardzo droga a mamy biedną ligę, to musimy prowadzić rozsądną politykę finansową. Jak łatwo szarżowaniem uwalić wielki klub - mamy w Polsce przykładów aż nadto.
Ja osobiście się domyślam, że na Legię na średnim poziomie Europejskim przyjdzie mi czekać nie mniej niż 10 lat. i co, taka prawda, ale nie wydaje mi się, żeby była inna opcja zapewniająca przy okazji przyszłość i bez większego ryzyka spadku do 4 ligi za długi.
"ostanie spotkania pokazują, że gramy coraz lepiej" - skoro męczarnie z dwoma beniaminkami to pokaż coraz lepszej gry, to aż się boję co pokażemy w kolejnych spotkaniach...
+ Zagłębie na koniec rundy...
hhaha tez mnie to rozśmieszyło. no dobrze toLegia wiosny nie zaczęła...
Kapitan
  • 7 / 5
Który to już piękny wywiad z którego nic nie wynika.Pamietam jak wychwalał chorwackich trenerów jak to miało być w Legii pięknie jakie wspaniałe transfery się szykowały.Za chwilę sprzeda Kante bo jest oferta na parę baniek.Mam mieszane uczucia co do pana D.M
Pułkownik
  • 5 / 2
Póki co to w sprawie Kante jedynie sport.pl coś nabazgrał bez konkretów. Oferty to są i na Luquinhasa i na Wszołka. Media nie podają to znaczy że nie ma? Ale by była burza gdyby się okazała że Biedaspor oferuje 2mln.euro za Luquinhasa, a jacyś ruscy 1,7mln za Wszolka. Także zalecam spokój. Póki co to nigdzie Kante nie poszedł
Lepiej by było gdyby Kononowicz powiedział, że nie będzie niczego?...
Bo z wywiadów zazwyczaj nic nie wynika.
Kapitan
  • 1 / 1
No właśnie "póki co"
Kapitan
  • 1 / 1
Nie porównuj D.M do Kononowicza ale przypomnij sobie jego poprzednie wywiady.Mialo być wspaniałe,nigdy więcej starych błędów,mam przeczucie że właśnie ci trenerzy są wlasciwi, mamy wspaniały dział scautingu etc.etc.Dlatego nie podniecam się jak byle pensjonarka że Prezes powiedział to czy tamto dzisiejsze wyniki i tak zweryfikują jego słowa.Medialnie jest dobry ale to dla mnie taka inteligencja werbalna i nic poza tym.
Oglądałem wywiad na żywo i jak zwykle plątał się we własnych słowach. Mówi, że Agra był za słaby na Legię, a ściągnął Cholewiaka. Z jednej strony głosi, że chce walczyć o puchary latem i się wzmocnić teraz, a z drugiej strony mówi, że jest "trudno" i możliwe, że kolejne transfery będą w następnym okienko przed startem eliminacji. Oderwaniem od rzeczywistości są kwoty transferowe, mówi że Legia jest w stanie wydać ponad milion euro na dobrego gracza, a ściąga Czecha drwala, który zupełnie nie pasuje do taktyki Legii i jest większym znakiem zapytania niż Necid, czy Chukwu, którzy przychodzili w okresie świetności, a okazali się niewypałami.

Największym oderwaniem jest jednak pogląd, że mamy mocną i wyrównaną kadrę. Gdzie? Kiedy? z tym Rakowem? Na jakie rozgrywki mocną? Bo chyba nie na ligę europy
Podpułkownik
  • 3 / 3
mam bardzo podobne zdanie dużo oklepanej gadki mało konkretów. A mocna i wyrównana kadra ?? w perspektywie 2 mecze, które powinny dać Legii 6 pkt zobaczymy jak ta mocna i wyrównana kadra wspierana mocnym i wyrównanym sztabem szkoleniowym poradzi sobie na Ł3
Pułkownik
  • 1 / 0
Akurat Cholewiak to pomysł Vukovicia
~bubba
  • 2 / 1
Po raz kolejny pisze, że ten facet myśleniem przerasta tą ligę o lata świetlne.
Pułkownik
  • 7 / 4
A Obradovic jest oszustem, bo co? Bo przed podpisaniem kontraktu mówił, że jest w pełni zdrowy i będzie z*******ać, bo chce jechać na EURO? A się okazało, że to wrak piłkarza, któremu nie chce się w sumie już grać w piłkę i znalazł sobie jelenia na ostatni ciepły kontrakt? A Boniek nie mówił, że dzwonił do niego i go ostrzegał, że tak będzie? Oczywiście zaraz ktoś wyskoczy, że kibice go chcieli. Tylko to nie kibice zarządzają klubem i kibice co najwyżej mogą spojrzeć na CV w transfermarkcie, nie mają możliwości przeprowadzenia badań i wywiadu jak to jest z jego podejściem.

I ten Pekhart, czyli wychodzi na to, że mając kilka miesięcy na poszukiwania napastnika (wiedzieli od dawna, że Jarek może odejść za dobre pieniądze) skończyło się na gościu z polecenia trenera od przygotowania fizycznego?

Aż strach pomyśleć kogo latem wymyśli Kucharski na kolejną kluczową pozycje gdzie będzie miał kilka miesięcy na poszukiwania...
Ja nawet nie chce komentować tej gadki nt Obradovicia,bo to komedia grubymi nićmi szyta :)

Podpisali gościa jak Sa Pinto w ciemno i ich oszukał,bo się nie zakochał w Warszawie. Podobnie pewnie ich oszukał Agra. Następny w kolejce oszukista to pewnie Rocha a potem Remy. Cholewiak z Pekhartem na pewno nas nie oszukają.
Dział scoutingu w Legii nie istnieje! Bierzemy gości z ligi, którzy dwa razy prosto kopną piłkę, lub piłkarzy z polecenia od bylekogo, bez wnikliwej analizy i obserwacji. Przecież ktos powiedział że jest dobry, więc musi tak być! Dodatkowo kontrakty, które są przedłużane w ostatniej chwili to zwykły sabotaż!! Źle się dzieje w Legii ostatnio i nie zdziwi mniej jak zakończymy sezon bez mistrza, a nawet poza podium...
Nie kupuję tego oświadczenia z transparentem. Osoba tak przeczulona na punkcie wizerunku klubu pozwala, by oświadczenie w imieniu klubu, czyli też właściciela, wydał ktoś inny?
Pułkownik
  • 2 / 2
W sobotę możesz wyrazić swoje zdanie, wystarczy przyjść na mecz i powiedzieć pod gniazdem co Ci leży na sercu. I że nie zgadzasz się na transparenty
Porucznik
  • 1 / 2
W dużej mierze zgadzam się z DM.
Niestety najważniejsze skomentował w jednym zdaniu. W Polsce potrzebujemy kilku drużyn grających na wyższym poziomie. Tak...
To jedyna szansa na stabilizację i rozsądek w transferach zawodnik winien wpierw coś osiągnąć w klubie nim zostanie sprzedany.
W innym przypadku dochodzimy do sytuacji w ktorej gracz i drużyna nie mają żadnych szans na jakieś wyniki w pucharach - gdy tylko zaczyna się coś kleić filary drużyny zostają sprzedane lub sami chcą opuścić klub..
Tak nigdy nie osiągniemy rozsądnych sum za nasze talenty - po prostu nie są ograni w pucharach i przez to niedostatecznie wypromowani. Myślę że Polsce przede wszystkim Legia pretenduje do miana klubu wyższej referencji i dlatego powinna prowadzić politykę kadrową zgodna z tym co chcemy osiągnąć.
Major
  • 3 / 5
Jestem absolutnie na nie pomysłowi Miodka, aby młodzieżowiec mógł być także obcokrajowcem, aby punkty w pro junior zdobywali także zagraniczni piłkarze.

Powiedzmy sobie wprost - nie po to Polska dołożyła Miodkowi do ośrodka szkoleniowego, aby teraz ściągnął tu sobie np.100 juniorów z Afryki czy Brazylii.

Kluby mają szkolić polskich zawodników. Koniec i kropka. Niech lepiej Mioduski poprawi jakość szkolenia w szkółkach, bo obecnie Legia Soccer Schools to dramat. Wtedy będzie miał dostęp do naprawdę dużej puli talentów.
Na całym świecie najlepsze szkółki korzystają z ogólnoświatowych zasobów, więc czemu nie? Nie prowadzimy krucjaty, by dawać budować na bazie naszych zawodników całej reprezentacji. Szkolenie naszych zawodników nie ucierpi, ba, mogą się wzajemnie od siebie uczyć w wielu aspektach. Z tym pomysłem bardzo się zgadzam.
Starszy kapral
  • 2 / 0
Legia Soccer Schools to dramat.

Jasne jakiś dowód?
Pułkownik
  • 1 / 0
@kingotb nikt nie mówi o setce brazoli. Ale jak do danego rocznika przyjdzie 2-3 obcokrajowców z czego jednego później sprzedamy za jakieś większe pieniądze to aż taka tragedia? Przecież logiczne że akademia to w ponad 90% będzie szkoliła młodych Polaków.
Pułkownik
  • 0 / 0
Z niemieckich szkółek wyszła pokaźna grupa piłkarzy polskiego pochodzenia, którzy potem byli obywatelami Niemiec albo wykazywali przywiązanie do Polski, wa swoim klubom przynosili mniejsze lub większe korzyści. Szkolenie w Niemczech nie ucierpiało, a wydaje się, że wręcz przeciwnie. Holandia szkoli juniorów z połowy świata i zachwyca tym świat. Na Słowacji, np. w Trenczynie, nikt nie ma problemu z kwestią szkolenia młodych Brazylijczyków czy Nigeryjczyków.
Myślę, że łowienie i szkolenie talentów ze świata nie stoi w sprzeczności z rozwijaniem skautingu i szkolenia rodzimych zawodników, które powinno być priorytetem.

Dla rodziców chłopaków z innych części świata Polska może się jawić jako całkiem spokojny, przyjazny kraj i perspektywa wysłania syna do silnego klubu z jego stolicy może być atrakcyjna. Warto stawiać na ten atut.
Major
  • 0 / 1
@Zegrze
A jaką masz pewność, że nagle Mioduski nie uzna, że juniorzy z czarnego lądu bardziej rokują?! Ja wolę nie ryzykować. PZPN powinien premiować jedynie szkolenie Polaków, bo to polski związek. Innych niech sobie klub szkoli na własne ryzyko
Nie kandyduje bo wie że nie ma szans. Tak jak w polityce. Rozsądni i nie populistyczni szans nie mają. Przecież koncepcja Esa 34 rudego to próba zapewnienia kadencji sterowalnemu następcy.
Będąc prezesem i właścicielem Legii, raczej nie może kandydować.
Jak czytam i słucham Miodka, to tsk jakbym czytał moje własne myśli, zgadzam sie z tym co mówi w 99%
Pułkownik
  • 1 / 1
O dziwo w.miarę sensownie mówił. Nie spodziewałem się. Ale wku.rwiał z tymi swoimi "systemowe rozwiązania" "strategiczne kompetencje". Taka korpogadka. Poza tym jak na Miodka to całkiem nieźle
Pułkownik
  • 0 / 0
Przy okazji zobaczymy ile będzie pokrycia słów o transferach za 1-1,5mln i przede wszystkim o transferach do pierwszej 11. Bo póki co to transfery do klubu to śmiech na sali
Marszałek Polski
  • 5 / 3
"To jest głupota transparentu. Ludzie, którzy je wieszają, działają na szkodę klubu. Nie gloryfikowałbym takich zachowań."
Ja też bym nie gloryfikował tylko tępił jak wszy na kołnierzu. Natomiast nie rozumiem skąd w ogóle pojęcie gloryfikacji w tym kontekście. Chyba chodziło o "nagłaśnianie"?
Pułkownik
  • 0 / 3
Nic nie stoi na przeszkodzie żebyś tępił jak wszy. W sobotę będzie ku temu okazja
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Słowo "bym" jet w moim komentarzu kluczowe. Niestety - mam zauważalnie inne możliwości od Pana Darka. Zauważalnie mniejsze.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Poza tym nie wiadomo czy w sobotę będzie okazja- nie mamy żadnej gwarancji że znowu ktoś coś wywiesi lub zrobi inna kupę.
A ty co - lubisz kupy?
~Gibon, ale nie ten
  • 0 / 1
Blessing Eleke
Ederson
Kevin Bua lub Yan Dhanda

Jeśli te tematy wypalą drużyna będzie konkretnie wzmocniona.
Kapral
  • 1 / 0
A tak z innej beczki Panowie. Co robi ta Jagiellonia i Korona? Żal patrzeć na ich kadry. Pamiętam jak było kiedyś 8 Polaków w Wiśle i 3 bardzo dobrych jak jak na nasze warunki obcokrajowców. A co najważniejsze grali długo i się potem utożsamiali z klubem. Zajebiste czasy. Żurawski Frankowski, Kosowski, Szymkowiak, brożki małolaty, Jop, Błaszczykowski, uche, cleber, cantoro, paulista itd. Pamiętam jak fajnie grali w piłkę. Kocham Legie, ale do Wisły nic nie mam i do innych klubów też, może za wyjątkiem jagielloni. Ich jakoś szczególnie nie trawie. Kibicuje całej polskiej piłce, czy to Lechowi za czasów lewego rengifo i Peszki, czy za czasów rudnevsa w Pucharze UEFA. Fajne momenty w polskiej piłce klubowej. Wiadomo Legia ma być zawsze pierwsza, ale drugi i trzeci też musi coś grać. Mazy mi się taka sytuacja jak nie tak dawno temu gdy 3 polskie ekipy Legia Lech i Wisła grały na wiosnę w europejskich pucharach.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Na 22 wyszlo 5 z Polski. I wynik 0:0. wariant oszczędny, promocja w Biedronce.
No to masz Duchu wielkie serce. Ja zawsze w Europie kibicuję aby lech się zbłaźnił. Wiem że to głupie, ranking tego... ale tak mam.
Pułkownik
  • 0 / 0
Daj spokój z tym rankingiem. To że raz na 10lat Lech czy Wisła wskoczy do grupy LE to nie znaczy że nie wiem jak nam ranking podskoczy. Musielibyśmy rok w rok grać z jakimś tam powodzeniem, co najmniej 3 klubami w fazie grupowej LE. Wtedy po 3 latach ten ranking rzeczywiście by coś dawał. A to czy lech dojdzie do drugiej rundy el.LE czy do czwartej to tyle daje do rankingu co nic. Trzeba samemu po prostu grać w grupie europucharów i będziemy mieć swój dobry ranking
Chorąży
  • 3 / 1
Karbownika da się zatrzymać i dobrze, w ten sposób chłopak odpowiednio będzie się rozwijał. Tak jak Robert Lewandowski, wyjechał po dwóch bardzo udanych sezonach w Ekstraklasie.
Co do szkolenia trenerów i młodzieży, to nic, tylko przyklasnąć. To jest jedyna droga na dziś.
A czy będzie jakiś transfer przez duże "T" jeszcze w tym okienku ? Wszyscy w Legii na to czekają. Nie tylko kibice..
~DarkL
  • 0 / 3
Mohamed Diaby i Angel Rodado do końca Lutego w Legii. Pewne info
Pułkownik
  • 2 / 2
Przy porannej kawie wymyśliłeś?
Starszy kapral
  • 2 / 1
Przy klocku pewnie wtedy ma najlepsze pomysły
~Sobieryba
  • 2 / 5
przeczytałem i jakby mi ktoś w twarz splunął
za kogo ten człowiek ma kibiców? za bezmózgie ameby chyba...
że transfery są trudne?
Nie one są dla p. Kucharskiego za trudne!
Cholewiak i Pyrdoł transferami na puchary? Dokup pan jeszcze Illkow Gołębia z Chrobrego Głogów to dopiero jest walczak żywemu nie odpuści ...
Czech to był Piłkarzem ale 10 lat temu teraz to on może rekreacyjnie popykać w rezerwach z Obradovicem i każdy myślący to wie.
Starszy kapral
  • 1 / 0
za kogo ten człowiek ma kibiców? za bezmózgie ameby chyba...

Prawda boli
Przynajmniej Mioduski potwierdził, że Pekhart to była bardziej opcja po taniości i chcą innego napastnika. W tej chwili nie ma w Legii napastnika z którym można by bez wstydu wyjść na europejskie puchary.
Generał dywizji
  • 1 / 0
To była okazja, bo nowy trener miał inną koncepcję a dla poprzedniego trenera Las Palmas był pierwszym wyborem.
Okazja to było ściągnięcie Nikolicia za podpis. Okazja to był za pół darmo Prijo jako topowy strzelec zaplecza ligi tureckiej. Pekhart to niechciane dziecko ziemi hiszpańskiej. Był do oddania niemalże za darmo dla każdego. I jeden i drugi trener miał go dość. Co oczywiście nie znaczy,że u nas może nie odpalić.
Generał dywizji
  • 9 / 6
Myślę że ktoś tak myślący jak Mioduski byłby najlepszym kandydatem na prezesa PZPN.
Generał dywizji
  • 8 / 4
Szkoda że on nie chce. Ale wie co robi, nie miałby szans. Jego myślenie przekracza pułap średniego rozumienia związków przyczynowo skutkowych środowiska piłkarskiego.
Boras ten sam człowiek w najlepszym klubie w Polsce zjechał z budżetu 200 mln do poniżej 100 w 3 lata przy jednoczesnym zjeździe z rankingu UEFA a Ty go chcesz na prezesa PZNP,bo w piłce robi od lat kilku. To dopiero rodzynek.
To,że od czasu do czasu powie coś z sensem nie czyni go zbawcy polskiej piłki.
Generał dywizji
  • 5 / 4
czarnuch
Czy masz jakiś pomysł w jaki sposób sprzedając zawodników można kupować tanio i się wzmacniać?
A może jedynym pewnym źródłem jest akademia a dopiero do tych zawodników dokupować tych których brakuje.
Budżet powyżej 200 mln był jednorazowym wyskokiem opartym na farcie w losowaniu a przejedzony zanim te pieniądze z LM do nas doszły. Koszty w tym sezonie skoczyły ze 120 do 175 mln i do tego trzeba dołożyć narastający dług z lat poprzednich, ponad 30 mln.
Żeby coś oceniać, to trzeba trzymać się faktów.
Trudno było liczyć na drugi Dundalk. A Dcc i inni kasę ciągneli.
Major
  • 1 / 4
Leśny byłby lepszym prezesem, przynajmniej coś osiągnął z Legią.
Boras zacznę od tego,że jesteś ignorantem. Doszukujesz się prezesa PZPN w Mioduskim a trudno Ci przyjąć do wiadomości,że m.in to,co dziś ratuje tyłek Mioduskiego to zawodnicy,o których zawczasu zadbał Leśny. Nie zarabiamy na produkcie Mioduskiego a "wizji" poprzednika. Podobnie LM... Piszesz,że to szczęśliwy traf w losowaniu itp... A lata przed LM to,co to było jak nie walka o punkty w rankingu..? Przypominam,że dzięki rankingowi UEFA teoretycznie łatwiej się dostać do fazy grupowej poprzez wylosowywanie pod względem rankingu słabszych rywali. No ale dla ciebie budżet,który nie urósł w sezon a przez lata (!!!) to wyłącznie "jednorazowy wyskok oparty na farcie w losowaniu a przejedzony zanim te pieniądze z LM do nas doszły". I w dalszej części tej chorej teorii znów popełniasz kolosalny błąd. Nie wiem czy to z braku chęci do zdobycia wiedzy czy czystej manipulacji...
Nawet na łamach Legia.net był popełniony artykuł stanowiący o mitycznej kasie z LM. Koniec końców po spłacie ITI Mioduskiemu zostało na czysto 10 mln zł. I to jest fakt. I to nie jest tak,że Leśny w jakiś sposób był stroną w ów umowie,że mógł sam sobie spłacić raty... Ta umowa dotyczyła stricte DM i AW.
Na końcu coś wspominasz o faktach... Chłopie. To już nawet nie jest śmieszne.

Ad vocem Leśnodorskiego.. Miałeś europuchary, w kraju byłeś top1, budżet rósł, ściągałeś królów strzelców - szczęście. Brak europucharów, strata MP, dług - prezes PZPN. Epickie.
Kapral
  • 1 / 5
Tak czy siak wolałbym innego prezesa niż Pan Mioduski. Właściciel z niego dobry, ale fajnie jakby był człowiek zaufany na stanowisku prezesa z taką samą wizja. Tak jak kiedyś Lesny. Zajebiscie się uzupełniali.
BL nie miał wizji. Był genialny w wykorzystywaniu nastrojów kibiców. A odszedł bardzo brzydko.
@Baryl ale o jakiej wizji chciałbyś słyszeć? Dla mnie to mityczny temat - wizja. Wizją nie była budowa skautingu (obecni skauci to zatrudnieni za Leśnego stażyści)? Wizją nie było inwestowanie w Magierę czy Vuko? A może ściąganie zawodników jak np Majecki czy Niezgoda to też nie była wizja? A może regularne wzmacnianie "jedynki" i budowanie rankingu UEFA (który de facto okroił DM) z wizją nic wspólnego nie miało..?
Pułkownik
  • 1 / 0
@BarryL a po odejściu z Legii też się nie popisał pajac
Tak się kończy czarnuchu budowanie rankingu i pozycji na kredyt.
@BarryL_1982 a teraz z czego budujesz? Z produktu legijnego? :) Przecież Mioduski dlatego teraz sprzedaje co okno za miliony,bo zaciągnął kredyty. M.in w Luksemburgu. Zatem obaj panowie bawili się w kredyty ale jednak BL spłacił kredyt Darka u ITI a także zrobił ranking UEFA. DM spłaca kredyt wyłącznie sprzedażą zawodników.
Generał
  • 4 / 12
Panie Dariuszu Mioduski, prezesie naszego ukochanego klubu Legii Warszawa.

Jako wieloletni kibic nie widzę innego sensownego modelu niż stopniowe wzmacnianie "jedynki" i tym samym osiąganie coraz to lepszych wyników na boisku przy jednoczesnym szkoleniu z boku młodzieży.
Na tę chwilę osłabiamy się. Sprzedajemy króla strzelców oraz następnie najlepszego strzelca w drużynie i.. ściągamy Pekharta - niechcianego w 2 lidze hiszpańskiej. Tak się nie "rozwija" a osłabia.
Możemy regularnie handlować młodymi. Co okno lub co sezon ale tylko wtedy jeśli zarobione euro nas wzmocni. Słowo klucz - wzmocni. Wzmocnieniem nie można nazwać ani Cholewiaka ani Pekharta - to są stricte uzupełnienia.
I teraz jeśli mamy model,na który obiektywnie się zgadzamy to należałoby się zastanowić nad mitycznym planem na przyszłość, długofalową wizją. Chcemy zarówno handlować i osiągać wyniki - rozwijamy skauting, trenerów i w przypadku sprzedaży dajmy na to takiego Niezgody, zarobione euro muszą pozwolić nie tylko na jego zastąpienie ale i wzmocnienie. Nie szukamy na półce pt "na ligę ujdzie" czy też "w tej lidze się sprawdzi" a szukamy tam,gdzie widzimy potencjał na europę. A więc w myśl ów wizji dajemy zielone światło na regularną sprzedaż ale w ściśle określonych warunkach,w którym dobro "jedynki" jest niezaprzeczalnie na pierwszym miejscu.
Dalej należałoby wreszcie zastanowić się kto ma odpowiadać za finalny kształt drużyny, ustanowić hierarchię odpowiedzialności podjętych w tym aspekcie ostatecznych decyzji etc. Czy ma to być prezes, dyrektor czy też trener? Bo jeśli prezes za poleceniem dyrektora kupuje za Niezgodę trenerowi tuż przed wznowieniem ligi Pekharta i nazywa to wzmocnieniem.. To coś tu się nie klei. Mieliśmy już przykłady kiedy zamiast telewizora przyjeżdżała lodówka.. To się nie sprawdza. Za drużynę albo odpowiada trener albo dyrektor. Ktoś musi mieć veto. Natomiast jeśli ani dyrektor ani trener nie mają na tym polu większego doświadczenia to należałoby się zastanowić nad kolejnym WZMOCNIENIEM czyt. dalej - rozwojem.

M.in takimi prostymi sposobami buduje się wyniki. Wynikami ranking uefa. Rankingiem uefa budżet. Budżetem klub. Niestety prezes zaczyna się wypowiadać w tonie,jakby oczekiwał reformy wedle,której faktycznie kasa sama będzie spływać na Ł3,bo nam najbliżej Europy.
Kapral
  • 0 / 0
Jako taki poziom sportowy trze a utrzymywać
Duchu i w tym leży podstawa.
Kapral
  • 1 / 0
Ja jestem cierpliwy. Poczekam do lata i ocenie. Czasami po meczu komentuje tak, czy siak, ale to przez emocje. Jak będzie mistrz, będą transfery, będzie nowy kontrakt dla Karbownika i będzie Europa, to pisze się na ten projekt Mioduski ego. Najważniejsze, żeby był chłop słowny.
To nie jest kwestia roku. To nie jest planowanie strategiczne ile sobie naru.... To kwestia kilku lat.
Major
  • 1 / 4
10/10. Wstyd dla tych, którzy cię minusują
@Duchu ja osobiście cierpliwości mam mniej zważywszy na ostatnie lata a nie wyłącznie ten sezon. Mimo wszystko tak, kibicuje i Mioduskiemu,bo chodzi nam wspólnie o jedno.

@Baryl i tu pojawia się problem. Gdybyśmy mieli rozmawiać o strategii, planie.. To Mioduski zaraz po przyjściu powinien zarządzić np tryb oszczędnościowy i wtedy zamiast Jozaka czy Sa Pinto podpisałby Vuko - ten ogłosiłby budowanie nowej drużyny i tym sezonem byśmy przygotowywali się do europucharów. Natomiast w praktyce Mioduski potrzebował nie tylko wtopy z Jozakiem i jego sztabem ale i Sa Pinto. I dopiero wobec perspektywy możliwego jeszcze większego długu skusił się nie tylko na ekonomicznego trenera ale i ekonomiczne podejście do inwestycji - w tym "jedynki".

@kingotb niestety ale tutaj to norma. Zamiast merytorycznej dyskusji mamy minusy. Taka moc internetu.
Kapral
  • 1 / 2
Brawo Panie Darku! Z sensem i logicznie
Starszy kapral
  • 2 / 2
Trzeba przyznać że Mioduski pokazał się z bardzo dobrej strony, był dobrze przygotowany, mówił bardzo sensownie.
Pułkownik
  • 0 / 0
Jak zwyczajnie ma.swoją korpogadkę tak wczoraj w miarę sensownie mówił. Pytanie ile z tych jego słów będzie miało pokrycie
Zobaczymy, czy Karbownika da się zatrzymać. Będę kibicował, by się udało przedłużyć kontrakt.
Pułkownik
  • 1 / 0
Nie tylko Ty. Jeszcze jakby przesunęli go wyżej to już w ogóle pełnia szczęścia
Pułkownik
  • 1 / 0
to, że Karbwonik przedłuży nie znaczy, że wypełni kontrakt w całości. Przedłużenie jest potrzebne, żeby Legia miała lepszą kartę przetargową.
Nie oszukujmy się, liczę na to przedłużenie właśnie ze względu na to, że będzie wówczas łatwiej - że się brzydko wyrażę - wyciągnąć większą kwotę od klubu, który zachce go kupić. W innym wypadku znowu nie zarobimy tyle, ile byśmy mogli.
Starszy sierżant
  • 9 / 3
Wojtek Hadaj ostatnio powiedział, że Legii Mioduskiego tak bardzo nie cierpi, że już mniej nienawidzi Jagiellonię. Kowal paraduje na wizji z szalikiem Polonii i razem ze Stanowskim szuka dla nich inwestora. Może razem z nimi się zjednoczycie w swojej nienawiści do Mioduskiego? Kowal na prezesa, Stanowski na dyrektora, i LM co roku.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Probierz na trenera i kibice jagi.rar do wynajęcia na mecze domowe
Marszałek Polski
  • 2 / 0
P.S. Jest w Warszawie od ciula ludzi z Białego więc nawet nie musieliby przyjeżdżać
LM to chodzi o Leroy Merlin?
Taki skład drewna i papy.
Pułkownik
  • 2 / 1
Dokładnie. Wielcy Legioniści, pajace co walą w klub bo oderwano ich od dojnego koryta. Z byłym prezesem na czele. O stanowskiej to szkoda wspominać bo klęczy przed bogusiem od kilku lat.
Starszy kapral
  • 3 / 0
P.S. Jest w Warszawie od ciula ludzi z Białego więc nawet nie musieliby przyjeżdżać

Ale większość do piątku :)))
Marszałek Polski
  • 4 / 0
No to se zostaną na łykend:) Jakaś odmiana się przyda w ich smutny jak pi3da życiu
Podpułkownik
  • 1 / 2
pamiętam jak przedłużenie kontaktu z VOO miało być formalnością, póżniej formalnością miał być transfer jego następcy .........
Marszałek Polski
  • 0 / 0
a ja jakoś nie pamiętam
ale też i jakoś nie rozpamiętuje
był fajny Vadis, było kilka zaje8istych meczyków z jego udziałem i cześć
nic nie trwa wiecznie
Porucznik
  • 0 / 0
Ja pamiętam jak VOO byl skreślony przez blisko 90% znawców i to jeszcze zanim zagral swoj pierwszy mecz. Następnie jak zagrał to przybyło jeszcze kilku jego "sympatykow".
Podpułkownik
  • 0 / 0
może warto pamiętać a nie rozpamiętywać jak słowa przekładają się na czyny np. w przypadku świetnego Włocha, którego ściągnięto do rozgrywania środka pola. Formalność w niektórych przypadkach może być różnie rozumiana.
Pułkownik
  • 2 / 1
Kiedy przedłużenie kontraktu z VOO miało być formalnością jak on już przychodząc tu dostał zapewnienie od bogusia że problemów przy transferze z klubu mu nigdy nie zrobią.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Ja te ż słyszałem tę rozmowę Bogusia z Vadisem, zrozumiałem wszystko gdyż odbywała się po belgijskua ja mam certyfikat płynności z belgijskiego/ - poziom D1
Poniżej w komentarzach można podziwiać typowo polską niechęć do pracy u podstaw. Nasz premii mówił u Wilkowicza bardzo rozsądnie. Mądrze. Innej drogi niż tam opisana nie ma.

Poniżej czytamy kiedy on odejdzie, loczek won itd.

Hej krytykanci A wy jaką macie wizję rozwoju Legii? Kupić kotów paru i jedziemy! To gratuluję. Ja wolę poczekać. Nie od razu Kra... Rzym zbudowano.

A na szejka albo rosyjskiego oligarchę nie liczcie. Tu nie Londyn czy Paryż.
Pułkownik
  • 1 / 0
Zgadzam się. Moim zdaniem też, jeśli nawet oczekuje się zainwestowania w Legię przez jakiegoś potentata, to zdecydowanie większe prawdopodobieństwo przyjścia takowego jest wtedy jeśli mamy do czynienia z klubem, który dysponuje w pełni profesjonalnym zapleczem. Nowoczesną bazą treningową, z kompetentnymi fachowcami, która daje podstawę do szkolenia młodzieży na wysokim poziomie, a I drużynie pełen komfort przygotowań. To zdecydowanie lepsza zachęta do inwestycji niż kiszenie się wszystkich grup juniorskich na bocznym boisku.

Nie wiem jaka będzie dalsza przyszłość Legii z prezesem Mioduskim, ale myślę, że zostawi po sobie coś dobrego, z czego kolejne pokolenia Legionistów będą mogły korzystać, a potencjalni inwestorzy mogą uznać za wartość.
Podpułkownik
  • 0 / 0
W sumie też wolę zacisnąć zęby i poczekać na Legię zdominowaną przez wychowanków niż oglądać naszych zawodników w koszulkach np. z Gazpromem czy jakimiś chińskimi zygzakami.
Podpułkownik
  • 2 / 10
W transferach wszystko jest dynamiczne...
Patrzac jak wszyscy od nas spier...ją to ma pan racje
Młodszy chorąży
  • 4 / 5
To wspaniała wiadomość. Czy ewentualna sprzedaż Kante w tym okienku transferowym to byłoby podniesienie poziomu? Sam już nie wiem. Co do Obradovicia. Panie Mioduski, przecież w swoim czasie Boniek ostrzegał Pana przed tym transferem, że to lipa.
Branie słów Bońka na poważnie w jakimkolwiek temacie...
Pułkownik
  • 2 / 1
Szkoda, że prezes Boniek nie przestrzegł nas przed Dariuszem Pasieką i innymi konsekwencjami swojej prezesury. To chyba leży w zakresie jego obowiązków, a nie rozpowiadanie o czyichś transferach w mediach?
Przecież to jakaś bajka, że Boniek ostrzegał Legię akurat przed Obradoviciem. W tekście, w którym te słowa się pojawiły, nazwisko piłkarza nie było wymienione. Artykuł był z sierpnia, kiedy mało kto się domyślał, jak będzie wyglądał pobyt Pana Obradovicia w Legii. Po kilkunastu tygodniach ktoś sobie to skojarzył i założył, że musiało chodzić o Obradovicia. Jeśli to w ogóle prawda, to stawiałbym na Pasquato, o którym faktycznie mógł wiedzieć coś, czego Legia wiedzieć nie mogła, gdy tego ogórka jej wciskano.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Ja myślę, że to mógł być Mauricio. Ale chyba faktycznie nikt nigdy nie potwierdził tego nazwiska.

Logowanie

Zarejestruj