Dariusz Mioduski: Może za miesiąc wrócimy do treningów

23-03-2020 / 10:50 Marcin Szymczyk

– Nie ma szans, by rozgrywki zostały anulowane. To niszowe pomysły. Wszędzie znajdą się niezadowoleni, dotyczy to szczególnie zespołów zagrożonych spadkiem – tu emocje są nawet większe niż w kwestii, kto będzie mistrzem, a kto wicemistrzem – mówi w wywiadzie z „Przeglądem Sportowym” Dariusz Mioduski, właściciel i prezes Legii Warszawa.

- Klub jest zamknięty od prawie dwóch tygodni. Uruchomiliśmy różne narzędzia informatyczne, w wielu aspektach przeszliśmy już transformację digitalną i dzięki temu jesteśmy w lepszej sytuacji. Najważniejsze, że każdy wie, co ma robić. Jesteśmy w stałym kontakcie, piszemy maile, rozmawiamy – ja już właściwie nie zdejmuję słuchawek z głowy. Jestem pod ogromnym wrażeniem zaangażowania i zrozumienia problemu przez wszystkich pracowników Legii.

- W optymistycznym scenariuszu zakładamy, że za miesiąc drużyna wróci do treningów. W takim wypadku w połowie maja można by zacząć z powrotem grać. Jeśli tak się stanie, to wierzę, że dzięki różnym narzędziom i mechanizmom poradzimy sobie ze stratami. Niezbędne będzie jednak cięcie kosztów, a także wsparcie ze strony PZPN i innych instytucji. Wariant mniej optymistyczny jest jednak taki, że nie będziemy w stanie uruchomić rozgrywek w maju i skończyć ich do końca czerwca. To może się przesunąć w czasie i wtedy wszystko się opóźni. Mówię nie tylko w kontekście Polski, ale całej Europy. Myślenie jest takie, że jeśli nie uda się skończyć rozgrywek do końca czerwca, sezon zostanie wydłużony do lipca, a nawet sierpnia.

- Co w takiej sytuacji z transferem Radosława Majeckiego? Mamy umowę z francuskim klubem, Radek jest naszym zawodnikiem do 30 czerwca i później będzie piłkarzem Monaco. Epidemia nie będzie mieć na to wpływu. W ubiegły wtorek powołano dwie grupy robocze: jedna zajmuje się terminarzem i różnymi wariantami wznowienia gry, a druga kwestiami kontraktowymi i licencyjnymi. W tym tygodniu zostaną ogłoszone rekomendacje, co robić dalej. 

- Straty? Na razie zachowujemy płynność finansową. Wygląda na to, że możemy stracić około 25 procent rocznego budżetu, czyli około 30 milionów złotych. Ale to tylko szacunkowa kwota, dokładnych danych nie mam.

- Jeśli Legia zdobędzie mistrzostwo Polski, a wiele na to wskazuje, umowa z trenerem Aleksandarem Vukoviciem zostanie przedłużona automatycznie. Nie ma więc tematu, a nawet gdyby nie było takiego zapisu, to jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, jak pracuje sztab szkoleniowy, podoba nam się współpraca w pionie sportowym, relacje trenerów z dyrektorem sportowym, Radkiem Kucharskim. Wszystko funkcjonuje świetnie i nie ma nawet jednego powodu, by cokolwiek zmieniać.

Zapis całej rozmowy z Dariuszem Mioduskim można przeczytać na stronach "Przeglądu Sportowego".

Źródło: Przegląd Sportowy, przegladsportowy.pl

Komentarze (98)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Zaloguj

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał dywizji
  • 0 / 0
Moim zdaniem liga zakończy się za tydzień, góra dwa decyzją o utrzymaniu dotychczasowej tabeli. Każdy tydzień roztrenowania to problem i narażanie zawodników.
Kapral
  • 0 / 0
Jak zwykle niepoprawny optymista.
Za rok i miesiac
Podpułkownik
  • 2 / 0
Oj prezesie będzie będzie ciężko wrócić za miesiąc.
Koronawirus cofnie Polskę gospodarczo o jakieś 10-20 lat wstecz. Zmniejszy się wynagrodzenie, zmniejsza się dofinansowania, będzie mniej miejsc pracy. Jeśli chodzi o Polska piłkę to dobijemy jeszcze większego dna. Trzeba liczyć na te trzecie rozgrywki europejskie, bo o LM i LE można zapomnieć na wieki. To co sie dzieje to katastrofa.
Generał brygady
  • 0 / 0
Nie będzie ligi. Nie będzie Mistrzostw Europy. Nie będzie (już to wiadomo) Igrzysk Olimpijskich. Jak tu kur.wa żyć???
To nie jestem teraz najważniejsze.
To nie jest*
Generał brygady
  • 0 / 0
No wiem Bartii, wiem. "No wsio tak i żal"...
Młodszy chorąży
  • 4 / 0
Ludzie będą mieć większy problem niż wznowienie rozgrywek. Upadnie wiele wiele firm z gastronomii, hotelarstwa , biur podróży, usług, spedycji , lawinowo wzrośnie bezrobocie . Coronavirus spowoduje ekonomiczne trzęsienie ziemi.
Obudzimy się też w innym piłkarskim świecie i rzeczywistości. Mam nadzieję, że Pan Mioduski i inni przeforsuja ideę, że głównym zarobkiem będą wyjsciowki piłkarza a nie sam kontrakt.
Bo dziś taki Obradovic mówi, mam kontrakt ważny a więc musicie płacić 130 tys zl miesięcznie.
Prawdopodobnie spróbujemy rozegrać brakujące kolejki do 30 - tej tak, by sprawiedliwości stało się zadość - każdy z każdym - oraz, by zarobić trochę grosza, zmniejszyć straty - będzie bardzo duża presją ze strony klubów. Zapewne bez udziału kibiców. Tak na moje oko od 20 mają, lub w czerwcu.
mają i bez", "
Oczywiście: maja
to wszystko to wróżenie z fusów.
W pewnym sensie
Generał broni
  • 4 / 2
Jeśli do końca kwietnia liczba zachorowań będzie spadać to będzie cud. Początek ligi to raczej wrzesień.
Generał
  • 2 / 0
Odnoszę takie wrażenie, że Mioduski widzi bierność PZPN-u. Niestety bez pomocy PZPN-u wiele klubów po prostu zbankrutuje. Już na dziś połowa e-klapy balansuje na pograniczu upadłości. Tu pilnie potrzebna jest dyskusja jak ratować to co mamy, bez planu "Marshalla" dla polskiej piłki nic z tego nie będzie. ZenekL3, Polska dopiero wchodzi na dynamikę zachorowań, przecież ludzie w kwarantannie w dużej części to chorzy a w kwarantannie są dziesiątki tysięcy! Pitolenie o jakiś rozgrywkach, wyborach etc., to oszukiwanie i szydzenie z Polaków.
Generał broni
  • 1 / 0
Słowa DM na dzień dzisiejszy to czyste SF niż realna ocena sytuacji. Chyba, że na poważnie rozważają opcję, ktorą zaproponował prezes Rakowa.
Generał dywizji
  • 1 / 2
Krzepota powiedział "będzie można założyć, że czas od wejścia na boisko do rozegrania pierwszego meczu to min trzy tygodnie".
"Tata a Marcin powiedział"
Generał brygady
  • 0 / 1
Parsifal, akurat tu Krzepota się nie myli, a Ty się nie znasz. W zależności od długości przerwy w treningach, czas potrzebny na powrót do "dyspozycji meczowej" może trwać i 4 tygodnie. To nie chodzi o formę sportową, ale o wykluczenie ryzyka kontuzji wynikających z nieprzygotowania organizmów do wysiłku. Szczególnie, jeśli trzeba będzie grać co 3 dni!
Pułkownik
  • 2 / 0
Wartości względne i bezwzględne w wypowiedzi Mioduskiego - ważna rzecz. Utrata 25% rocznego budżetu to dla Legii znacznie więcej (realnie w kwocie) niż dla jakiegokolwiek innego polskiego klubu. Tyle samo - proporcjonalnie - dla klubu np. z Bundesligi to znacznie więcej (realnie) niż dla Legii. Niedługo będziemy świadkami licytacji prezesów - kto więcej stracił (w milionach, w procentach) i chyba warto przy tym pamiętać, że milion euro dla Bayeru Leverkusen, to nie to samo co milion dla Legii, czy milion dla Olimpii Grudziądz. Ktoś napisze, że to truizm, ktoś inny że milion to milion, ale wywołuję i podkreślam tę rzecz, ponieważ nieodzowny po paraliżu gospodarczym kryzys wywoła w świecie (także futbolowym) sporo nerwów i przyniesie mnóstwo nie tylko niesolidarnych, czy dalekich od chęci kompromisu postaw, lecz również - a może przede wszystkim - drapieżną walkę o pieniądze, o rekompensaty, nierzadko zarazem o byt. Piłkarski świat po pandemii niekoniecznie bowiem stanie na głowie, choć nie szybko też stanie twardo na nogach. Dobrze byłoby jednak na wszystkie przyszłe wyliczenia budżetowych spraw patrzeć przez pryzmat tychże proporcji i pamiętać, że wielcy tracą najwięcej, bo proporcjonalnie najwięcej mają, a to zwyczajny mechanizm - nie trzeba o to pisać zażaleń do Niebios, jak i nie pisało się dziękczynnych peanów w okresie prosperity.

Mioduski twierdzi, że Legia może stracić około 25% rocznego budżetu, czyli 30 mln zł? OK. tzn., że nie jest on na poziomie 150 czy 200 mln, lecz 120 (dość domniemywań). Czy ten budżet się zmniejszy w przyszłym sezonie? Czy zmniejszy się budżet innych klubów, tych najbogatszych; i na ile? Może globalna recesja, jaka nam się szykuje będzie oznaczać (chwilową?) zmianę tendencji - w efekcie zamiast postępującego rozwarstwienia, nastąpi zbliżenie finansów największych i średnich klubów? Czy to wpłynie na zwiększenie się konkurencyjności jednych i drugich, na swego rodzaju wyrównanie (finansowe) szans - nie wyrównanie absolutne, ale choćby zmniejszenie różnic? Pewnie nawet jeśli, to czasowo, albo nieznacznie...

Nie ma ekspertów, którzy odpowiedzą na te wszystkie pytania. Można je dziś tylko zadawać. Owszem, można też przewidywać na zasadzie - sprawdzi się, bądź nie. Jeśli pandemia i kryzys potrwają jeszcze bardzo długo, być może będziemy świadkami przewartościowania całego sportu, ba - być może roli sportu w świecie w ogóle. Jeśli całość potrwa krótko - zginą najsłabsi. Jak zawsze, szkoda tych z tradycjami. Najmniej pożądanym skutkiem byłoby jednak jeszcze większe rozwarstwienie na zasadzie: bogaci tworzą swój świat i ligę krezusów (choć płacących już mniej), reszta zepchnięta pozostaje do marginesu, na zaplecze futbolowej rzeczywistości. Takie rozwiązanie też jest przecież możliwe, od dawna było. Ale kto wie, czy koronawirus nie tyle przewartościuje kilka zagadnień, ile będzie katalizatorem przyśpieszającym zmiany, do których dążył świat.

OK, dość pytań. Show must go on. Mioduski ma rację. Legia mistrzem, a jeżeli uda się rozegrać choć parę meczów do końca sezonu - róbmy baraże o awanse, spadki, o puchary (przynajmniej tyle, wg wydyskutowanych na nowo reguł; i tylko ze zrozumieniem że okoliczności są wyjątkowe w historii, bo reguł w trakcie gry się nie zmienia i precedensu nigdy nie robi; nigdy też jednak nie deklaruje się, że nigdy...). A więc Barca z Realem na neutralnym stadionie o tytuł? Jak najbardziej. Zarazem przecież nie Liverpool z Manchesterem City. W Anglii wszystko jasne. Juve z Lazio? No tak, bo w Serie A tabela nie jest dostatecznie klarowna. Zarazem chyba nie w Polsce, gdzie dałoby się dograć może ledwie cztery kolejki i nic by to nie zmieniło w kwestii mistrzostwa. Już lepiej grać tzw. final four o puchary. Każda federacja doskonale widzi, na ile na jej podwórku rozmaite rozwiązania byłyby sensowne - z duchem sportu, bo chyba to teraz jedyne (choć niewymierne) kryterium. Dlatego, gdyby zaistniała zgodność co do prawnego niepodważania ustaleń krajowych związków, byłbym za pozostawieniem decyzji w lokalnych federacjach. Równać z trawą, przyjmować te same rozwiązania dla wszystkich w każdej lidze - niekoniecznie.

Rozsądku zatem. Tego wypada życzyć włodarzom futbolu. I zdrowia. Zdrowia przede wszystkim. Nam, im, każdemu.
Bez tego "[...] nie będzie niczego" - jak rzekł był ongiś fan Jagiellonii.
Tak zastanawiam się, jak mają się wszelakie pomysły typu np. baraże do fundamentalnej zasady, że prawo nie działa wstecz. Nie można zmienić reguł w tym sezonie, a dopiero od następnego. Każdy niezadowolony klub może dochodzić swoich praw w sądzie i "konia z rzędem temu" , który znajdzie na to antidotum.
żeby wszystko wróciło do normy to media musiałyby też przestać manipulować faktami, może wtedy opadną emocje i wizja armagedonu
Coraz więcej osób w socjal mediach chce wspomóc Legię cegielką itp. Może Miodek daj nam szansę. Zapełnimy wirtualnie stadion!
Od dawna o tym piszę. Dziwne, że klub nie chce pomocy.
Pułkownik
  • 3 / 2
Biorąc pod uwagę że na maj przewidują szczyt zachorowań to bardzo wątpię w to, że w ogóle dokończymy sezon. Jaki jest sens dogrywać go jakoś na początku jesieni? Musielibyśmy chyba z musu przejść na system skandynawski.
zachorowań czy zarażeń?
Jeśli przez wirusa na ekstraklasę zaczniemy chodzić w czerwcu, zamiast w lutym to nie mam nic przeciwko :)
@Bednar na dzisiaj nie ma żadnego rozeznania, na kiedy przypadnie szczyt zakażeń, czy tam zachorowań. Można strzelać i gdybać... ale na zdrowy rozum, maj to zbyt odległy termin, połowa kwietnia już szybciej.
Szczyt zachorowań jest przewidywany przed Wielkanocą.
Za miesiąc jak liczba zakazonych bedzie sit down a nie stand up to ja bym grał -oczywiscie bez kibiców.
Generał brygady
  • 1 / 0
Tymek, dzieciaku. Ty znasz angielskie słówka. No, no...
No cóż, zobaczymy, czy tak faktycznie się stanie. Pewne jest jedno - tęsknię za piłką...
Sierżant
  • 6 / 4
Życie jest cudowne. Niczego mi nie brakuje. Wielu ludziom trudno jest funkcjonować podczas epidemii, ale patrzcie. W komórce mam zapasy nalewki księcia Poniatowskiego na najbliższe 3 miesiące i chleję nawet więcej niż zwykle. Ręce myję moją miksturą składającą się z mydła Biały Jeleń i Błękitu Paryża zmieszanego we właściwych proporcjach okraszonych kilkoma kropelkami płynu po goleniu Brutal dla lepszego zapachu. Nie płacę czynszu bo mieszkam w domku, prąd ciągnę na lewo ze słupa, mam ciepłą wodę, 2 tony mułu węglowego w kotłowni, telewizję satelitarną. Elektrownia nic nie wie, policja nic nie wie. Pracuję przy hodowli jabłek i mam jeszcze kupę kasy po sprzedaży ubiegłorocznego zbioru okolicznemu zakładowi przetwórstwa owocowo-warzywnego. Znajomy handlowiec Chińczyk mieszka niedaleko także mam wszystko czego mi w tym czasie potrzeba. Stara gotuje coś w kuchni, cała rodzina w komplecie. Jestem najszczęśliwszy na świecie. Dziękuję ci panie Boże. Kurvva, jest w pytę.
Kibic50,
ostatni raz określenie "Jest w pytę" słyszałem od kibiców z Krakowa. Taka ciekawostka:-) Myślałem, że to już wyszło z użycia.
Swoją drogą nie można chyba lepiej określić tego, o czym piszesz, faktycznie w pytę!:-)
Kibic50
Słusznie, najważniejsze są właściwe proporcje. Najlepiej celować w 70%...
A jak masz jeszcze trochę jabłek to je zjadaj, zawsze to witaminy ; - )
I wtedy będzie dobrze:-)
kibic, znowu się Chłopaków z Baraków naoglądałeś, fioletowy tygrysie?
Lock out bedzie zwiekszany, obecny nie blokuje wzrostu zarazen. Az do wygaszenia produkcji jak to we Wloszech. Jak powoli zaczniemy to odkrecac pod koniec wakacji lub na poczatku wrzesnia to bedzie dobrze. W pilke nie zagramy od pozniejszej jesieni.
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Idąc twoją logiką to jesienią wirus będzie miał się dobrze. Ludzie w wakacje nie będą siedzieć w domu. Już w Maju nie będą a ty piszesz o odkręcaniu. Ja wróciłem tydz. temu z Holandii gdzie mozliwość zakazenia wirusem była dużo większa niż w Polsce cały czas przebywałem w dużym skupisku ludzi i na szczęście czuje się świetnie. Jeszcze tylko tydzień przymusowej kwarantanny i wracam do normalnego życia poza domem bez niepotrzebnych lęków .Jedyne czego bedzie mi brakować to meczów Legii, ale mam nadzieje, że tylko do Maja.
Fargo - lockdown będzie trwał do momentu wyraźnego trendu zniżkowego + 2 tygodnie, lub do momentu opracowania skutecznego leku, którego koszt nie będzie absurdalny.
Szansa że stanie się to przed czerwcem jest minialna.
Podpułkownik
  • 4 / 3
Ale bajzel !!!
=============
Wątpliwe jest, żeby sezon 2019/2020 miał jeszcze trwać, kiedy wszyscy eksperci - lekarze przewidują szczyt zachorowań na kwiecień i maj. Jeżeli epidemia spowoduje znaczny wzrost zachorowań, a co za tym idzie zgonów to nikt o zdrowym rozumie nie podejmie decyzji na właną odpowiedzialność, żeby dokończyć sezon. Identycznie jest z wyborami, żeby je organizować w maju - po co ryzykować - nic się nie stanie, gdyby odbyły się na jesieni. W takiej sytuacji pod uwagę powinna zostać uwzględniona Tabela Ekstraklasy - kolejność drużyn. Wiem, że niektórym to się nie spodoba ale nikt nie bronił nikomu, żeby zdobywał jak najwięcej punktów a nikt nie przewidywał epidemii. Gorzej jest z PP bo bez kilku spotkań nie da się wyłonić zdobywcę PP. Może losowanie albo rzut monetą - hehehe !!!

Tylko LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
~Grzegorz
  • 0 / 1
Jak jesienią zaczną to będzie bardzo dobrze
Jesienią... to już nowy sezon.
Starszy sierżant
  • 1 / 9
We Włoszech przy takiej pandemii niektóre kluby już chcą grać. Maj to powinien byc optymalny termin na wznowienie rozgrywek w Polsce.
Major
  • 7 / 1
Chcialy tylko 2 - Lazio i Napoli. Oczywiscie ich kretynski pomysl w sytuacji, w ktorej znalazl sie ten kraj zostal momentalnie storpedowany. Zapomnij o maju, bo wtydaje sie ze nie ma najmniejszych szans zeby wtedy pilkarze wrocili do treningow, o graniu nie wspominajac. Zreszta pilka teraz ma naprawde niewielkie znaczenie.
Marszałek Polski
  • 3 / 4
daleko nie trzeba patrzeć Białorus gra z publicznością
Starszy sierżant
  • 1 / 5
Jak to powiedział Boniek w końcu trzeba będzie wyjść w domu i zacząć z tym żyć.Zrobią wszystko żeby lige dograć. Ludzi w domu nie utrzymasz dłużej niż 3 tyg. Zrobi sie cieplej za oknem i wszyscy będą wychodzić tym bardziej, że w Polsce nie ma jakiejś pandemii,która mogłaby podziałać na Ludzką wyobraznie . Według mnie od Maja liczba zarażonych w Polsce będzie spadać do 0.
~Gringo
  • 0 / 0
na razie nie ma - ale sporo przyjechało/wróciło do kraju - i może być
Nie ma bo podjęte były kroki zapobiegawcze. W UK oleli i już maja 5k zarażonych a teraz płaczą i zmieniają taktykę. Zapomnij o esa do jesieni
Generał brygady
  • 4 / 1
Nie rozumiesz znaczenia słowa "pandemia". W Polsce, ani w żadnym innym kraju pandemii być nie może. Najwyżej epidemia. Nie używaj słów, których nie znasz.
Porucznik
  • 0 / 0
W USA tez nie bylo zarażonych. Dopiero jak testy zrobili to sie znalazło kilkanascie tysięcy chorych.
@Rybak byli zakażeni i bez testów
Podpułkownik
  • 2 / 1
Wierzymy że tak będzie. Chociaż ciągle uważam że do czerwca nic się nie zmieni. Oczywiście chce się mylić.
Pułkownik
  • 1 / 0
W czerwcu to powinno przygasać, ale to że epidemia będzie hamować nie oznacza że wznowią rozgrywki
Generał dywizji
  • 9 / 1
Kryzys wywołany epidemią sprawdzi czy istnieje solidarność w trudnych chwilach. Mam na myśli właściwe zrozumienie wspólnego interesu. Ja nie poproszę o zwrot pozostałych pieniędzy za karnet jeśli sezon nie będzie dograny. Nie poproszę również o zwrot części pieniędzy od TV za brak treści (meczów) za które zapłaciłem. TV powinna też zapłacić ostatnią transzę klubom, bo jeśli one upadną, to straci na tym również TV.
Przyzwoitość sprawdza się w trudnych czasach i jeśli ona jest, to wszystkim łatwiej je przetrwać.
Generał dywizji
  • 1 / 0
"Przyzwoitość sprawdza się w trudnych czasach i jeśli ona jest, to wszystkim łatwiej je przetrwać."
Brawo, Boras!!!!
Pułkownik
  • 4 / 11
Gdyby ktoś w tym kraju był mądry to za 2,5 tygodnia piłkarze wróciliby do treningów a po wirusie nie byłoby śladu
Ciekawa teza, rozwiniesz?
Generał dywizji
  • 5 / 2
Nie rozwinie, bo jak sam napisał mądrych nie ma.
100% izolacja dla wszystkich od razu, 7 dni na zebranie żywności zamknięcie granic.
Chytry plan, aż dziw bierze że jeszcze nikt na to nie wpadł... Jak będziesz kandydował na prezydenta masz mój głos.
W połowie lutego kupiłem 800 maseczek i żarcia na miesiąc. Jestem gotowy. Bym ci powiedział dlaczego dotąd tego nie wprowadzili..
To o tobie jest pasta pod tytułem "Wujek Foliarz"?
https://copypasta.fandom.com/pl/wiki/Wujek_foliarz
jAK W każdym razie dla mojego kraju dla mojej Legii kilkanaście dni mogę nie wychodzić z domu
Mam nadzieję że o papierze toaletowym nie zapomniałeś...
PietrekLegia
domyślam się że to awykonalne, no to będziemy następne 6 tygodni dalej męczyć się i bać o to czy ktoś nas nie zarazi lub naszych bliskich
PietrekLegia
w przypadku epidemii i pandemii najskuteczniejsze rozwiązania to te najbardziej kłopotliwe dla bytu i te drastyczne.
a po wprowadzeniu szybkich testów na obecność koronawirusa można za sporą kasę udostępniać innym klubom z zagranicy stadiony do rozegrania swoich meczów ligowych ;)
Dzidziuś

Rozumiem że masz przerwę w szkole i możesz siedzieć w domu mając FIFE pod ręką i fajnie byłoby gdyby wszyscy mogli zostać w domu ale to niestety niemożliwe. A testy? Narazie są potrzebne bardziej w szpitalach a nie w klubach piłkarskich. Tymbardziej że zapotrzebowanie na testy jest na całym świecie.
pietrek
widziałem na żywo Kaziemirza Deynę w meczu z Manchesterem City wiec nie pie-r-dol mi tu farmazonów o Fifie. Nota bene nigdy nie grałem w tego typu gry bo uważam je za debilne...zapisz sobie to i zapamiętaj co napisałem - przypomnisz sobie wtedy gdy się okaże że po kilku miesięcach z tym co jest nie da się żyć.
jesteś z tych co mówią
"niech robią jak chcą tylko żebym ja nie ucierpiał ani się nie zmęczył"
no rób tak dalej
to mój ostatni post - zaczynają mnie pewne rzeczy przerastać i mam tego dość
szedłem z żoną w pobliżu kolumny Zygmunta IIIW to był 26 stycznia i rozmawialiśmy o tym że powinni zamknąć granice
wszyscy mieli wtedy świetny ubaw - Chiny ? to nie nasz problem
i żeby choć jedna osoba chciała pomyśleć o kilka miesięcy do przodu o innych, ale nie
ciągły lans
mam to gdzieś
Żegnam wszystkich Legionstów
Dzidziuś

Nie wiem kogo próbujesz zgrywać ale słabo Ci to wychodzi, pozdrawiam.
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Tydzień w domu w izolacji plus nawet bardzo szczelnie zamknięte granice niczego nie załatwia.
A Dwa już tak,
Generał brygady
  • 2 / 3
Szczerze mówiąc, uważam że nie ma lepszego sposobu niż izolacja. Nie wiem jak długo ale jakby wszyscy siedzieli w domu to : nie zarażą się i nie będą zagrażać a przynajmniej ograniczy się ryzyko do minimum.
A koszty? Zawsze są i będą w takich sytuacjach. Epidemia, wojna czy za dużo śniegu zimą (czyli nie odśnieżać bo to drogo?).
Ja także zabezpieczyłem się jeżeli chodzi o jedzenie już wtedy gdy jeszcze ludzie patrzyli na Chiny jak na jakiś film SF.
Biper
Teraz izolujemy się 2 tygodnie a za chwilę będzie 10 i nic się nie zmieni. Wirusa nie da się inaczej pokonać jak absolutną izolacją - gdy nie ma szczepionki, taka prawda.
Generał brygady
  • 1 / 0
@dzidzius
Oczywiście, że tylko całkowita izolacja powinna wchodzić w grę. Jak wirus nie będzie miał możliwości przenoszenia się to nie będzie się rozprzestrzeniał.

Przykład Chin, nie było już nowych przypadków a tu ludzie znowu zaczęli przywlekać...
Soł...
Porucznik
  • 0 / 1
@rasputin
Pare lat temu ja czytałem, dobra pasta była ;)
Mycie myciem, ale właśnie Sport.pl informuje, że "Legia Warszawa wygrała z Wisłą Kraków w alternatywnym hicie kolejki". Wygrana konkretna, 4:2, trzy bramki - Kante, jedna - Antola. Powtórka w realu mile widziana....
Gdyby wszystkie kluby miały esportowe sekcje, to nie byłoby problemu z dokończeniem rozgrywek...
Pułkownik
  • 0 / 3
Może za miesiąc treningi. Ciekawe w jakiej formie piłkarze. Dobrze by było podejść profesjonalnie i przy ewentualnym wznowieniu rozgrywek (na co się nie zapowiada) odstawić resztę stawki np przygotowaniem fizycznym
Fajny film wczoaj widziałam ; - ) A tak dokładnie, to w piątek."Google Doodle przypomina postać Ignaza S. i zachęca do mycia rąk". I nie jest to związane z obecną pandemią, tylko z historyczną demonstracją z 20 marca 1847 roku
Marszałek Polski
  • 2 / 3
– Momenty były?
~MamaKamilka
  • 0 / 2
Typie znowu udajesz kobiete?
Obejrzyj i sam oceń. Filmik nie jest długi - to tylko 50 sekund. 50 sekund, które mogą mieć znaczenie...
Marszałek Polski
  • 2 / 3
Czyżbyś nie znała „Para-męt pikczers”?
Znam, znam, ale filmik i tak warto obejrzeć...
Major
  • 2 / 2
Panie Moidouski, bardzo watpie , ze za miesiavc bedziemy w stanie wrocic do treningow, a od polowy maja do rozgrywek. Wie Pan dlaczego? Bo caly czas jest cala masa debili i polmozgow, dal ktorych siedzenie na d***e przed telewizorem jest zbyt wielkim wyrzeczeniem, ktorzy musza 5 razy dziennie wyjsc do sklepu i maja gdzies, ze przez ich zachowanie moga byc u nas drugie Wlochy.
~Covid
  • 3 / 0
Janusz nie pultaj sie

"Tu siedzi jełop mój przyjacielu, który całe życie przepierdział w fotelu"
~Oby prezesie
  • 1 / 2
Lesiu

Logowanie

Zarejestruj